niedziela, 13 sierpnia 2017

91 wulkanów pod pokrywą lodową Antarktydy

Pod pokrywą lodową zachodniej Antarktydy został odkryty największy region wulkaniczny na Ziemi. Odkrycia dokonali badacze z Uniwersytetu w Edynburgu. Najwyższy z wulkanów wznosi się na wysokość prawie 4000 metrów. Odkrycie tych gęsto rozmieszczonych wulkanów może mieć niepokojące konsekwencje (destabilizacja pokryw lodowych zachodniej Antarktydy w razie potencjalnej erupcji i w konsekwencji podniesienie się poziomu wód oceanu). Natychmiast rodzi się pytanie: jak aktywne są te wulkany? Nie wiadomo. Trzeba to zbadać. Od dłuższego czasu wiadomo było o bazaltowych wulkanach zachodniej Antarktydy, których wierzchołki wystawały ponad lód. Geofizyk Max Van Wyk de Vries zadał jednak pytanie: ile z nich znajduje się pod lodem? Wspólnie z badaczem Robertem Binghamem przeanalizowali poprzednie pomiary badawcze przy użyciu penetrującego lód radaru wykonywane z samolotów i pojazdów lądowych. Rezultaty zostały porównane z zapisami danych satelitarnych i informacjami geologicznymi z innych badań z powietrza. Wykryto 91 wcześniej nieznanych wulkanów znajdujących się pod lodem zachodniej Antarktydy (ich wysokość dochodzi od 100 do 3850 metrów). Wszystkie pokrywa warstwami lód i wszystkie znajdują się w systemie ryftu Zachodnioantarktycznego rozciągającego się na odległość 3500 km. Być może jest ich znacznie więcej. Do tej pory znano 47 podlodowych wulkanów zachodniej Antarktydy. Na zdj. z 2011 roku wygasły wulkan Mount Sidley, zachodnia Antarktyda.

http://www.scar.org/features/1115-antarctic-volcanoes-identified

czwartek, 10 sierpnia 2017

Ekstremofile odkryte w Danakil, Etiopia

Interesująca informacja dla mikrobiologów i astrobiologów. Depresja Danakil w Etiopii jest jednym z najbardziej gorących, niegościnnych i dziwacznych miejsc na Ziemi. Jednak nawet tam kwitnie życie w formie ekstremofilnych mikroorganizmów. Depresja Danakil (zwana też Afar) znajduje się 330 metrów poniżej poziomu morza blisko granicy z Erytreą. Jest to jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi (temperatura regularnie sięga tutaj 45-48 stopni Celsjusza, największa zmierzona przez badaczy to aż 55 stopni!), a opady deszczu zdarzają się bardzo rzadko. Najsłynniejszymi wulkanami Danakil jest posiadający jezioro lawy Erta Ale (obecnie w stanie szczelinowej erupcji) oraz aktywny geotermalnie krater Dallol. Słynący z oszałamiających kolorów Dallol jest obszarem niezamieszkanym, ale w jego pobliżu osiedlił się w wiosce Hamadela nomadyczny lud Afar. Od 2013 roku krater Dallol bada grupa naukowców z konsorcjum Europlanet szukając terenów analogicznych do marsjańskich. Naukowcom towarzyszą żołnierze, gdyż granica pomiędzy Etiopią a Erytreą nie jest terenem bezpiecznym. Ekstremalnie kwasowa woda wydobywająca się w Dallol osiąga temperaturę 100 stopni Celsjusza, badacze muszą uważać na toksyczny siarkowodór oraz opary chloru - warto mieć przy pracy dobrą maskę gazową. Trzeba też uważać gdzie się stąpa, gdyż słona skorupa jest bardzo delikatna, a najbliższy szpital znajduje się dopiero w Mek’ele, wiele godzin drogi od Dallol. W marcu 2017 roku badacze z Barbarą Cavalazzi z Uniwersytetu w Bolonii na czele odnaleźli w próbkach pobranych z gorących źródeł Dallol życie - po wyizolowaniu DNA z bakterii. Owe bakterie to poliekstremofile przystosowane do ekstremalnej kwasowości środowiska, wysokich temperatur oraz wysokiego zasolenia. Formy bakteryjnego życia odnaleziono w dwóch lokalizacjach: w solnych źródłach oraz w małym jeziorze na zewnątrz krateru Dallol. Owo jezioro nie jest tak gorące jak solne źródła (temperatura 50-55 stopni Celsjusza) i ma mniejszą kwasowość (pH około 2 w porównaniu do pH 0.2 - przeciętna kwasowość wody w Dallol) - jest także bogate w emitowany CO2. Miejscowi nazywają je żółtym jeziorem, Gaet’Ale’, ‘Arrath czy zabójczym jeziorem, gdyż w jego okolicy regularnie padają uduszone ptaki i insekty (CO2 jest cięższy od powietrza, zatem osiada przy powierzchni gruntu). Życie odnaleziono także w zbiorniku, w którym kwasowość sięgała zero pH. To absolutny rekord na Ziemi - poprzedni przypadł rzece Rio Tinto w Hiszpanii, której kwasowość wynosi pH 2. Niewiarygodna jest fizjologiczna zdolność wielu mikrobów do kolonizowania ekstremalnych ekosystemów.

