Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magma. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 września 2018

Wulkanizm Fogo (Cabo Verde, Wyspy Zielonego Przylądka)

Ciąg dalszy o wulkanie Fogo (Cape Verde). Nawiązałem kontakt z Weroniką Ofierską, petrologiem i geochemikiem skał magmowych, która w ramach pracy magisterskiej bada tempo stygnięcia komory magmowej wulkanu Fogo na Uniwersytecie w Uppsali (Wydział Nauk o Ziemi). Naturalnie jako miłośnik wulkanów, którego fascynują te wybuchające góry zapytałem Weronikę o szczegóły. Oddaję jej głos:

Wybuchy wulkanów są znaczącym i bardzo nieprzewidywalnym zagrożeniem dla społeczeństwa w skali nie tylko lokalnej, ale również globalnej. Kilka lat temu media skupiały się na jedynej aktywnie wulkanicznie wyspie Fogo archipelagu Cape Verde. Jej erupcja zaczęła się 23 listopada 2014, ustała natomiast 7 lutego 2015 roku. Oprócz mediów Fogo przykuło również atencję wielu naukowców z szeroko rozumianej dziedziny „nauk o Ziemi”. Warto więc pokrótce wytłumaczyć dlaczego tak wielu naukowców wciąż pochyla się nad badaniem wulkanicznej aktywności.

Typową strategią w przypadku badania zachowania wulkanów jest instalacja systemu monitoringu sejsmicznego, który zbiera informacje odnośnie ilość trzęsień ziemi, magnitudy oraz głębokości. Dodatkowo wykonywane są pomiary morfologii gruntu za pomocą GPS oraz INSAR. Obie metody dostarczają wielu istotnych informacji, jednak mogą być one trudne w jednoznacznej interpretacji, gdyż nawet generowanie trzęsień ziemi oraz zmiana morfologii stożka mogą nie być wystarczającym czynnikiem alarmującym o zbliżającej się erupcji wulkanu. Z tych powodów wulkanolodzy ramię w ramię z petrologami oraz geochemikami pochylają się nad produktami wcześniejszych erupcji w celu zrozumienia procesów zachodzących bezpośrednio w komorze magmowej.

Skały wulkaniczne można traktować jako zapis wydarzeń, który dostarcza informacji odnośnie warunków powstania magmy, krystalizację minerałów, aż po wędrówkę ku powierzchni i w końcu erupcję. Badanie takich skał jest jedyną dostępną nam metodą pozwalającą „zajrzeć” do systemu magmowego, który doprowadził do erupcji. Minerały budujące skały wulkaniczne można traktować jak miniaturowe archiwa, które przechowują chronologię procesów krystalizacji oraz warunków panujących w komorze magmowej. Dzięki badaniom składu chemicznego skał, minerałów oraz zon w minerałach jesteśmy w stanie zinterpretować procesy magmowe takie jak krystalizacja frakcjonalna, mieszanie się magm o różnych składach chemicznych i różnym stopniu ewolucji. Zrozumienie mechanizmu działania oraz przebiegu procesów magmowych zachodzących jeszcze na etapie komory magmowej pozwala w pewnym stopniu określić czynnik dominujący powodujący erupcję wulkanu. Tak jak na przykład dodanie mentosa do coli powoduje erupcje napoju, tak samo dostanie się porcji mało wyewoluowanej zasadowej magmy do komory z bardziej wyewoluowaną magmą może spowodować erupcję. Ważnym jest, aby prześledzić wszystkie procesy zarejestrowane przez skałę, a następnie niczym detektyw ułożyć wszystkie poszlaki w logiczną oraz pasującą do siebie całość.

Jednym z narzędzi, które pozwala zajrzeć w głąb komory magmowej jest modelowanie geotermobarometryczne. Pozwala ono określić temperaturę oraz ciśnienie krystalizacji minerałów, w efekcie czego możemy stworzyć model systemu magmowego wraz z określeniem temperatury magmy na poszczególnych stadiach ewolucji oraz głębokości (Putrika 2003). Dzięki temu wiadomo, że system magmowy pod Cape Verde składa się z głównej - głęboko położonej komory magmowej oraz płytszego – tymczasowego zbiornika (Fig 1.)

Wysiłek wielu naukowców, którzy aktualnie zajmują się szczegółowym analizowaniem przebiegu oraz skutków wcześniejszych erupcji wulkanicznych może w przyszłości dostarczyć informacji, które pozwolą na zmodernizowanie systemu monitoringu i wczesnego ostrzegania dla najbardziej aktywnych wulkanicznie rejonów świata. Niezaprzeczalnie ujmujący jest dla mnie fakt, iż przy użyciu technologii w skali mikro można obserwować procesy, których skutki oddziałują często na skalę globalną.

