niedziela, 27 listopada 2022

Tragiczny lahar na wyspie Ischia i nowa erupcja wulkanu Etna

We wczesnych godzinach porannych 26 listopada z Monte Epomeo na wyspie Ischia wskutek ulewnych deszczy zszedł lahar (potok błota), który runął na Casamicciola Terme niszcząc domy i porywając samochody.  Zginęło 5 osób, w tym 31-letnia Eleonora Sirabella, 6-letnia dziewczynka i noworodek, 13 osób jest rannych, kilka jest zaginionych. To może być najtragiczniejsza katastrofa związana z wulkanem w tym roku. Lahar dotarł aż do morza taszcząc za sobą głazy i samochody. Obecnie wciąż trwa akcja ratunkowa w Casamicciola Terme. Niestety Ischia jest gęsto zabudowana i zaludniona, podatna na płytkie trzęsienia ziemi, erupcje wulkaniczne (ostatnia w 1302 roku, wylew lawy Arso) i osuwiska. Opisuję tą popularną wyspę turystyczną w "Sekretach wysp wulkanicznych".

27 listopada około godziny 18 u północno-wschodniej podstawy SE Crater(wysokość 2800 metrów) wulkanu Etna otworzył się niewielki otwór erupcyjny i trwa wyciek lawy w kierunku Valle del Leone.

Trwają emisje popiołu z wulkanu San Miguel (Chaparrastique) w Salwadorze. Wulkan emituje regularne obłoki popiołu o nieznanej wysokości (na zdjęciu). Przebudził się 23 listopada 2022 r.

27 listopada o godzinie 08.30 czasu lokalnego sumatrzański wulkan Kerinci wyemitował obłok popiołu o wysokości 4.2 km. 

Trwają umiarkowane eksplozje wulkaniańskie kurylskiego wulkanu Ebeko na wyspie Paramuszyr. Wyciek lawy ma także miejsce na południowym zboczu wulkanu Ałaid na wyspie Atłasowa. 

Ze względu na słabą aktywność strombolijską w kraterze centralnym kamczackiego wulkanu Kluczewska Sopka wulkanolodzy podnieśli dla niego stopień alarmu na żółty.

Trwa intensywne odgazowanie (obłok pary i gazu) wulkanu Cotopaxi w Ekwadorze. 

Trwa erupcja podmorskiego wulkanu Kaitoku Seamount (Japonia), o czym świadczy odbarwienie wody na jej miejscu. Aktywny pozostaje także podmorski wulkan Kavachi (Wyspy Salomona).

Intensywnie dzisiaj. Moja pierwsza książka póki co zbiera pozytywne opinie, co mnie cieszy.

niedziela, 20 listopada 2022

Przebudzenie kamczackiego wulkanu Kluczewska Sopka

                                                    

W niedzielę wieczorem u wybrzeża Kamczatki miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 5.7, po którym uaktywnił się kamczacki wulkan Kluczewska Sopka, który zaczął wyrzucać bomby wulkaniczne z głównego krateru.To umiarkowana (na razie) aktywność strombolijska - pierwsza od marca 2021 roku. 

Jednak wulkanolodzy z KVERT sugerują, że słaba erupcja Kluczewskiej Sopki rozpoczęła się już 17 listopada, zatem wspomniane trzęsienie ziemi nie ma zapewne z nią związku.

Trwa ekstruzja (wzrost) niestabilnej kopuły lawowej kamczackiego wulkanu Szywiełucz. Jego południowym zboczem schodzą spływy piroklastyczne. Zdj. KVERT.

Trwa także intensywne odgazowanie japońskiego wulkanu Nishinoshima

Wylew lawy ma miejsce z wulkanu Pavlof (Alaska) Inny alaskański (aleucki) wulkan Takawangha wykazuje aktywność sejsmiczną.

Przy okazji zachęcam do nabycia książki "Sekrety wysp wulkanicznych" w tańszej przedpremierowej cenie. Starałem się jak mogłem, aby wszystkie w niej zawarte ciekawostki, informacje, dane były rzetelne, choć nie jestem z wykształcenia geologiem.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5042872/wulkany-sekrety-wysp-wulkanicznych

https://www.empik.com/wulkany-sekrety-wysp-wulkanicznych-bartlomiej-krawczyk,p1343451210,ksiazka-p 

czwartek, 17 listopada 2022

Erupcja wulkanu Copahue w Chile

                                                        
16 listopada przebudził się wulkan Copahue w Chile. Aktywność erupcyjna ma miejsce blisko południowego brzegu jeziora kraterowego El Agrio. Popiół pokrył lokalne lotnisko, w tym samoloty i pasy startowe. Zdj. Valentina

Także 16 listopada rozpoczęły się niewielkie emisje popiołu z wulkanu San Miguel aka Chaparrastique (Salwador).

