czwartek, 9 maja 2024

Oficjalny koniec erupcji szczelinowej Sundhnukagigar

                                        













Dzisiaj rano Islandczycy ogłosili oficjalny koniec erupcji szczelinowej Sundhnukagigar. Wczorajszy przelot dronem nie ujawnił obecności lawy w aktywnym kraterze. Obecna erupcja szczelinowa na półwyspie Reykjanes trwała przez 54 dni. Natomiast nadal trwa akumulacja magmy pod regionem Svartsengi i być może jeszcze w tym roku dojdzie do kolejnej epizodycznej erupcji szczelinowej (może nawet w najbliższych tygodniach). Zdj. Straży Cywilnej. 

W latach 2020-24 doszło łącznie do siedmiu erupcji szczelinowych na półwyspie Reykjanes: trzech systemu wulkanicznego Fagradalsfjall i czterech systemu wulkanicznego Reykjanes-Svarstengi. Być może w przyszłości dojdzie też do reaktywacji systemu wulkanicznego Krysuvik

Znajomy Remik wysłał mi kilka zdjęć Sileri, czyli jednego z kilku kraterów kompleksu wulkanicznego Dieng na Jawie (z ostatnią erupcją freatyczną w 2021 roku). Dieng jest jednym z najniebezpieczniejszych indonezyjskich wulkanów z uwagi na nagłe erupcje freatyczne i wysokie koncentracje gazów wulkanicznych takich jak CO2. Przykładowo erupcja freatyczna z krateru Sinila w 1979 roku uśmierciła 149 mieszkańców jego okolic. Zdj. Remik Thraen. 

Indonezyjski wulkan Ibu (Halmahera) został objęty trzecim stopniem alarmu ze względu na emisje popiołu sięgające wysokości 2 km. 

piątek, 3 maja 2024

Wyprawa Tomasza na wulkany w Salwadorze część I

                                                           



























Ilekroć Tomasz ma więcej wolnego to nie próżnuje i odwiedza/eksploruje kolejne wulkany. No i oczywiście dzieli się ze mną zdjęciami. Tym razem w trakcie majówki zdecydował się na wyprawę do Salwadoru. Na zdjęciach Tomasza m.in. wulkan San Salvador (krater El Boqueron i stożek Boqueroncito, który powstał w wyniku erupcji w 1917 roku).

Islas Quemadas (Cerros Quemadas), wysepki powstałe podczas ostatniej erupcji jeziora kalderowego Lago Ilopango w latach 1879-80. 

Lago Ilopango - "Udało się dotrzeć, choć to nie było takie proste. Bardzo chciałem tutaj być - to miejsce jednej z największych erupcji. Jezioro pochodzenia wulkanicznego o powierzchni 72 km kwadratowych, długości i szerokości 8 km. Jest to najgłębsze jezioro Salwadoru. Zajmuje olbrzymią kalderę, która powstała w wyniku gwałtownej erupcji, prawdopodobnie w V wieku naszej ery, której towarzyszyło trzęsienie ziemi o M 6.9. Przyjmuje się, że była to największa erupcja w Ameryce Środkowej i jedna z 5 wielkich erupcji w ciągu ostatnich 10 tysięcy lat."

Laguna Cuzcachapa - "powstała w wyniku erupcji Ilopango i znajduje się w samym centrum miasteczka. W internecie opisywane jako bezpieczne miejsce na piknik, rzeczywistość okazała się dużo smutniejsza, cała kaldera zajęta przez slumsy, ćpunów i bezdomnych. Szkoda."

Krater wulkanu Izalco z drona, widoczne fumarole. 