Carracedo, J.-C., Perez-Torrado, F. J., Rodriguez-Gonzalez, A., Paris, R., Troll, V. R., Barker, A. K Volcanic and structural evolution of Pico do Fogo, Cape Verde. Geology Today, Vol. 31, No. 4, July–August 2015.

Hildner E., Magma storage and ascent of historic and prehistoric eruptions of Fogo, Cape Verde Islands: A barometric, petrologic and geochemical approach, 2011.

Fig.1 Schematyczny model systemu magmowego zrekonstruowanego na podstawie z erupcji w 1995 roku (E. Hildner, 2011).

Zdjęcia wulkanu Tomasz Lepich.

wtorek, 10 listopada 2015

O komorze magmowej Mount Saint Helens

Naukowcy amerykańscy chcieli zdetonować ładunki wybuchowe i dokonać pomiarów wywołanych przez detonacje fal sejsmicznych na obszarze wulkanu Mount Saint Helens, aby lepiej zrozumieć ruchy magmy pod tym słynnym wulkanem. Wyniki podano do publicznej wiadomości na spotkaniu Geological Society of America, które miało miejsce 3 listopada 2015 roku w Baltimore. Na głębokości 5-12 km pod Mount Saint Helens znajduje się potężna komora magmowa, a jeszcze większa (druga) znajduje się na głębokości 12-40 km. Obie komory magmowe wydają się być połączone, co być może pomoże lepiej zrozumieć łańcuch wydarzeń w trakcie erupcji St.Helens w 1980 roku.

Detonacja ładunków wybuchowych wysłała fale przenoszące energię w głąb skorupy ziemskiej, a sejsmometry wychwyciły ich odbicia. Opierając się na oczekiwanym czasie poruszania się tych fal (przemieszczają się one wolniej przez komory magmowe niż przez gęstą skałę) naukowcy byli w stanie stworzyć topograficzny model skorupy ziemskiej pomiędzy głębokością 5 a 40 km. Aby zmapować górne 5 km skorupy w pobliżu szczytu wulkanu umieścili 920 sejsmometrów i badali je nie tylko pod kątem odbić fal przenoszących energię pod wpływem detonacji, ale też małych trzęsień ziemi częstych w pobliżu Mount Saint Helens i dźwięku wysokiej częstotliwości generowanego w sposób ciągły przez samą Ziemię. Wreszcie umieścili 75 wytrzymałych sejsmometrów wokół wulkanu - urządzenia te pozostaną tam do 2016 roku w celu analizy trzęsień ziemi, które pozwolą na stworzenie obrazów sięgających 80 km w głąb. Wnioski końcowe: Mount Saint Helens nie musi być jedynym wulkanem 'karmionym' przez głęboką komorę magmową, która znajduje się na wschód od płytkiej komory magmowej. Głęboka komora magmowa znajduje się pomiędzy wulkanami Mount Saint Helens, Mount Adams oraz obszarem wulkanicznym drzemiących wulkanów Indian Heaven, a to może oznaczać że magma z głębokiej komory magmowej dociera do każdego z tych trzech wulkanów. Naukowcy nadal jednak nie wiedzą jak rozległa jest głęboka komora magmowa.

Źródło: http://news.sciencemag.org/earth/2015/11/deep-magma-chambers-seen-beneath-mount-st-helens?rss=1

EDIT: Trzy godziny temu rozpoczęła się erupcja piroklastyczna wulkanu Fuego w Gwatemali. Schodzą z niego spływy piroklastyczne, niektóre obszary są ewakuowane. Paroksyzm erupcyjny Fuego zakończył się w nocy 11 listopada 2015 roku i wulkan powrócił do normalnej aktywności erupcyjnej charakteryzującej się ciągłymi eksplozjami strombolijskimi. Rankiem 11 listopada wylew lawy z Fuego osiągał długość 1.5 km.

Z indonezyjskiego wulkanu Karangetang schodzi wylew lawy, mają miejsce się rozżarzone lawiny. Erupcja wulkanu Rinjani osłabła, choć eksplozje strombolijskie są ciągle intensywne. Wylew lawy dotarł na odległość 1 km od krateru aktywnego stożka Barujari. 9 listopada 2015 roku ponownie otwarto Międzynarodowe Lotnisko Ngurah Rai na Bali, a 10 listopada miało zostać otwarte Międzynarodowe Lotnisko Lombok.