Od połowy października prawdopodobnie trwa aktywność erupcyjna podmorskiego wulkanu Ahyi Seamount (Mariany) zlokalizowanego około 18 km na południowy wschód od wulkanu Farallon de Pajaros (Uracas). Przynajmniej od 19 listopada na miejscu erupcji występuje odbarwienie wody.

6 listopada wulkan Matthew Island (Vanuatu) formujący bezludną wysepkę ulegał odgazowaniu. 
 
15 listopada niewielkie eksplozje targnęły wulkanem Ambae (Vanuatu). Miejscowi wyczuwali silny odór dwutlenku siarki.

Trwają emisje popiołu z kurylskiego wulkanu Ebeko (Paramuszyr, Kuryle).

sobota, 12 listopada 2022

The Fire Within: A Requiem for Maurice and Katia Krafft (2022) - recenzja

Kolejny tegoroczny dokument o brawurowej francuskiej parze wulkanologów Mauricie i Katii Krafft, tym razem wyreżyserowany przez Wernera Herzoga, który uwielbia wulkany i ich erupcje ("La Soufriere" z 1976 roku, "Into the Inferno" z 2016 roku). Tym razem zrealizowany w formie swoistego requiem dla najbardziej nieustraszonej pary wulkanologów, którzy zginęli w trakcie tragicznej erupcji piroklastycznej wulkanu Unzen (Kiusiu, Japonia) 3 czerwca 1991 roku. Herzoga jako filmowca nie interesuje miłość łącząca Krafftów, Niemiec skupia się natomiast na ich dokonaniach filmowych i fotograficznych. 

Podobnie jak w "Wulkanie miłości" (2022) Sary Dosy w "The Fire Within" nie brakuje nieziemskich i ogromnie spektakularnych materiałów filmowych Krafftów z rozmaitych erupcji wulkanicznych (niektóre widziałem po raz pierwszy). Potencjalny widz nieco zaznajomiony z historycznymi erupcjami wulkanicznymi znajdzie tutaj filmy archiwalne z erupcji wulkanów Unzen w 1991 roku, Mount Saint Helens w 1980 roku (tragiczne skutki erupcji z 18 maja, Krafftowie nie widzieli tego wybuchu na żywo), Nevado del Ruiz w 1985 roku (tragiczne skutki erupcji z 13 listopada, pokryte laharem miasteczko Armero w Kolumbii), Una Una w 1983 roku (zniszczenia na indonezyjskiej wyspie po erupcji wulkanu, niesamowity footage), Galunggung w 1982 roku, El Chichon w 1982 roku (zniszczenia okolic wulkanu wskutek spływów piroklastycznych), Augustine (Alaska) w 1986 roku, Heimaey w 1973 roku (fontanny lawy i zagłada portowego miasteczka na islandzkiej wyspie w archipelagu Vestmannaeyjar, footage przełomowy w karierze Francuzów) czy spektakularne potoki lawy na Big Hawaii. 

"The Fire Within" to dokument elegijny, żałobny, egzystencjalny, poetycki, w którym Krafftowie ukazani zostają jako filmowcy balansujący na krawędzi życia i śmierci, wulkanolodzy, etnografowie, artyści. Nie raz zastanawiałem się ile by Krafftowie jeszcze osiągnęli, gdyby nie zabił ich spływ piroklastyczny z Unzen 3 czerwca 1991 roku. Nie doczekali potężnej erupcji wulkanu Pinatubo (Filipiny) w czerwcu 1991 r. Szkoda, bo na pewno by ich ona zachwyciła.

W ostatnich dniach:

 - wzrost poziomu alarmu dla wulkanu Villarrica w Chile (aktywne jezioro lawy)

 - niewielki wylew lawy schodzi z wulkanu Tinakula (Wyspy Salomona)

 - niewielkie emisje popiołu z wulkanu Anak Krakatau (Indonezja)

 - 5 listopada spływy piroklastyczne z aktywnej kopuły lawowej wulkanu Szywiełucz (Kamczatka)

wtorek, 1 listopada 2022

Książka "Sekrety wysp wulkanicznych"