Santa Ana (Ilamatepec) - "Jak jeszcze prawie nic nie wiedziałem o wulkanach Salwadoru, ten był już mi znany, strasznie chciałem go zobaczyć, to od dawna było moje marzenie. To wizytówka Salwadoru, chyba największa naturalna atrakcja tego kraju. To też chyba najbardziej dostępny i zarazem komercyjny wulkan tego kraju. Aktywny stratowulkan o wysokości 2381 metrów z przepięknym kwasowym jeziorem kraterowym. Ostatnia erupcja tego wulkanu w 2005 roku. Ponieważ jest to stosunkowo łatwo dostępny wulkan, trasa prawie spacerowa, troszkę pod górkę pod sam koniec, w sumie około 60-90 minut, w związku z tym postanowiono utrudnić życie i zastosowano znowu bardzo dziwne zasady. Nie byłbym sobą gdybym nie ponarzekał. Trasa na wulkan (to jakiś żart) czynna jest do godziny 13. Poza opłatą za park niezbędny jest "przewodnik" i tu ceny są umowne. Co gorsza zasada jest taka - im większa grupa, tym większa kasa, więc lokalni "przewodnicy" czekają aż zbierze się jak najwięcej ludzi. Jak to zwykle bywa ich wiedza na temat wulkanu, a także bezpieczeństwa (bo niby po to są) jest niska, żeby nie napisać bardzo niska. Wszystko odbywa się podobno zgodnie z prawem i takie zasady wprowadzono nie wiadomo po co. O godzinie 13 wojsko pilnuje, żeby nikt nie został na górze. Kolejne dziwne zasady, które są dla mnie strasznie irytujące. Na szczycie jest wyznaczone dosłownie 100-200 metrów, gdzie można przebywać. Nie ma mowy o okrążeniu krateru (podobno ze względów bezpieczeństwa). Jednak mimo tych bzdurnych dla mnie zasad krater jest wart zobaczenia. Jedynie restrykcje psują wiele."

Garść wieści:

Aktywność lawowa w aktywnym kraterze erupcji Sundhnukur (Islandia) znacznie osłabła w ciągu ostatnich kilku dni, ale być może dojdzie do wypływu lawy w innym miejscu, na co wskazuje inflacja gruntu w Svartsengi.

3 maja indonezyjski wulkan Ruang (Sangihe) wyemitował obłok pary i popiołu na wysokość ok. 200 metrów. Międzynarodowe lotnisko w Manado 150 km od Ruang wciąż pozostaje zamknięte.

Trwa erupcja efuzywna wulkanu tarczowego Fernandina (La Cumbre, Wyspy Galapagos). Lawa wciąż formuje lawową deltę. 

Od 26 kwietnia br. na południowo-zachodniej flance kamczackiego wulkanu Szywiełucz ma miejsce ekstruzja nowej kopuły lawowej Karan-1. 30 kwietnia kolumna pary i gazu nad kopułą lawową sięgnęła wysokości 2 km. Może minąć wiele miesięcy zanim dojdzie do paroksyzmu erupcyjnego Szywiełucz niszczącego ową kopułę lawową.

wtorek, 30 kwietnia 2024

Drugi paroksyzm erupcyjny indonezyjskiego wulkanu Ruang w 2024 r.

                                                 

Nocą 30 kwietnia 2024 roku miał miejsce spektakularny paroksyzm erupcyjny indonezyjskiego wulkanu Ruang (Wyspy Sangihe, nie mylić z lepiej znanym jawajskim wulkanem Raung). Do poprzedniego paroksyzmu erupcyjnego Ruang doszło 17 kwietnia 2024 r, czyli 12 dni temu. Tamta erupcja poszerzyła krater centralny Gunung Ruang. O godzinie 01.15 w nocy lokalnego czasu wulkaniańska eksplozja wyemitowała wysoki obłok popiołu. O godzinie 02.35 fontanny lawy sięgały wysokości około 1 km ponad krater. W chmurze erupcyjnej widoczne były tysiące wulkanicznych błyskawic (tzw. brudna burza, elektryfikacja kolumny erupcyjnej). Wulkan wyrzucał bomby wulkaniczne nawet na odległość 2 km. Z jego zboczy schodziły masywne spływy piroklastyczne docierające do morza. Kolumna popiołu sięgała wysokości 5.8 km, ale w fazie najbardziej gwałtownej paroksyzmu (erupcji pliniańskiej, godzina około 01.57 w nocy) mogła sięgnąć wysokości aż 25 km, czyli stratosfery. Z powodu akumulacji popiołu zamknięte zostało międzynarodowe lotnisko w mieście Manado. Do silnych emisji popiołu z wulkanu doszło rankiem 30 kwietnia w godzinach 08.35 i 11.00 lokalnego czasu. W trakcie erupcji wulkaniańskiej (08.35 lokalnego czasu) obłok popiołu sięgnął wysokości 16 km i wygenerowane zostały masywne spływy piroklastyczne. Opad popiołu i lapilli miał miejsce w licznych wioskach na sąsiedniej wyspie Tagulandang. 