wtorek, 2 września 2014

Nadchodzą zmiany w erupcji Holuhraun

Efuzja lawy ze szczeliny Holuhraun wciąż trwa, acz od ostatnich dwóch dni nieco zmalała. Ma miejsce natomiast wzrost aktywności sejsmicznej oraz deformacji gruntu. Należy wziąć pod uwagę scenariusz nowej erupcji wzdłuż szczelin przypuszczalnie pod lodem, a także erupcji kalder Bárðarbunga czy Askja. Odnotowano małe eksplozje na obszarze na północ od lodowca - przypuszczalnie freatyczne (pod wpływem pary) albo freatomagmowe (pod wpływem interakcji magmy z wodą). Lawa wciąż płynie w kierunki glacjalnej rzeki Jökulsá á Fjöllum, co może generować intensywne eksplozje pary. O godzinie 3.09 miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 5.5 w północnej kalderze Bárðarbunga. Pomiary GPS wskazują na powolne osiadanie kaldery wskutek wypływu magmy. To prowadzi do zwiększonego ryzyka eksplozywnej erupcji kaldery.

Wiadomość z ostatnie chwili. Duża i głęboka depresja (dolina ryftowa) o szerokości około 1 km uformowała się pod lodowcem Dyngjujökull, a także na północ od niego. Erupcja podlodowcowa może się zacząć w każdej chwili. Objętość dajki wzrasta od początku erupcji Holuhraun. Więcej magmy wraca do niż wychodzi z Bárðarbunga, a to skutkuje wzrostem ciśnienia wewnątrz dajki. Lawa pokrywa już obszar o powierzchni 7.2 km kwadratowych. Chmura erupcyjna wędruje na północny wschód od miejsca erupcji. Ciężko przewidzieć jak długo potrwa erupcja lawowa Holuhraun. Można zatem oczekiwać długotrwałej erupcji albo wielu erupcji (każda z nich trwałaby przez pewien czas). Wskutek wzrostu drgań harmonicznych o niskiej częstotliwości geolodzy i geofizycy pracujący w pobliżu aktywnej szczeliny erupcyjnej zostali wezwani do opuszczenia miejsca erupcji.

EDIT: 4 września 2014 roku - Erupcja lawy Holuhraun trwa już od czterech dni. Fontanny lawy sięgają już wysokości 120-130 metrów. Rozmiar nowego pola lawy wynosi obecnie 11-12 km kwadratowych. Długość aktywnej szczeliny erupcyjnej wynosi 1.7-1.8 km. Pomimo wulkanicznych drgań nie stwierdzono podlodowcowej erupcji. Aktywność sejsmiczna w Holuhraun wciąż trwa, najsilniejsze trzęsienia ziemi mają miejsce w pobliżu krawędzi kaldery Bárðarbunga. Cztery z nich od północy miały magnitudę powyżej 4. Naukowcy są z powrotem na miejscu erupcji. Dolina ryftowa rośnie, większość z niej znajduje się pod lodem. Może ona być miejscem przyszłej erupcji. Nie można także wykluczyć erupcji kaldery Bárðarbunga. Warto obejrzeć chociażby poniższe video:

http://www.ruv.is/frett/everything-changes-when-night-falls

Podobno niektórzy próbują się dostać na miejsce erupcji nielegalnie. :-)

EDIT: 5 września 2014 roku - Dwie nowe szczeliny erupcyjne otworzyły się na południe od aktywnej szczeliny Holuhraun. Znajdują się one 1.5 km na południe od pierwszej szczeliny i 2 km na północ od krawędzi lodowca i mają długość 1-2 km. Erupcja wydaje się rozszerzać w kierunku lodowca. Pod lodowcem Dyngjujökull może trwać aktywność erupcyjna. Smród zgniłych jaj (siarkowodoru) odnotowano z wód rzeki Jökulsá á Fjöllum. Chmura pary z aktywnych szczelin erupcyjnych wznosi się na wysokość 5 km. Powierzchnia kaldery Bárðarbunga osiadła aż o 15 metrów - wskutek wypływu magmy z rezerwuaru! Czekam na ewentualną podlodowcową erupcję (otworzenie się szczelin erupcyjnych pod pokrywą lodową Dyngjujökull i przedarcie się erupcji przez warstwę lodu).

wtorek, 17 grudnia 2013

Sinabung i Nijima


Pomimo że erupcja sumatrzańskiego wulkanu Sinabung ustała (wulkan emituje obecnie obłok gazu) w ciągu ostatnich kilku dni nastąpił znaczący wzrost aktywności sejsmicznej. Wykryto hybrydowe trzęsienia ziemi oraz inflację gruntu wskazujące na ruch magmy, co może prowadzić do przyszłych erupcji eksplozywnych.