23 listopada 2022 roku nakładem wydawnictwa Pascal ukaże książka mojego autorstwa "Sekrety wysp wulkanicznych", w której omawiam 97 (w praktyce jednak więcej) wysp wulkanicznych (wyspiarskich wulkanów), które uznałem za najbardziej ciekawe i fascynujące. Kocham wulkany i to jest moja pierwsza próba napisania książki o wybuchających górach. Dziękuję redaktorowi prowadzącemu Romanowi Książkowi za 'odkrycie' mnie i zaproponowanie mi jej napisania, a także wszystkim pozostałym osobom z wydawnictwa, które mi w tym pisaniu pomagały. Chciałbym, aby "Sekrety wysp wulkanicznych" zostały w pamięci oraz przyczyniły się do zwiększenia fascynacji wulkanami wśród ciekawych świata i wiedzy rodaków. W końcu zawsze o to mi chodziło! Starałem się przedstawić w tej książce jak najwięcej naukowych faktów oraz ciekawostek, choć zawsze dodaję, że nie jestem naukowcem, jedynie pasjonatem, który uwielbia wulkany i ich monitoring. Książkę możecie kupić w przedpremierowej cenie np. tutaj:

https://www.empik.com/wulkany-sekrety-wysp-wulkanicznych-bartlomiej-krawczyk,p1343451210,ksiazka-p?cq_src=google_ads&cq_cmp=18652296143&cq_term=&cq_plac=&cq_net=x&cq_plt=gp&gclid=CjwKCAjw5P2aBhAlEiwAAdY7dEVvJJbAHVMdfCpO11Uk8Vn1uxyYB5fJe7d9GBFb_VrhWjtWbsfb5xoCe14QAvD_BwE&gclsrc=aw.ds 

W ciągu ostatnich dni osłabła aktywność erupcyjna kurylskiego wulkanu Ałaid

Trwa formowanie się (ekstruzja) kopuły lawowej kamczackiego wulkanu Szywiełucz, któremu towarzyszą spływy piroklastyczne.

31 października miały miejsce fontanny lawy z krateru wulkanu Villarrica w Chile wyrzucające rozżarzony materiał na jego górne zbocza.

Od 23 października wulkan Cotopaxi w Ekwadorze emitował obłok pary. Także 23 października kamczacki wulkan Bezimienny wyemitował obłok popiołu o wysokości 10 km.

Od 24 października nastąpiło wznowienie słabej aktywności erupcyjnej indonezyjskiego wulkanu Anak Krakatau.

Sporadyczne emisje popiołu wciąż mają miejsce z wulkanów Kerinci (Sumatra, Indonezja) oraz Sakurajima (Kiusiu, Japonia).

Generalnie aktywność erupcyjna na świecie w ostatnich tygodniach nie była zbyt spektakularna. Ciekawe czy zmieni się to w listopadzie.

EDIT: 4 listopada miała miejsce silna erupcja wulkanu Sangay w Ekwadorze. Opad popiołu zarejestrowano w wielu miejscach dystryktu Chimborazo. Kolumna erupcyjna wzniosła się na wys. 7-11 km i była długa na 200 km, powstały spływy piroklastyczne. Zdj. IG.

wtorek, 18 października 2022

Rój trzęsień ziemi pod islandzkim wulkanem Katla

 Od dwóch dni trwa rój trzęsień ziemi pod wschodnią częścią podlodowcowego wulkanu Katla (Islandia). Do ostatniej silnej erupcji eksplozywnej tego wulkanu doszło w 1918 roku. Być może trwający rój trzęsień ziemi jest rezultatem aktywności geotermalnej pod lodem, co może skutkować powodzią glacjalną na rzece Múlakvísl. Tak czy owak, Katla jest wulkanem, którego przebudzenia obawiają się Islandczycy. Nie jest do końca jasne jakie będą wyraźne prekursory przyszłej erupcji Katli - czy będą to np. umiarkowane/silne trzęsienia ziemi? Wulkan drzemie od ponad stu lat. Źródło: Dave McGarvie.

Natomiast nadal trwa powódź glacjalna z wulkanu Grímsvötn na rzece Gígjukvísl. Ten podlodowcowy islandzki wulkan po raz ostatni wybuchł w 2011 r. Poziom wulkanicznego alarmu dla Grímsvötn został podniesiony na żółty. Pytanie kiedy będzie następna erupcja eksplozywna (nie szczelinowa) na Islandii?

16 października kurylski wulkan Chikurachki (Paramuszyr) wyemitował obłok popiołu na wysokość 4.3 km, który rozciągnął się na odległość 300 km. Tego samego dnia umiarkowaną aktywność eksplozywną wykazywał wulkan Ałaid (wyspa Atłasowa).

Aktywność erupcyjną wykazują wulkany Nevados de Chillan (Chile, obłoki popiołu sięgają wysokości 3.7-6.1 km) oraz Sakurajima (Japonia).

W ciągu ostatnich dni uspokoiła się aktywność erupcyjna wulkanu Stromboli obecnie obejmująca słabą aktywność strombolijską z północnych otworów erupcyjnych. 