Źródło: http://www.bbc.com/future/story/20170803-in-earths-hottest-place-life-has-been-found-in-pure-acid

9 sierpnia (akurat w moje urodziny) kamczacki wulkan Szywiełucz wygenerował obłok popiołu o wysokości 12.2 km.

sobota, 5 sierpnia 2017

Sinabung i Sangay

Co pewien czas warto wspomnieć o sytuacji z sumatrzańskim wulkanem Sinabung - 2 sierpnia 2017 roku wulkan wybuchał kilkukrotnie i wygenerował od 8 rano do północy aż 17 spływów piroklastycznych, które docierały na odległość 4 km. Obłok popiołu nad wulkanem sięgał wysokości 4.5 km. Opad popiołu miał miejsce w wioskach Perbaji, Perteguhen, Kuta Rakyat, Simpang Empat, Tigan Pancur, Selandi, Umbrella, Kuta Gugung i Berastagi. Rzeka Lauborus stwarza ryzyko laharów. Zdj. Endro Lewa.

4 sierpnia dwa spływy piroklastyczne schodzą z Gunung Sinabung o godzinie 11.22 i 11.25 lokalnego czasu - towarzyszy im wielka ko-piroklastyczna chmura.

2 sierpnia 2017 roku eksplozja targnęła wulkanem Sangay w Ekwadorze. Aktywność erupcyjną (eksplozje, wylewy lawy, sporadyczne spływy piroklastyczne) wykazuje także inny ekwadorski wulkan Reventador.

sobota, 29 lipca 2017

Powódź glacjalna na rzece Múlakvísl

Trwa powódź glacjalna (jökulhlaup) na lodowcowej rzece Múlakvísl, Islandia. Pomiar przewodności elektrycznej wynosi około 580 µS/cm (obecnie nastąpił spadek). Nie wolno zbliżać się do rzeki z powodu zanieczyszczenia SO2: Múlakvísl nabrała ciemnej barwy i śmierdzi siarką. Być może w nocy doszło do umiarkowanej erupcji wulkanu Katla. Inna możliwa przyczyna to aktywność geotermalna pod wulkanem. Po północy 29 lipca 2017 roku miały miejsce drgania harmoniczne w północno-zachodniej części kaldery. Podlodowcowy wulkan Katla (znajdujący się pod lodowcem Mýrdalsjökull) został objęty żółtym alarmem.