A Nijima wciąż rośnie. Wylewy lawy powiększają powierzchnię wysepki, której długość wynosi obecnie 400 metrów, a szerokość 300 metrów.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Cykle erupcyjne Wezuwiusza



Przypuszczalnie jeden z najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie Wezuwiusz przechodzi aktualnie okres drzemki. Niemniej historia aktywności Wezuwiusza uczy, iż okresy ciszy w jego wydaniu były zwykle kończone silnymi erupcjami wulkanu. Należy pamiętać, iż populacja Neapolu i przyległych doń okolic liczy 4 miliony ludzi. Po eksplozywnej erupcji w 1944 roku Wezuwiusz powinien wybuchać co jakiś czas, ale zamilkł. Okres drzemki trwa bardzo długo.

Cykl Neapolitański Wezuwiusza rozpoczął się w 1631 roku po ostatnich silnej erupcji w roku 1150 (wulkanem targnęły także dwie umiarkowane erupcje w latach 1500 i 1570). Zatem okres drzemki wyniósł około 500 lat. Poprzedzona licznymi trzęsieniami ziemi erupcja Wezuwiusza z 1631 roku była potężną erupcją pliniańską. Chmura popiołu sięgnęła do stratosfery, a spływy piroklastyczne z wulkanu uśmierciły 4000 ludzi zamieszkujących osady w Zatoce Neapolitańskiej. Po tej erupcji styl erupcyjny Wezuwiusza uległ zmianie na 400 lat: spokojna efuzja lawy, okazjonalne epizody eksplozywne. Starszy cykl erupcyjny Wezuwiusza zwany Pompejańskim rozpoczął się około 3800 lat temu i objął 6 silnych sub-pliniańskich erupcji, w tym osławioną z 79 roku, która go zakończyła. Po nim Wezuwiusz drzemał przez kilka wieków. W przypadku gdy tefrytowa magma dociera do jednej z płytkich komór magmowych wulkanu wówczas zachodzi proces zwany różnicowaniem magmy (magma ewoluuje w bardziej lepką i gazową lawę). Temu procesowi towarzyszy ciągły zastrzyk świeżej bazaltowej magmy, która dociera do dna komory magmowej. Z czasem chłodniejsza gazowa magma zaczyna wywierać ciśnienie na komorę: kiedy owo ciśnienie znajduje ujście dochodzi do silnej pliniańskiej erupcji Wezuwiusza.

Tzw. "Czerwona Strefa" ewakuacyjna obejmuje ponad 600 000 ludzi, których będzie trzeba wówczas ewakuować w ciągu zaledwie kilku godzin. Warto się do tego przygotować.

Umiarkowana aktywność eksplozywna wulkanu Szywiełucz na Kamczatce. Eksplozje generowane przez kopułę lawową wulkanu generują obłoki popiołu sięgające wysokości 7 km. Mają miejsce niewielkie lawiny gruzu i spływy piroklastyczne.

niedziela, 12 maja 2013

Erupcja Chaiten w retrospekcji





2 maja minęło 5-lecie rozpoczęcia erupcji wulkanu Chaitén w południowym Chile. W owym czasie Chaitén nie uchodził za niebezpieczny wulkan, a co za tym idzie nie był monitorowany. Po 24-godzinnej aktywności sejsmicznej rozpoczęła się eksplozywna erupcja wulkanu (2 V 2008 roku). Kolumna popiołu przez ponad tydzień sięgała wysokości 15-20 km, popiół opadł na znaczne obszary Chile i Argentyny. Po blisko 2 tygodniach aktywności eksplozywnej rozpoczęła się trwająca 18-20 miesięcy faza efuzyjnego wzrostu i zapadania się kopuły lawowej. W ciągu 5 dni od rozpoczęcia erupcji wulkanu ewakuowane zostało małe miasteczko Chaitén, oddalone o 10 km na południe od wulkanu i położone nad brzegiem rzeki Chaitén. Niespełna tydzień później spowodowany opadem deszczu lahar i powódź doprowadziły do zniszczenia miasteczka. Wokół wulkanu zainstalowano sieć sejsmometrów, aby mierzyć jego aktywność. Zwłaszcza typ magmy - ryolitowa z 75% zawartości krzemionki - interesował naukowców, gdyż stanowił on paliwo napędowe do jednych z najsilniejszych erupcji eksplozywnych w czasach historycznych. Okazało się również, że Chaitén wybuchł w ciągu ostatnich 5000 lat trzykrotnie, w tym raz w XVII wieku. Magma stanowiąca zarodziec erupcji pochodziła z głębokości 5-10 km pod powierzchnią. Poruszała się z prędkością 0.5 metra na sekundę - wystarczyły zatem 4 godziny, by dotarła do powierzchni. Zdjęcia satelitarne wykonane przed, jak i po erupcji wskazywały na deformację gruntu, co naprowadziło naukowców na rezerwuar magmy na głębokości 20 km pod wulkanem Michinmahuida, 17 km na wschód od Chaitén. Szacowane tempo efuzji lawy w pierwszych miesiącach formowania się kopuły lawowej wynosiło 45-66 metrów sześciennych/na sekundę - dla porównania tempo długotrwałej efuzji lawy z hawajskiego stożka Pu`u`O`o wynosi 5-6 metrów sześciennych/na sekundę. Chile posiada 120 potencjalnie aktywnych wulkanów - dzięki erupcji Chaitén wokół niektórych instalowane są sieci monitoringu.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Inflacja gruntu starej kaldery w Chile