EDIT: Od 20 października trwają umiarkowane emisje popiołu z sumatrzańskiego wulkanu Kerinci. Wulkan jest objęty drugim stopniem alarmu.

niedziela, 9 października 2022

Spływ piroklastyczny z wulkanu Stromboli

9 października o godzinie 09.23 lokalnego czasu doszło do zawalenia się niewielkiego fragmentu terasy kraterowej wulkanu Stromboli i w konsekwencji do powstania spływu piroklastycznego, który pomknął Sciara del Fuoco w dół do morza. Powstało mini-tsunami o wysokości 2 cm. Doszło do wycieku lawy docierającego do morza oraz do kolejnych spływów piroklastycznych. 

EDIT 12 października: nadal mają miejsce wyciek lawy oraz sporadyczne spływy piroklastyczne ze Sciara del Fuoco wulkanu Stromboli. Malownicza erupcja nie zagraża jednak mieszkańcom wyspy.

Z górnego wschodniego zbocza wulkanu Pavlof (Alaska) schodzi niewielki wylew lawy. Wyciek lawy ma także miejsce z krateru kurylskiego wulkanu Ałaid.

Aktywność eksplozywna i efuzywna wulkanów Reventador i Sangay (Ekwador) w toku.

Silne emisje popiołu mają miejsce z wulkanu Nishinoshima (Japonia, na zdjęciu). Kolumna popiołu jest całkiem okazała. Przydałyby się jakieś zdjęcia od Japan Coast Guard.

Kilka dni temu ktoś prawdopodobnie zaprószył ogień w okolicy krateru wygasłego wulkanu Rano Raraku na Wyspie Wielkanocnej. Niestety płomienie dotarły do kamieniołomu i kamiennych posągów moai. Ślady ognia są widoczne na niektórych moai. Nieodwracalnemu uszkodzeniu uległo ok. 30 posągów. To ogromny cios dla dziedzictwa kulturowego Rapa Nui.

6 października zakończyła się erupcja szczelinowa wulkanu Piton de la Fournaise, a 5 października erupcja Home Reef w Tonga. Wciąż czekam na niesatelitarne zdjęcia nowej wyspy wulkanicznej. 

Przeprowadzone zostały nowe pomiary wysokości wierzchołków kraterów wulkanu Etna - i tak SE Crater - 3347 m., NE Crater - 3315 m.

Na zdj. mknfcreatives widok z miasta Goma na żarzenie się wulkanu Nyiragongo w Kongo w nocy 11 października 2022 roku.

niedziela, 2 października 2022

Mapowanie kaldery wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai [wywiad]

Potężna erupcja tongijskiego wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai 15 stycznia 2022 roku zaskoczyła wulkanologów, geofizyków, meteorologów oraz fizyków atmosfery. W jej wyniku dotychczasowa wysepka wulkaniczna uległa nieomal całkowitemu zniszczeniu. Erupcja wygenerowała fale tsunami docierające do różnych zakątków ziemskiego globu oraz wyemitowała obłok erupcyjny, którego fragment sięgnął aż mezosfery (wysokość 58 km).

Od kilku tygodni w rejonie podmorskiej kaldery przebywa 12-metrowy bezzałogowy statek USV "Maxlimer", który rejestruje fizyczne i chemiczne parametry wody do głębokości 300 metrów oraz  przeprowadza pomiary batymetryczne. Co ciekawe, wśród międzynarodowej ekipy badawczej znajdują się także polscy naukowcy z K2sea z siedzibą w Gdyni, w tym doktor inżynier Karolina Zwolak, która kontroluje dane przesłane prosto z pokładu USV "Maxlimer". Z racji tego, że jestem ogromnie ciekaw na czym dokładnie polega jej praca naukowa nawiązałem z Karoliną kontakt.

Na czym dokładnie polega Pani praca? W jaki sposób tworzona jest mapa podmorskiej kaldery wulkanu w Tonga?

Opracowanie mapy Hunga Tonga-Hunga Ha'apai jest częścią projektu TESMaP - Tonga Eruption Seabed Mapping Project. W ramach tego projektu dane w rejonie kaldery wulkanu zbierane były przez 2 jednostki. W maju w rejonie kaldery pracowała załoga nowozelandzkiego statku badawczego RV Tangaroa. W oparciu o zebrane przez nich dane batymetryczne powstała mapa głębokowodnych obszarów wokół HTHH. Sama kaldera uważana była za obszar wciąż niebezpieczny, długo pozostawała strefą wyłączoną z nawigacji. Stąd pomysł wysłania tam jednostki bezzałogowej. W lipcu, po przygotowaniu jednostki do pracy i serii prób na wodach Tonga, rozpoczęliśmy zbieranie danych w najbardziej interesującej części akwenu.