środa, 26 lipca 2017

Ryzyko przyszłej erupcji w Auckland

Auckland (największe miasto Nowej Zelandii) zostało wybudowane na potencjalnie aktywnym obszarze wulkanicznym - wokół Auckland znajduje się ponad 50 otworów erupcyjnych. Historia erupcyjna Auckland jest kompleksowa i epizodyczna. Do najstarszej erupcji zwanej Pupuke doszło 200 000 lat temu, do najmłodszej (Rangitoto) 500 lat temu. Jednak czas pomiędzy poszczególnymi erupcjami był nieprzewidywalny. Większość (ponad połowa) erupcji tego obszaru wulkanicznego miała miejsce w ciągu przeszłych 60 000 lat. Okresy spokoju sięgały 10 000 lat. Mieszkańcy nowozelandzkiej metropolii powinni być przygotowani na ewentualną erupcję w bliżej nieokreślonej przyszłości. To trochę tak jak z Wezuwiuszem i sytuacją Neapolu - obszar wulkaniczny Auckland jest gęsto zaludniony. Potencjalna erupcja wulkaniczna mogłaby zaszkodzić sieciom transportowym miasta oraz doprowadzić do ewakuacji 1/3 jego populacji. Naukowcy z GNS Science twierdzą jednak że do przyszłej erupcji w Auckland może dojść z wulkanu, który jeszcze nie istnieje.

Erupcja wulkanu tarczowego Piton de la Fournaise, która rozpoczęła się 14 lipca wciąż trwa. W obrębie stożka aktywne pozostają trzy otwory erupcyjne. Wylew lawy osiąga długość 2.8 km i szerokość 0.6 km.

Od wczesnego lipca 2017 roku wzrosła częstotliwość eksplozji wulkanu Sabancaya w Peru, którym towarzyszą obłoki popiołu sięgające wysokości 5.5 km ponad krater. Mają miejsce hybrydowe trzęsienia ziemi i stałe odgazowanie SO2. Wskazuje to na ruch bogatej w gaz magmy.

czwartek, 20 lipca 2017

Trzęsienie ziemi na wyspie Kos

Rzadko piszę na tym blogu o trzęsieniach ziemi, chyba że mają one autentycznie katastrofalne skutki. Ale wyspa Kos figuruje jako wulkan w bazie Global Volcanism Program i byłem na niej w czerwcu 2015 roku, zatem o tym wydarzeniu po prostu trzeba napisać. Magnituda 6.6, godzina 01.31 w nocy, głębokość hipocentrum 11 km, wiele wstrząsów wtórnych. Bardzo płytkie trzęsienie ziemi, które wygenerowało malutkie tsunami docierające do tureckiego kurortu Bodrum. Na earthquakereport wpisują się Polacy obecnie przebywający na wyspie. Burmistrz Kos mówi o dwóch osobach zabitych (turyści ze Szwecji i Turcji zginęli, gdy ściana zwaliła się na bar w Kos), przynajmniej 120 ludzi jest rannych, spore zniszczenia strukturalne - głównie starych budynków. W Bodrum obrażenia odniosło ponad 70 osób. Epicentrum: 10.3 km na południe od Bodrum, 16.2 km na wschód od Kos. Zastanawiam się czy w jakiś sposób to trzęsienie ziemi nie wpłynie na pobliski drzemiący wulkan Nisyros (ostatnia erupcja w 1888 roku).

Moje zdjęcia z wyspy Kos (wyprawa w czerwcu 2015 roku, odwiedziłem też wulkan Nisyros i widziałem z daleka wulkan Gyali).

http://volcanic-landscapes.blogspot.com/search/label/Kos

piątek, 14 lipca 2017

Trzecia erupcja wulkanu Piton de la Fournaise w tym roku

Trzecia erupcja wulkanu Piton de la Fournaise w tym roku zapoczątkowana została kryzysem sejsmicznym trwającym od godziny 22.20 lokalnego czasu i rozpoczęła się o godzinie 00.50 14 lipca 2017 roku. Wcześniej Piton de la Fournaise emitował lawę w styczniu i maju tego roku. Na południowo-wschodnim zboczu krateru Dolomieu w pobliżu stożka żużlowego Chateau Fort otworzyła się nowa szczelina erupcyjna. Pojawiła się fontanna lawy zasilająca wylew lawy, który gwałtownie zaczął się przemieszczać w dół zbocza. Dostęp publiczny do Enclos został zamknięty.