Wulkaniczny obszar (strefa subdukcji) Laguna del Maule w Chile znajduje się w sercu Andów. Przez 2000 lat wypełniona wodą kaldera Laguna del Maule spała. A tu nagle coś zaczyna się dziać. Naukowcy odnotowali gwałtowną deformację gruntu wokół kaldery sugerującą inflację komory magmy. Niektóre obszary pod jeziorem i wokół niego rosną, co wykazano radarem. Urządzenia GPS wskazują, że grunt podnosi się w ciągu roku o 30 cm i obecnie jest o 1.4 metra wyższy niż w roku 2007. Skały w tym rejonie zawierają dużą koncentrację dwutlenku krzemu. W odróżnieniu od hawajskiej, typowo bazaltowej płynnej magmy magma krzemowa jest bardzo gęsta i ma tendencję do formowania kleistych kopuł pod powierzchnią, co skutkuje tym, że pcha się do góry i dochodzi do potężnych eksplozji. Naukowcy szacują, iż horyzontalny (poziomy) rezerwuar magmy pod kalderą ma wymiary 7.5 na 5.5 km i znajduje się na głębokości 5 km. I ciągle rośnie rozpychając się. Kiedy dojdzie do potencjalnej erupcji? Nie wiadomo. 21 grudnia 2012 roku? Za rok? Za 1000 lat? Za mojego życia? Naukowcy nie wiedzą. Ale dojdzie na pewno... O kalderze Laguna del Maule poniżej:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2011/08/chile_1539.html

sobota, 7 lipca 2012

Aktywność wulkaniczna w Kongo plus pękanie magmy

Od 3 lipca 2012 roku wzrasta aktywność wulkanu Nyiragongo w Kongo, jednego z pięciu wulkanów na Ziemi posiadających aktywne jezioro lawy. Odnotowano obłoki popiołu sięgające wysokości 2.5 km. Nyiragongo często emituje ditlenek siarki, ale emisje popiołu są rzadkością. Ze względu na malownicze jezioro lawy Nyiragongo bywa częstym celem wycieczek naukowców i fotografów przyrody. Kongo jest jednak niebezpiecznym krajem. Dość powiedzieć, że 6 lipca kongijscy rebelianci M23 wierni generałowi Bosco Ntaganda opanowali miasto Bunagana na wschodniej granicy Kongo, ważny punkt tranzytu minerałów. Walki wciąż trwają. Setki mieszkańców Bunagana uciekło do sąsiedniej Ugandy. Rebeliantów M23 składających się w dużej mierze z Tutsi wspiera Rwanda. Kongo słynie z wydobycia cyny, złota, wolframu i koltanu (mieszaniny kolumbitu i tantalu, 70% złóż tego minerału znajduje się w Kongo).

Z uwagą przeczytałem artykuł Charlesa Q. Choi w Scientific American o wulkanicznych drganiach. Naukowcy z University of Leeds w Anglii wykazali, że wstrząsy mają miejsce w seriach i na różnych głębokościach, gdyż w trakcie przemieszczania się magma pęka, pojawiają się w niej szczeliny. Osłabiają one magmę, dochodzi do pęknięć w innych miejscach, magma zaczyna przemieszczać się szybciej, a co za tym idzie ma miejsce coraz więcej pęknięć. Owe serie pęknięć mogą tłumaczyć występowanie rojów trzęsień ziemi niskiej częstotliwości czyli prekursorów erupcji. Analiza tych drgań może pomóc w ustaleniu jak szybko przemieszcza się magma i tym samym przewidzieć przyszłe eksplozje.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Thrihnukagigur: We wnętrzu komory magmowej?
























