środa, 23 marca 2016

Eksplodujące jezioro Tobellus Mały

Odkąd usłyszałem o eksplozji jeziora Tobellus Mały w roku 1926 wiedziałem że muszę to jeziorko zobaczyć. Było to jedno z miejsc w Polsce, które mnie bardzo intrygowało, tym bardziej że nadal to jezioro jest bardzo mało znane. W każdym razie mniejsze jezioro Tobellus Mały sąsiaduje z większym Tobellus Duży w miejscowości Stańczyki. Słynne tamtejsze mosty kolejowe o wysokości 31.5 metrów są od obu jezior oddalone o około 1 kilometr. Oba jeziorka nie mają absolutnie nic wspólnego z aktywnością wulkaniczną - są to jeziora powstałe w rynnie po wytopieniu dużych brył lodu, inaczej jeziora wytopiskowe bądź po prostu oczka. Bardziej interesowało mnie z tej dwójki jeziorko Tobellus Mały. Dlaczego? Ponieważ istnieją udokumentowane relacje historyczne że Tobellus Mały eksplodowało. Stało się to 30 czerwca 1926 roku po południu. Nadchodząca burza spowodowała wybuch gazu błotnego (metanu) znajdującego się na dnie jeziora. Powstała fontanna błota o wysokości kilku metrów (2-3 metrów w jednym opracowaniu), jezioro znikło i po pewnym czasie pojawiło się znowu (21 sierpnia 1926 roku). Eksplozja mieszanki metanu i tlenu podobno była na tyle silna że wyrzuciła 100 tonowe bryły osadów w promieniu 200 metrów od jeziorka. Wybuch jeziora podobno spowodował ofiary śmiertelne, choć tego akurat nie udało mi się potwierdzić. W wyniku eksplozji powstała całkowicie nowa misa jeziorna. Po wybuchu jezioro badał profesor André z Królewca wraz z dwoma asystentami i stwierdził że doszło do eksplozji zgromadzonego na dnie metanu. Niemiecka Wikipedia pod hasłem Kleine Dobellus podaje datę 30 czerwca 1926 roku.

Byłem nad jeziorem Tobellus Mały dzisiaj w godzinach popołudniowych. Brzegi jeziorka (w odróżnieniu od sąsiedniego Tobellus Duży) są dość mocno zarośnięte, ale udało mi się obejść oczko z jednej strony. Brnąłem przez niewielki las i nadbrzeżne trzęsawisko chcąc się przyjrzeć jedynemu w Polsce eksplodującemu jezioru (nie znam innych, jak ktoś zna to niech da mi znać). Garść ogólnych informacji o Tobellus Mały: głębokość maksymalna 13.6 metrów, powierzchnia 0.58 hektarów, długość 105 metrów, szerokość 56 metrów. Zastanawiają mnie jedynie rozbieżne daty eksplozji podawane w nielicznych wzmiankach historycznych i opracowaniach na ten temat: 31 maja 1926/30 czerwca 1926 czy rok 1927. Dlaczego?

Eksplodujące jeziora kojarzyły mi się do tej pory jedynie z Kamerunem (erupcje limniczne jezior Monoun i Nyos w latach 1984 i 1986 emitujące zabójczy CO2). Miło zatem wiedzieć że takie jeziorko znajduje się też w Polsce.

Na zdjęciach jeziora Tobellus Duży, Tobellus Mały oraz mosty kolejowe Stańczyki (czasem nazywane Akweduktami).

W pierwotnym założeniu miał być blog o krajobrazach wulkanicznych, a wyszło na to że wrzucam też zdjęcia miejsc w Polsce, które mnie intrygują. Niekoniecznie wulkanicznych. :-) Pełna galeria z jezior Tobellus poniżej:

http://volcanic-landscapes.blogspot.com/2016/03/exploding-lake-tobellus-small-tobellus.html

Zastanawiam się ile metanu znajduje się obecnie na dnie Tobellus Mały. Chciałbym aby zostały zorganizowane precyzyjne badania naukowe na ten temat.

6 komentarzy:

  1. Gwoli poprawności: to nie są akwedukty a wiadukty kolejowe,co prawda czasami bywają nazywane Akweduktami Puszczy Romnickiej. Oba jeziora są jeziorami wytopiskowymi. Prowadzi Pan super blog. Trzymam kciuki za pisaną książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Poprawię. Pierwszy raz byłem w tej okolicy i po prostu musiałem zobaczyć te jeziorka, choć to dość rzadko odwiedzane miejsce.

      Usuń
  2. O ile mi wiadomo to jedyny przypadek jeziora, któremu coś takiego się przydarzyło. Spotkałem się zresztą z ciekawym wyjaśnieniem wybuchu, mianowicie miało go zainicjować uderzenie pioruna w bagno na brzegu jeziora. Wstrząs oraz lokalne podgrzanie spowodowały wybuch pary wodnej i metanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście brzegi Tobellus Mały są dość zabagnione i zarośnięte, ale udało mi się obejść je tuż przy brzegu od strony lasu. Jak wrócę do domu to podrzucę jeszcze nagrany filmik. Teoria z piorunem jest moim zdaniem strzałem w dziesiątkę. I nie ukrywam że bardzo chciałbym dojść do źródeł historycznych (np. wycinki z gazet) w pełni potwierdzających wybuch jeziora.

      Usuń
  3. Najobszerniejszy tekst na temat zdarzenia:
    http://goldap.org.pl/2015/05/szanowna-redakcjo-9/

    O samym wybuchu wyczytałem kiedyś w książce na temat jezior, ich morfologii, przemianach i zaniku. Tam też pojawiło się przypuszczenie, że wybuch wywołało uderzenie pioruna w bagno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam i czytałem ten tekst. Doskonała robota.

      Tobellus Mały i Duży to wspaniałe jeziora, choć dość słabo znane. Jak będziesz miał okazję odwiedzić kiedyś Stańczyki to warto im się bliżej przyjrzeć.

      Usuń