Jako ciekawostkę dodam że 14 lipca przypada Święto Narodowe Francji upamiętniające wybuch Wielkiej Rewolucji Francuskiej zapoczątkowany zdobyciem Bastylii. Rok temu w Nicei doszło do potwornego zamachu terrorystycznego - kierujący ciężarówką marki Renault 31-letni Mohamed Lahouaiej Bouhlel zabił 86 osób na promenadzie Anglików zanim został zastrzelony przez policję.

Pożary na wulkanie Wezuwiusz zostały w dużej mierze opanowane.

środa, 12 lipca 2017

Potężna góra lodowa odrywa się od Antarktydy

Wskazują na to nieco rozmyte obrazy przekazane przez satelitę NASA obserwującego Ziemię Aqua MODIS. Szczelina w pokrywie lodowej lodowca szelfowego Larsen C otworzyła się szeroko i powstała kolosalna góra lodowa o powierzchni 5800 km kwadratowych, wadze biliona ton, wielkości stanu Delaware i objętości jeziora Michigan (roboczo nazwana A68). Badacze wykryli szczelinę w lodzie Antarktydy w 2010 roku - do cielenia się lodowca doszło między 10 a 12 lipca 2017 roku. Tym samym obszar lodowca szelfowego Larsen C uległ redukcji o ponad 12% i krajobraz półwyspu Antarktycznego uległ zmianie na zawsze (robota dla kartografów). Glacjolodzy z Uniwersytetu w Edynburgu oszacowali że dryfująca przez Ocean Południowy góra lodowa ma grubość około 190 metrów i zawiera około 1155 km kwadratowych zamrożonej wody czyli prawie całość jeziora Michigan. Tak potężne cielenia się lodowca zdarzają się bardzo rzadko. Zatem Larsen C utracił górę lodową - reszta lodowca szelfowego może stać się przez to mniej stabilna. Czy dojdzie do kolapsu całego szelfu Larsen C i starego lodowca za nim? Jeśli tak to kiedy? Badacze szacują że wówczas poziom mórz wzrósłby o 10 cm.

http://www.projectmidas.org/blog/calving/
https://www.nasa.gov/feature/goddard/2017/massive-iceberg-breaks-off-from-antarctica

Warto dodać że lodowiec Larsen A rozpadł się w styczniu 1995, a Larsen B w lutym 2002.

wtorek, 11 lipca 2017

Duże pożary na wulkanie Wezuwiusz

Niecodzienny nius, ale sytuacja jest podobno dramatyczna. Płonie wulkan Wezuwiusz koło Neapolu. Począwszy od dzisiejszego ranka dwie kolumny dymu są widoczne z Neapolu - są one zlokalizowane w społecznościach Torre del Greco i Ercolano (Park Narodowy Wezuwiusza). Jedna z kolumn sięga wysokości ponad 2 km. Warto porównać zdjęcia pożarów na Wezuwiuszu z fotografiami erupcji wulkanu w latach 1872 i 1944. Pożary szaleją także w górach Lattari ponad miasteczkiem Corbara (Salerno). Do pomocy wezwano wojsko, zamknięte zostały nadmorskie drogi. Do gaszenia płomieni używane są helikoptery, do walki z ognistym żywiołem stanęło 600 ludzi (strażaków, pracowników służby cywilnej, ochotników). Pożary w Herkulanum i Ottaviano połączyły się. Niestety szalejące na Wezuwiuszu pożary są rezultatem podpaleń wegetacji przez podpalaczy. Sucha gleba, brak opadów deszczu i niekorzystne wiatry sprzyjają rozwojowi nowych ognisk pożarów komplikując pracę strażakom. Dramatyczna sytuacja jest także w Messynie, którą od 36 godzin otaczają płomienie (płoną okalające sycylijskie miasto wzgórza i tamtejsze lasy sosnowe). Co znamienne, polskie media w ogóle nie są zainteresowane tym tematem. Wstyd. Zdj. ανδρέας/ Twitter.