Jak wygląda 'komora magmowa' drzemiącego wulkanu (krateru) udowodnił islandzki wulkanolog Haraldur Sigurdsson schodząc w maju 2011 roku do krateru Þríhnjúkagígur będącego częścią szczeliny przecinającego Islandię Grzbietu Śródatlantyckiego. Geolodzy zeszli na głębokość 200 metrów - trochę mało, gdyż komory magmowe islandzkich wulkanów składują magmę na głębokości od kilku do dziesiątków kilometrów. Badacze na pewno dostali się do systemu podziemnych tub lawowych (wertykalnych, horyzontalnych). Swego czasu National Geographic wszem i wobec oznajmiał, że to nie lada osiągnięcie - "Pierwsze zejście do komory magmowej wulkanu, który po raz ostatni wybuchł 4000 lat temu!". Sęk w tym, że w przypadku wielu wygasłych zerodowanych wulkanów ich ancestralne komory magmowe mamy do eksploracji jak na dłoni. Na podziemnym zwiedzaniu Þríhnjúkagígur można zarobić, bo już organizowane są private tours. Þríhnjúkagígur składa się z trzech kraterów - do wnętrza jednego z nich wieńczącego niski stożek żużlowy prowadzi otwór. Tunelem dostajemy się do wulkanicznej krypty w kształcie butelki o wymiarach 50 x 70 metrów na dnie od której odchodzą korytarze sięgające głębokości 200 metrów.

Na początku maja tekst o robotach w służbie wulkanologii. Tymczasem zerkajcie na SE Crater Etny, gdyż znowu się ożywił!

piątek, 27 kwietnia 2012

Nietypowa aktywność wulkanu Nyamrugaira

Gorillacd informuje, iż choć lawowa erupcja wulkanu Nyamuragira w Kongo zakończyła się w lutym 2012 roku to już w marcu wulkan zaczął wykazywać aktywność w centralnej kalderze, w której mieściło się jezioro lawy. 24 lutego 2012 roku instrumenty sejsmiczne odnotowały wstrząsy w kalderze. Od tamtego dnia aktywność lawowa Nymauragira na północny wschód od wierzchołka zaczęła maleć, aktywność centralna wzrastać. Na początku marca pojawił się silny odór ditlenku siarki SO2, co świadczy że magma jest blisko powierzchni ulegając odgazowaniu. W kwietniu aktywność trwa w kraterze zapadliskowym kaldery, w którym w latach 1939-40 doszło do wydrenowania jeziora lawy. Wulkanolodzy spekulują, że albo chodzi o drenaż magmy spod wulkanu od początku erupcji w listopadzie 2011 roku albo niebawem rozpocznie się nowa faza erupcyjna i pojawi się jezioro lawy! Opcja druga byłaby lepsza. Na zdjęciu z powietrzna zrobionym 19 kwietnia centralna kaldera wulkanu Nyamuragira (Nyamulagira).

wtorek, 17 kwietnia 2012

Popocatépetl, Tungurahua i Sangay





16 kwietnia 2012 roku meksykańskim wulkanem Popocatépetl targnęła silniejsza niż zwykle eksplozja generująca chmurę popiołu sięgającą wysokości 2 km. 30 społeczności mieszkających wokół wulkanu zostało obsypanych warstwą popiołu dochodzącą do 7 cm. Strefa zagrożenia dla Popo wynosi 12 km. W nocy zaobserwowano żarzenie się jego wierzchołka, co sugeruje ruch magmy budującej nową kopułę lawową. Rankiem 18 kwietnia mają miejsce emisje popiołu meksykańskiego wulkanu sięgające wysokości 2 km (na górnych fotografiach).

13 kwietnia geolodzy przelatujący nad wulkanem Tungurahua w Ekwadorze zaobserwowali anomalię termiczną na wschodniej wewnętrznej krawędzi jego krateru o średnicy 214 metrów. Aktywne były fumarole na wschodniej i zachodniej krawędzi krateru Tungurahua, a temperatura w kraterze wynosiła 171 stopni Celsjusza. 17 kwietnia kolumna erupcyjna nad wulkanem w ciągu kilku minut sięgnęła wysokości 5 km. Niespokojny pozostaje także inny wulkan w Ekwadorze, a mianowicie Sangay. 13 kwietnia eksplozja wulkanu uformowała kolumnę pary i popiołu sięgającą wysokości 2 km. Z kopuły lawowej wulkanu schodzą wylewy lawy docierając do podstawy stożka.