Wulkan objęty został czwartym stopniem alarmu. Istnieje zagrożenie powstania tsunami w przypadku gdy spływy piroklastyczne dotrą do morza. W wyniku obecnego paroksyzmu erupcyjnego zniszczeniu uległa nowa kopuła lawowa indonezyjskiego wulkanu. Paroksyzm erupcyjny Ruang został poprzedzony rojem wulkaniczno-tektonicznych trzęsień ziemi i drganiami harmonicznymi.

Według GeologyHub jedna z bomb wulkanicznych wyrzuconych przez Ruang w trakcie erupcji uderzyła w opuszczony dom w odległości 6 km od wulkanu zapalając go. Generalnie w zasadzie wszystkie domy na wyspie Ruang zostały wskutek erupcji zniszczone bądź uszkodzone. Zapadnięte pod wpływem opadu lapilli i popiołu dachy, wałęsające się psy w wioskach widmo Laingpatehi i Pumpente. 

Nie jest jeszcze pewne czy kwietniowa erupcja Ruang będzie pierwszą od 2011 roku (Puyehue-Cordon Caulle w Chile) 5 w skali VEI. 

Inne indonezyjskie wulkany, które obecnie wykazują mniejszą aktywność erupcyjną to Semeru, Marapi, Dukono, Ibu i Merapi.

Zdjęcia Zombie Plant, Welman Boba i in. 

No i zachęcam moich Czytelników i Czytelniczki do kawowego bądź patronackiego wsparcia (akurat na zbliżającą się majówkę), jeśli uznacie, że warto to zrobić. Z góry dziękuję. 

https://patronite.pl/wulkanyswiata

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

środa, 17 kwietnia 2024

Wulkaniczne błyskawice w kolumnie erupcyjnej z wulkanu Ruang

                                                       

                                                  


17 kwietnia 2024 roku indonezyjski stratowulkan Ruang kontynuuje umiarkowaną erupcję eksplozywną. Fontanny lawy z jego krateru tryskają na wysokość 800 metrów. Kolumna popiołu sięga wysokości 3 km ponad krater. W kolumnie erupcyjnej emitowanej przez wulkan widoczne są setki wulkanicznych błyskawic. Z sąsiadującej z Ruang wyspy Tagulandang ewakuowani są liczni jej mieszkańcy. 

Niesamowite są zdjęcia i nagrania wulkanicznych błyskawic z Ruang, które viralowo rozprzestrzeniają się w Internecie (ich źródło to chociażby Tagluandangskali i Info Mitigasi). Wulkaniczne błyskawice towarzyszły mi.in. erupcjom wulkanów Taal w 2020 roku, Hunga Tonga-Hunga Ha'apai w 2021-22 roku, Raikoke w 2019 roku czy Kelud w 2014 roku. 

EDIT: Według GeologyHub 17 kwietnia około godziny 07.40 lokalnego czasu nastąpiła gwałtowna eskalacja aktywności erupcyjnej Gunung Ruang. Pliniańska kolumna erupcyjna sięgnęła wysokości 21 km, fontanny lawy tryskały na wysokość 2000 metrów, a z wulkanu zeszły masywne spływy piroklastyczne wygenerowane przez kolaps kolumny popiołu i niszczące roślinność w różnych sektorach wyspy. Może być 4 w skali VEI - pierwsza w 2024 roku. I zapewne będą kolejne.

Mnóstwo nagrań wulkanicznych błyskawic w kolumnie erupcyjnej Ruang pochodzi z zachodniego wybrzeża wyspy Tagulandang. 

18 kwietnia aktywność erupcyjna wulkanu Ruang w zasadzie ustała. Wulkan ulega jedynie odgazowaniu.

Obłok dwutlenku siarki SO2 wyemitowany przez wczorajszą erupcję wulkanu Ruang rozciąga się na odległość 1000 km. Emisja SO2 przez indonezyjski wulkan wynosi w przybliżeniu (tylda) 0.5 Tg  (teragrama).

Od 16 kwietnia inny indonezyjski wulkan Awu (Wyspy Sangihe) jest objęty trzecim stopniem alarmu ze względu na wzrost aktywności sejsmicznej.

Od kilku dni trwają niewielkie emisje popiołu z wulkanu Ubinas w Peru.