EDIT: Mamy 12 lipca i pożary na Wezuwiuszu nadal nie zostały zahamowane. Pomimo interwencji strażaków, wojska i helikopterów spłonęły hektary lasów i wegetacji. Są trzy główne ogniska pożarów: Herkulanum, Torre del Greco-Boscoreale i Terzigno. To katastrofa ekologiczna na wielką skalę. Szkody odnotowano nie tylko w Parco del Vesuvio, ale też w rezerwatach naturalnych Astroni i Positano.

Fuego, Bogoslof i Maly Semyachik

Zbiorczy post z ostatniego tygodnia:

- Fuego (Gwatemala) - 9 lipca 7-10 eksplozji co godzinę, którym towarzyszyły obłoki popiołu sięgające wysokości 4.8 km. Opad popiołu miał miejsce w Morella, Santa Sofia, Panimache i Sangre de Christo. Wylew lawy o długości 1.5 km płynie w kierunku wąwozu (barranca) Las Lajas.

- Poas (Kostaryka) - Otwory erupcyjne A (Boca Roja) i B (Boca Azufreda) emitują parę, gazy magmatyczne i aerozole. Otwór erupcyjny A sporadycznie emituje popiół. W nocy wyrzucane są rozżarzone fragmenty skał. Obłoki erupcyjne sięgają wysokości 200-600 metrów. Odór siarki jest wyczuwany w Cantón Central, Grecia, Zarcero, Heredia, Barva i San Rafael. Mała erupcja wulkanu Poas miała miejsce 6 lipca o godzinie 15.45 lokalnego czasu - obłok erupcyjny sięgnął wysokości 400 metrów. Na zdjęciu Blas Enrique Sanchez odgazowanie z dwóch otworów erupcyjnych wulkanu Poas w dniu 06.07.2017.

- Sabancaya (Peru) - eksplozje i emisje popiołu.

- Turrialba (Kostaryka) - Pierwsza niespodzianka: 29 czerwca 2017 roku dron badawczy wykrył obecność jeziorka lawy o średnicy 50 metrów w nowym pęknięciu aktywnego krateru wulkanu Turrialba. Czy będzie ono stałe czy okresowe? Czy możemy je dodać do listy wulkanicznych jezior lawy (Erta Ale, Erebus, Kilauea, Nyiragongo, Nyamurgaira, Ambrym, Villarica i Masaya)? Owo laguito de lava na zdjęciu M.Sc. Paul Vega, LANAMME-UCR. Jest ono odpowiedzialne za czerwonawy blask w nocy, o którym mieszkańcy okolic wulkanu raportowali w ciągu ostatnich miesięcy.

- Bogoslof (Alaska, Aleuty) - 5 lipca dwie eksplozywne erupcje - pierwsza trwała ponad 23 minuty, druga ponad 11 minut. 4 lipca miała też miejsce eksplozywna erupcja innego aleuckiego wulkanu Cleveland.

Drugą niespodzianką ostatnich dni była niepotwierdzona mała erupcja wulkanu Maly Semyachik (Kamczatka, Rosja) - słynnego z pięknego kwasowego jeziora kraterowego. Miała ona miejsce 7 lipca o godzinie 06.40 czasu UTC. Obłok popiołu sięgnął wysokości 2.1 km. Mały Semiaczik wybuchł po raz ostatni w grudniu 1952 roku.

Wciąż czekam na coś dużego. :-)