Na zdjęciach anomalia termiczna w kraterze Tungurahua (by P. Ramón OVT/IG) oraz wulkan Sangay.

piątek, 2 marca 2012

Wzrost magmy na Uturuncu


Boliwijski wulkan Uturuncu został określony przez naukowców mianem superwulkanu z uwagi na jego inflację - od maja 1992 roku góra rośnie niczym gigantyczny balon w tempie 1.3 cm na rok (20 cm od początku lat 90-tych XX wieku). Mamy tutaj do czynienia z najszybciej wzrastającym obszarem wulkanicznym na Ziemi. Naukowcy z Obserwatorium San Calixto w Boliwii wykryli powolny ruch magmy, lecz stanowczo wykluczyli możliwość przyszłej erupcji. Wylewy lawy z Uturuncu pochodzą z okresu między 890 000 a 271 000 lat temu. Być może Uturuncu gromadzi magmę z pobliskich wulkanów - niektóre z nich uchodzą za czynne. Obszar inflacji rozciąga się na powierzchni 70 km, co przypomina wymiary ostatniej kaldery Yellowstone utworzonej w trakcie supererupcji 640 000 lat temu. Ekspansja Uturuncu prawdopodobnie trwa od kilkunastu lat, zatem komora magmowa wulkanu nie rozrosła się jeszcze do wielkości komory superwulkanu.

sobota, 25 lutego 2012

Wstrząsy pod wulkanem Kilauea




Wulkanolodzy obawiają się eksplozywnej erupcji wulkanu Kilauea. W pobliżu jego wierzchołka odnotowano dzisiaj atypowy rój sejsmiczny - w zasadzie już od 21 lutego 2012 roku 5 km na północny zachód od Krateru Halema`uma`u rozpoczął się rój wstrząsów sejsmicznych zwany Ka`oiki, który od tego czasu wygenerował ponad 1000 trzęsień ziemi. W ciągu ostatniej doby na 70 trzęsień ziemi aż 4 miały magnitudę 4-4.3 w skali Richtera. W Hawajskim Obserwatorium Wulkanologicznym drgania powodowały spadanie książek z półek. Rój trzęsień ziemi wskazuje na płytką intruzję magmy w górnej południowo-zachodniej strefie grzbietu. Wulkan Kilauea mimo spokojnej efuzji lawy (która trwa od 1983) jest zdolny do eksplozywnej erupcji (na górnych zdjęciach).

czwartek, 16 lutego 2012

O trzęsieniach ziemi w ogólności





15 luty 2012 roku, godz. 21.13 - trzęsienie ziemi na wulkanie Hekla - 1.4 km na zachód od jego wierzchołka, głębokość 0.1 km, miejsce erupcji Hekli w 1947 roku. Hekla jest wulkanem wyjątkowym, który reaguje na małe trzęsienia ziemi mogące być prekursorami erupcji.

W związku z tym, że wczoraj doszło także do roju trzęsień ziemi na podlodowcowym wulkanie Katla, co wskazuje na umiarkowaną intruzję magmy nieco o trzęsieniach ziemi. Gdybym chciał monitorować je wszystkie blog rozrósłby się do niebotycznych rozmiarów, toteż trzęsienia ziemi zauważam jedynie takie, które przynoszą straszliwe zniszczenia i są ogromnej siły (vide Japonia 7 marca 2011 roku, tsunami i kryzys w Fukushimie).

Trzęsienie ziemi ma miejsce, gdy łamie się skała. Czasem do owego łamania dochodzi na odległości liczącej setki kilometrów na linii uskoku. Wyróżniamy trzy typy trzęsień ziemi:
1) tektoniczne - spowodowane ruchem płyt tektonicznych, które poruszają się z prędkością od 1 do 5 cm na rok. Mamy trzy podtypy:
a) grzbietowe (Grzbiet Śródatlantycki) - dwie płyty rozdzielają się, czego dobrym przykładem jest Reykjanes na Islandii
b) subdukcji - jedna płyta kontynentalna wciska się pod drugą (witamy w Japonii i Chile), takie trzęsienia ziemi są najsilniejsze i mogą wygenerować niszczące tsunami w momencie gdy dochodzi do deformacji dna morskiego i pionowego przemieszczenia się mas przykrywającej wody
c) płyty kontynentalne ślizgają się obok siebie - te uchodzą za najsłabsze.
2) magmowo-tektoniczne - magma pcha się do góry wyzwalając zdławioną energię zgromadzoną do tej pory w szczelinie czy strefie subdukcji. Ruch magmy jest wyzwalaczem, ale nie przyczyną trzęsienia ziemi.
3) magmowe - magma napływa do dajki czy komory magmowej, a jej ciśnienie napiera na skały powodując ich wyginanie i łamanie. Voila, trzęsienie ziemi gotowe!
Magmowo-tektoniczne trzęsienia ziemi zazwyczaj nie poprzedzają erupcji wulkanów, magmowe jak najbardziej. Te ostatnie powoduje ciśnienie magmy oraz gazy przez nią wydzielane. Zanim dojdzie do wybuchu wulkanu mają miejsce setki/tysiące trzęsień ziemi o sile od M1 do M3 w skali Mercallego.