USV Maxlimer jest wyposażona w echosondę wielowiązkową. W maksymalnym uproszczeniu: echosonda wysyła w kierunku dna morskiego sygnał hydroakustyczny i „nasłuchuje” odbicia tego sygnału od dna morskiego. Głębokość określana jest na podstawie pomiaru czasu od nadania do odebrania sygnału przy znanym rozkładzie prędkości dźwięku w wodzie. Dzięki specjalnej geometrii przetworników nadawczego i odbiorczego oraz zaawansowanym algorytmom przetwarzania odebranych sygnałów, z jednego tzw. „pingu” echosondy otrzymujemy kilkaset punktów pomiarowych, tworząc szczegółowa mapę ukształtowania dna pod jednostką.

Cały ten proces nie jest automatyczny. Wymaga przede wszystkim dokładnego zaplanowania trasy jednostki z uwzględnieniem parametrów pracy echosondy oraz stałej kontroli jakości zbieranych danych i bieżącego modyfikowania ustawień. I tu pojawia się moja rola. Opracowuję plany poszczególnych misji USV Maxlimer w taki sposób aby efektywność jej pracy była jak największa, a jednocześnie misja była dla niej bezpieczna z punku widzenia nawigacji – to ostatnie jest szczególnym wyzwaniem w rejonie HTHH, ponieważ pracujemy na całkowicie nieznanych wodach. Od czasu erupcji w tamtym rejonie nie było pomiarów pozwalających na aktualizację map nawigacyjnych. 

W czasie gdy jednostka jest w morzu, koordynuję prace wachtowych hydrografów i dbam o to, czy dane, które zbieramy są satysfakcjonującej nas jakości, czy spełniamy swoje założenia badawcze. Ostatnim etapem, który jest wciąż przed nami będzie analiza i tzw. „post-processing” zebranych danych oraz wygenerowanie końcowych produktów: map i modeli, zgodnie z wymaganiami kierujących całością projektu naukowców.

Jak duży jest zespół? Jednostka jest bezzałogowa, czy to znaczy, ze w taki projekt zaangażowanych jest mniej ludzi?

Całość projektu zarządzana jest przez ekspertów z NIWA (New Zealand’s National Institute for Water and Atmospheric Research). W Tonga przebywa zespół techniczny w minimalnym składzie. Bezpośrednim sterowaniem bezzałogową jednostką pływającą zajmuje się zespół operatorów pracujących w Zdalnym Centrum Kontroli, zlokalizowanym w Wielkiej Brytanii. Za dane dotyczące chemicznych i fizycznych parametrów wody odpowiada amerykańsko-nowozelandzki zespół badaczy. Natomiast część batymetryczna to domena mojej grupy. Jesteśmy związani z projektem Seabed 2030, jesteśmy absolwentami Uniwersytetu New Hampshire w Stanach Zjednoczonych, wydziału specjalizującego się w badaniach oceanicznych. Hydrografowie pracują zdalnie z Australii, Polski, Irlandii, Egiptu i Mauritiusu. Łącznie cały zespół to około 16 osób. Nie jest więc prawdą, że „bezzałogowy” to znaczy bez ludzi. Taki projekt wymaga zaangażowania całkiem sporej grupy ludzi, z tą różnicą, że pracują oni ze swoich biur a nawet ze swoich domów, nie na pokładzie statku. W przypadku akwenu tak ryzykownego, za jaki była uważana kaldera Hunga Tonga-Hunga Ha'apai, fakt odsunięcia ludzi z niebezpiecznego rejonu jest wręcz kluczowy.

 W jaki sposób odbywa się koordynacja współpracy pomiędzy ekipą badawczą?

Cały zespół spotyka się codziennie w formie telekonferencji. Podsumowujemy poprzedni dzień, ustalamy, czy wszyscy są na bieżąco w tym, co będzie się działo przez kolejne 24 godziny. Czy do wszystkich zadań jesteśmy przygotowani. Operatorzy jednostki pływającej i hydrografowie pracują zmianowo, zapewniając obsługę urządzeń w sposób zdalny przez 24 godziny na dobę. Komunikacja pomiędzy nimi odbywa się w formie czatu, w kilku kanałach w zależności od tego czego dotyczy, a jeśli jest taka konieczność – telefonicznie. Ponadto mamy oczywiście dostęp do różnych form informacji w czasie rzeczywistym na temat aktualnego położenia jednostki, parametrów jej ruchu czy chociażby aktualnych warunków meteorologicznych. 