niedziela, 2 lipca 2017

Słoje przyrostowe drzew datują dawną erupcję na Islandii

Do erupcji islandzkiego wulkanu Katla doszło kilka dekad przed pierwszymi osadnikami zasiedlającymi Islandię - w czasach gdy obecnie w dużej mierze pozbawioną drzew Islandię porastały lasy. Grupa wulkanologów, klimatologów, geografów i historyków określiła datę erupcji Katli na pomiędzy późny rok 822 a wczesny 823. Za pomocą słojów przyrostowych drzew i rdzeni lodowych naukowcy szacują przeszłe warunki klimatyczne oraz ich wpływ na historię ludzkości. Obecnie Islandia jest w dużej mierze pozbawiona drzew. Lecz przed przybyciem pierwszych osadników porastały ją rozległe lasy. Wcześni osadnicy formując rolniczą społeczność wycięli większość drzew na wyspie i islandzkie lasy nigdy się nie odrodziły. W 2003 roku wiosenna powódź rzeki Thverá doprowadziła do odkrycia setek brzóz od wieków pokrytych warstwą wulkanicznych osadów. Tzw. Las Drumbabót to najlepiej zachowany prehistoryczny las na Islandii pogrzebany przez wybuch pobliskiego wulkanu Katla (ostatnia silna erupcja w 1918 roku). Profesor Ulf Büntgen wraz ze współpracownikami uprzednio ustalił że w roku 775 silny rozbłysk słoneczny spowodował duży skok poziomów radiowęgla w ziemskiej atmosferze, który został zmagazynowany w żywych drzewach ówczesnych lasów. Badacze dokonali pomiaru poziomów izotopu węgla w drzewach Drumbabót wskazując na rok 775 w pierścieniach przyrostowych drzew i mierząc zewnętrznie do kory policzyli liczbę lat aż do daty erupcji Katli, podczas której drzewo umarło. Najbardziej zewnętrzny pierścień przyrostowy uformował się całkowicie, nowy nawet nie zaczął się formować, a to oznacza że do wybuchu wulkanu Katla doszło jesienią 822 roku i przed wiosną 823 roku - zanim następny wzrost się rozpoczął. Osadnicy dotarli na Islandię w roku 870 roku, zatem las Drumbabót został zniszczony prawie pół wieku przed ich przybyciem na wyspę. Profesorzy Christine Lane i Clive Oppenheimer użyli niezależnych linii tefry i rdzeni lodowych, by wykryć dowody erupcji Katli. Historycy natomiast posiłkując się starymi dokumentami historycznymi z Europy i Azji wykazali że w tamtym czasie na świecie panowała surowa i niezwykle zimna pogoda (jak wiadomo silne erupcje wulkaniczne potrafią solidnie schłodzić klimat).

Piękne odkrycie. Zdj. ÖE PHOTO (www.oe-photo.com). Uwielbiam wulkany i lasy.

Link: http://www.cam.ac.uk/research/news/tree-rings-pinpoint-eruption-of-icelandic-volcano-to-half-a-century-before-human-settlement

Nagła eksplozja freatyczna wulkanu Dieng rani 10 osób

2 lipca 2017 roku o godzinie 12.00 lokalnego czasu nagła eksplozja freatyczna (hydrotermalna) Kawah Sileri kompleksu wulkanicznego Dieng rani 10 osób z 17 turystów przybywających w okolicach krateru Sileri. Obłok popiołu wzniósł się na wysokość 50 metrów ponad Kawah Sileri. Zranione osoby przebywały w odległości 15 metrów od krateru. Wnet przewieziono je do Batur Public Health Center. Na miejscu są policja i żołnierze, ewakuowano ludzi z obszaru Kawah Sileri. Do krateru nie wolno się zbliżać na odległość 100 metrów. Kawah Sileri jest najniebezpieczniejszym z kraterów kompleksu wulkanicznego Dieng (Jawa, Indonezja).

Do największej katastrofy związanej z Dieng doszło 20 lutego 1979 roku w wiosce Pekisaran. 179 osób umarło wskutek emisji silnie skoncentrowanego CO2 z kraterów Sinila i Sigludung. 13 grudnia 1964 roku krótka 2-3 minutowa erupcja eksplozywna krateru Sileri zabiła 114 ludzi.