Na koniec skok na El Hierro: w strefie erupcyjnej Las Calmas zidentyfikowano dwa aktywne stożki: 1) główny o wysokości 300 metrów znajdujący się 120 metrów pod powierzchnią oceanu oraz 2) drugi o wysokości 75 metrów 200 metrów pod powierzchnią Atlantyku. Wzrasta liczba trzęsień ziemi pod wyspą El Hierro - 15 lutego naliczono ich ponad 20, co wskazuje na intruzję magmy.

Na zdjęciach Grzbiet Śródatlantycki przecinający Islandię (tam gdzie styka się kontynent euroazjatycki z amerykańskim) oraz tragiczne tsunami w Indonezji/Japonii AD 2004/2011 wywołane przez subdukcyjne trzęsienia ziemi.

środa, 8 lutego 2012

Drugi paroksyzm erupcyjny Etny w 2012 roku...




...powoli zmierza ku zakończeniu. W nocy 8 lutego 2012 roku rozpoczęła się intensywna aktywność Nowego Południowo-Wschodniego Krateru, która osiągnęła swój punkt kulminacyjny około 5 rano 9 lutego 2012 roku. Lawa wypływająca z krateru dotarła na odległość 2 km w kierunku Valle del Bove - tą samą drogą jaką przebyła w trakcie wylewu 5 stycznia. Na zdjęciu fotografia termalna drugiego paroksyzmu erupcyjnego Etny w tym roku - dłuższego niż poprzednie, acz mimo wszystko mniej intensywnego. Ja tymczasem czekam na bardziej szczegółowe informacje. I tak w zasadzie niusy o Etnie będą się pojawiały co miesiąc.

EDIT: Paroksyzm erupcyjny trwał 5.5 godziny włączając w to epizody fontann lawy. Światło z pełni księżyca dopełniało piękna malowniczego spektaklu. Chmura erupcyjna zdaniem wulkanologa Borisa Behncke była ogromna. Zamknięto lotnisko w Katanii. Kulminacją paroksyzmu Etny były wielkie eksplodujące bąble magmy i głośne detonacje. W kraterze były aktywne dwa otwory erupcyjne, szczeliny na południowo-wschodnich i północnych stokach stożka Nowego Południowo-Wschodniego Krateru nie wykazywały aktywności. Stwierdzono brak spływów piroklastycznych.

Na deser pierwszy materiał filmowy z epokowego wydarzenia: dotarcia przez rosyjskich badaczy do podlodowego antarktycznego jeziora Wostok. Pobrali oni do biologicznej analizy 40 litrów zamrożonej wody.

piątek, 3 lutego 2012

Erupcja wulkanu Iliamna na Alasce?



Erupcja alaskańskiego wulkanu Iliamna albo ma w tej chwili miejsce albo może mieć. Wstrząsy na Iliamna trwały od tygodnia, były częste i wzrastały. Ekstremalne zimno (-48 stopni Celsjusza) na Alasce umożliwia aktualną obserwację samotnego wulkanu. Wstrząsy miały miejsce na płytkich głębokościach pod wierzchołkiem i na zboczach, co wskazuje na przemieszczanie się magmy. Jeśli nawet Iliamna do tej pory nie wybuchł to sejsmograf z AVO z ostatniej doby uwidacznia potężną intruzję magmy do komory magmowej wulkanu. Mam nadzieję, że pojawią się wkrótce jakieś zdjęcia z potencjalnej aktywności Iliamna, choć ekstremalne warunki pogodowe nie pozwalają na eksplorację potężnego wulkanu, którego ostatnią erupcję zanotowano w 1953 roku.

sobota, 27 sierpnia 2011

Chaiten 2008 - galeria






2 maja 2008 roku doszło w Chile do jednej z najbardziej spektakularnych erupcji XXI wieku. Po 9500 latach uśpienia ((później okazało się, że wulkan wybuchł w ciągu ostatnich 5000 lat trzykrotnie, ostatni raz w XVII wieku) obudziła się kaldera Chaitén z obsydianową kopułą lawową o wysokości 962 metrów w środku. 6 maja kolumna erupcyjna sięgała wysokości aż 30 km, z wulkanu schodziły spływy piroklastyczne i lahary, które do lipca 2008 roku zniszczyły większość miasteczka Chaitén, miał miejsce wzrost kopuły lawowej. Od czasu erupcji Novarupta (Katmai) w roku 1912 była to największa eksplozywna erupcja ryolitowej magmy stulecia.