Jakie znaczenie mają dane batymetryczne. Dlaczego właśnie im poświęca się tak wiele uwagi?

Dane batymetryczne są podstawą map, w tym morskich map nawigacyjnych. Stanowią wartość poznawczą same w sobie, informując o ukształtowaniu dna i stanowiąc punkt wyjścia do modelowania procesów geofizycznych, jakie zaszły w danym rejonie. Ponadto dane batymetryczne umiejscawiają innego rodzaju informacje, takie jak zmienność parametrów fizycznych i chemicznych, w kontekście geograficznym i geofizycznym, umożliwiając ich właściwa interpretację i analizę ich związków z procesami wpływającymi na kształt dna morskiego. 

Czy projekt TESMaP to tylko badanie kaldery Hunga Tonga-Hunga Ha'apai, czy dane zbierane są również w innych obszarach?

Po zakończeniu prac w rejonie HTHH przenosimy się na Fonuafo‘ou – odległy o 15 mil morskich na północ od HTHH kolejny podwodny wulkan, który swoją aktywność po raz ostatni okazał w 1993 roku. Do roku 1949 wulkan ten był wyspą, jego obecny kształt nie jest znany, informacje o zakresie głębokości, jakich możemy się tam spodziewać pochodzą z jednego przejścia nad nim jednostki wyposażonej w echosonde jednowiązkową, tzn generującą tylko jeden punkt pomiarowy w każdego wygenerowanego sygnału akustycznego. Dane te sugerują, że może być tam bardzo płytko, mapy nawigacyjne na bazie wspomnianego przejścia ostrzegają wręcz przed niebezpieczeństwami nawigacyjnymi. Będzie ciekawie!

Dane batymetryczne odsłaniają kształt kaldery Hunga Tonga-Hunga Ha'apai po erupcji z 15 stycznia 2022 r. 

Dane: NIWA/Seabed 2030/TESMaP Team, opublikowano na: 

https://www.teledynecaris.com/en/news/newsroom/teledyne-geospatial-partners-with-seabed-2030-to-study-submarine-impacts-of-volcanic-eruption-in-tonga/ 

Przynajmniej od 1 października trwają emisje popiołu z wulkanu Nishinoshima (Japonia). Czekam na pierwsze zdjęcia z pokładu samolotu czy statku. Podobnie jak na pierwsze fotki nowej wyspy wulkanicznej Home Reef (Tonga). 

czwartek, 29 września 2022

Wspinaczka na balijski wulkan Agung

                                 



Ponownie oddaję głos Tomaszowi. Przypomnę tylko, że balijski wulkan Agung wybuchał w 2017-18, jednak nie skończyło się to kataklizmem.  Zdj. Tomasz Lepich.

"Wulkan Agung, Bali 🇮🇩 zdobyty 🙂 - wysokość 3031 m npm ( bo po ostatniej erupcji - koniec 2019 rok troszkę się zmniejszył). Wyspa Bali rządzi się swoimi prawami - musi być obecny lokalny przewodnik - w sumie nie wiem po co, w Polsce są trudniejsze szlaki no ale nie mi dyskutować. Są oficjalnie 2-3 trasy na ten wulkan, my wybraliśmy tą najmniej turystyczną ale tez najbardziej wymagającą. Moim zdaniem wulkan ten można zdobyć w jeden dzień ale spanie w namiocie na zboczu wulkanu to też jakaś atrakcja 😉 Szlak jest dobrze widoczny, dość wymagający, idzie się praktycznie od razu mocno pod górkę, wystające korzenie i śliski grunt nie pomagają. Do tzw. POS2 idzie się zatrzymując często ok. 4h, potem na szczyt ok. 3h. Na górze bardzo wieje, widok kalderę wulkanu Rinjani z jednej strony, a z tyłu na kalderę wulkanu Batur ze wschodem wynagradza wszelkie trudy. Jest to dużo ładniejszy widok - szczególnie na Rinjani widoczny z boku - niż popularny szlak na wulkan Batur. Nie udało się zobaczyć części krateru (podobno są fumarole) oraz dron odmówił współpracy niestety, ale krater ładny. Zejście też trochę wymaga wysiłku, bo znowu schodzi się dość stromo, w zależności od kondycji trwa od POS 2 1,5 do nawet 3h. Po 1,5 h osiągnęliśmy świątynię, z której startowaliśmy. W sumie na wyspie Bali zdobyte 2 podstawowe wulkany."

Przynajmniej od 19 września trwa aktywność strombolijska kurylskiego wulkanu Ałaid (na zdjęciu). Obłoki popiołu sięgają wysokości 3 km. 

Prawdopodobna aktywność erupcyjna wulkanów Tinakula (Wyspy Salomona), Michael (Sandwich Południowy) i Nishinoshima (Japonia). 

Po 50 dniach ustała erupcja gejzeru na wyspie Hokkaido.

czwartek, 22 września 2022

Wspinaczka na jawajski wulkan Semeru

                                                                    





Tym razem od razu oddaję głos Tomaszowi, ale w ramach ciekawostki dodam, że ostatnio udało mi się znaleźć zdjęcie Semeru z 1880 roku. 

"20-22.09.2022

Semeru 3676 m npm, najwyższy wulkan na Jawie, obecnie w trakcie erupcji, najtrudniejszy do zdobycia i jeden z najbardziej niebezpiecznych. Wyprawę na niego rozpoczyna się jazdą jeepem przez ok. 1h mijając pobliskie wioski, następnie dojeżdża się się do świątyni skąd zaczyna się trasa. Wspinaczkę zaczynamy od modłów, hmm będzie grubo 🤔 każdy pewnie do swojego Boga, ja nie mam tam chodów jednak mimowolnie kieruje wzrok ku górze. Wulkan jest nieobliczalny, w zeszłym roku w wyniku nagłego zawalenia się kopuły lawowej wygenerował spływ piroklastyczny, który dotarł aż do wiosek oddalonych 17 km i zabił wielu ludzi - ok. 100, a ponad 60 uznaje się za zaginione. Zanotowano ponad 60 erupcji w ciągu 200 lat , prawie każda pochłaniała ofiary. Dodatkowo wulkan ten ma na swoim sumieniu wielu śmiałków, którzy nie potrafili wrócić z niego. Data wejścia na niego to 21, dla mnie ważna, przypadek tak zdecydował więc musi się udać 🙂 startujemy - najpierw dżungla, tym razem bez maczety, za to z łopatą😱. Trasa biegnie początkowo przez dżunglę, pośród której znajdują się bardzo niestabilne miałkie pozostałości starego spływu piroklastycznego, grzbiety leżące nad przepaścią oraz zejścia w dół, stąd dwukrotnie potrzebna lina. Dalej tylko ostro pod górkę i pełna improwizacja, początkowo piasek, więc łopata idzie w ruch, a następnie w wyniku erozji i spływających laharów wspinaczka odbywa się w głębokich żlebach i szczelinach. Jest mglisto i niezbyt ciepło, co sprzyja wspinaczce. Po ok. 5h docieramy na wysokość ok. 2800 gdzie rozbijamy obóz. Szybka kolacja i idziemy praktycznie spać, bo wczesnym rankiem ok. 4 ruszamy dalej. Wstajemy i teraz czeka nas kolejne 5 h już na szczyt bardzo stromym podejściem - idzie się wolno, bardzo wolno - niby tylko kilkaset metrów, ale znowu trzeba sobie stworzyć szlak używając dosłownie butów, kijków i czego tylko się da, by wyżłobić sobie szlak. Im wyżej tym bardziej stromo i pojawiają się ostre skały. Wreszcie docieramy na szczyt. Mahameru, stare Semeru tutaj zmęczenie daje znać o sobie i zasypiam przy kamieniu 😉 wybieramy jednak miejsce bliżej nowego krateru i tutaj w odległości ok. 200 m rozbijamy obóz. Pogoda zaczyna się poprawiać, więc jak najszybciej zmierzamy ku nowemu kraterowi zwanemu Jonggring Seloko. Widać jak na dłoni co stało się w grudniu 2021 roku. Zostajemy na krawędzi krateru tak długo jak się da wytrzymać, gdyż po zachodzie Słońca robi się tak zimno, że ciężko zostać. Kładziemy się spać i nocą czeka nas niemiłosierny ziąb, deszcz - na szczęście „Hilton” tym razem wytrzymał oraz bardzo silny wiatr. Decydujemy się, że jak tylko pogoda pozwoli wstajemy o 4 rano. Puszczam drona, choć wiatr jest bardzo silny, ale prawdopodobnie nigdy tutaj nie wrócę. Udaje się jeszcze zanim znowu pojawią się chmury i udaje się złapać kolejny cień do kolekcji. I znowu chyba jestem pierwszym Polakiem, który zdobył wulkan Semeru od strony południowej. Szlak praktycznie nie istnieje, wulkan zamknięty jest od roku po tragedii, a jeśli już idzie się to od północy, ale wtedy nie widzi się aktywnej części. Zbieramy się z powrotem ok 10, ale powrót wcale nie jest prosty - znowu improwizacja trasy - ostre, twarde żleby po spływie piroklastycznym są zabójcze dla kolan i bardzo śliskie. Po 2,5 h docieramy do obozu. Po krótkim odpoczynku schodzimy, a właściwie zjeżdżamy po czarnym piasku do miejsca gdzie zostawiliśmy wodę i rzeczy, gdyż nie było sensu wszystkiego taszczyć na górę. Potem czeka nas jeszcze zejście wzdłuż laharów i rzeki oraz dżungla i już jesteśmy z powrotem przy świątyni. Zmęczony, potwornie brudny, z oparzeniem słonecznym, zziębnięty, ale przeszczęśliwy, że się udało."
 
Zdjęcia: Tomasz Lepich. 

poniedziałek, 19 września 2022

Aktywność erupcyjna wulkanu Ibu

                                                                  


Rankiem 19 września Tomasz podesłał mi kilka zdjęć z aktywności erupcyjnej wulkanu Ibu na wyspie Halmahera.  Ibu posiada aktywną kopułę lawową i jest w stanie erupcji od kwietnia 2008 roku. Ten czynny wulkan często emituje obłoki popiołu sięgające wysokości 1.5 km. Posiada wewnętrzny krater o szerokości 1 km i głębokości 400 m. oraz zewnętrzny o szerokości 1.2 km. 

Oddaję głos Tomaszowi: "Będzie zajeżdżało patosem ale cóż powiedzieć, że to piękny wulkan to mało powiedzieć. Gunug Ibu - stratowulkan, wys. 1325 m npm. Wulkan aktywny praktycznie nieprzerwanie od 1998-99 roku. Pierwsze erupcje zanotowano w 1911 roku poza tym niewiele o nim wiadomo Zbudowany głównie z andezytu. Wulkan posiada aktywne 2 części - kopułę lawową, które emituje głównie erupcje efuzywne o rzadko podobno dochodzi do nich - (miałem to szczęście, że 2 razy stała się aktywna:) oraz właściwy stożek z erupcjami typu strombolijskiego oraz freatycznego. Już leżące bomby wulkanicznie i skały znajdowane po drodze w dżungli sugerowały typy erupcji. Ibu jest otoczony kalderą o szerokości 1,2 km, otwartą w kierunku północno - zachodnim, porośniętą bardzo bujną dżunglą. Nie ma oczywiście żadnych oficjalnych tras bo wulkan jest zamknięty i rzadko odwiedzany. Od dawna był na mojej liście do zobaczenia. Ścieżkę czasami trzeba było po prostu sobie stworzyć i bez pomocy miejscowych byłoby to oczywiście niemożliwe. Miejsce obozowiska tez praktyczne trzeba było stworzyć Żeby dotrzeć na skraj kaldery trzeba pokonać ok 5-6h wspinaczkę na nią lub 7-8h jeśli startuje się z wioski. Teren jest podmokły i bardzo śliski a podejście jeśli chce się iść na skróty dość strome. Wyzwanie stanowi dopiero jednak zejście z kaldery. Ibu jest ponadto bardzo akustycznym wulkanem - siedząc sobie na skraju kaldery można było usłyszeć a to coś jak dźwięk odrzutowca, tramwaju czy nawet pisk dziecka, gdyż wydobywający się gaz przez wąskie szczeliny imituje różne dźwięki. Nocą emitował co ok 15-20 min zachwycające erupcje typu strombolijskiego, to raj dla fotografów. Na szczęście bomby wulkaniczne nie dosięgały kaldery. Warto było też praktycznie nie spać 😀. Zachwycający jest ten wulkan, chciałbym zabrać te chwile i widoki ze sobą na zawsze. Wulkan ląduje na mojej prywatnej liście ulubionych i bardzo będę chciał tutaj kiedyś wrócić (a gdzie ja bym nie chciał wrócić)."

19 września rozpoczęła się pierwsza w tym roku erupcja szczelinowa wulkanu Piton de la Fournaise na wyspie Reunion. Jej miejsce to południowo-zachodnia flanka wulkanu, sektor krateru Rivals (wysokość 2200 metrów). Otworzyła się aktywna szczelina erupcyjna. Mają miejsce fontanny lawy o wysokości 20-30 m.

18 września doszło do erupcji wulkanu błotnego w rezerwacie Tabin (Borneo, Malezja). Także 18 września miały miejsce emisje popiołu z krateru wulkanu White Island (Nowa Zelandia).

19 września po raz pierwszy w historii podniesiony został stopień alarmu na pierwszy dla nowozelandzkiej kaldery (superwulkanu) Taupo z uwagi na aktywność sejsmiczną i deformację gruntu - wspominam o Taupo w poniższym artykule:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2022/02/superwulkany-globalne-zagrozenie.html