Umiarkowane emisje popiołu mają miejsce z wulkanów Kluczewska Sopka (Kamczatka, ciągłe) i Suwanosejima (Japonia, na zdjęciu).

piątek, 30 czerwca 2017

Stromboli i Reventador

- Stromboli (Wyspy Liparyjskie) - aktywność erupcyjna otworów erupcyjnych N1 i N2 w północnym obszarze krateru tego aktywnego wulkanu. N1 wyrzuca materiał wulkaniczny na wysokość 200 metrów, N2 wyrzuca tefrę na wysokość 150 metrów. Eksplozje z otworów N1 i N2 mają miejsce w liczbie 10-14 co godzinę. Otwór erupcyjny C w południowym obszarze krateru sporadycznie emituje popiół. Eksplozje z otworów S1 (południowy obszar krateru) wyrzucają tefrę na wysokość 150 metrów. Ich częstotliwość: 5-10 eksplozji w ciągu godziny. Na zdjęciu Bartolino Leone / Ansa wylewy lawy ze Stromboli w dniu 8 sierpnia 2014 roku docierają aż do morza.

- Reventador (Ekwador) - W ciągu ostatnich miesięcy ten czynny wulkan odznaczał się przeciętnie 50 eksplozjami w ciągu dnia. Obłoki popiołu sięgały wysokości 2 km ponad krater. Ze zboczy Reventador schodziły niewielkie gorejące chmury. 22 czerwca małe i umiarkowane spływy piroklastyczne zeszły północno-wschodnim zboczem wulkanu, a obłok erupcyjny sięgnął wysokości 2.5 km. Ze zboczy wulkanu na odległość 500 metrów staczały się rozżarzone bloki skalne.

Przy okazji polecam zaprzyjaźniony blog popularno-naukowy z pasją i zacięciem tworzony przez pewną ambitną blogerkę. Warto śledzić wpisy Weroniki, gdyż są ciekawe i różnorodne.

http://maszynyokiemdziewczyny.blogspot.com/

No i zachęcam też do wchodzenia na stronę Grzegorza Gawlika, który przez najbliższy czas będzie opisywał wyprawę (drugą już z kolei) na wulkan Etna.

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/item/778-wierzcholek-wulkanu-etna-to-cztery-imponujace-kratery-projekt-100-wulkanow.html

środa, 28 czerwca 2017

O Etnie i Projekcie 100 Wulkanów - wywiad z Grzegorzem Gawlikiem

Nie ukrywam że zamieszczam tutaj poniższy wywiad z przyjemnością, gdyż Grzegorza znam osobiście i cenię jego dokonania. To człowiek, który kocha wulkany - uwielbia je badać, eksplorować, odkrywać ich tajemnice. Co prawda z Gregiem robiłem już kiedyś wywiad dla portalu naTemat.pl (do którego piszę sporadycznie), ale uważam że warto powrócić do pasji tego badacza i podróżnika raz jeszcze, gdyż jest nietypowa i fascynująca. Ja również uwielbiam wulkany i staram się je popularyzować za pośrednictwem tego bloga (i nie tylko). I choć daleko mi do osiągnięć Grzegorza w materii eksplorowania wygasłych, drzemiących i czynnych wulkanów każdej jego wyprawie kibicuję. Zapraszam do przeczytania wywiadu i obiecuję że to nie koniec z tą formą dziennikarską (w planach są kolejne).

Skąd się wzięło u ciebie zainteresowanie badawcze wulkanami? Słyszałem że dużą rolę odegrały w tym płonące śląskie hałdy. Czy nadal je można zobaczyć?

Od zawsze pasjonowałem się geologią. Na śląskich hałdach nie tylko zbierałem minerały, ale wyobrażałem sobie, że w jakimś stopniu przypominają wulkany, o których zawsze marzyłem. Zwłaszcza te płonące wewnątrz, z których większość już ugaszono. I w istocie tak jest, kolorowe skały, ciepła powierzchnia, niemiłe zapachy, a czasami nawet ukształtowanie. Umiejętnie fotografując, można wiele osób nabrać, że to nie hałda tylko wulkan.

Jakie cele badawcze chcesz realizować na zdobywanych wulkanach? Dlaczego to właśnie wulkany są warte starannej eksploracji?

Użyłeś szalenie istotnego słowa "starannie". Turystyka wulkaniczna się rozkręca. Ludzie fotografują i filmują erupcje wulkaniczne, ale o wulkanach nie mają najmniejszego pojęcia. Ot, efektowny widoczek. Nie stoi za tym żadna wartość ani żadna wiedza. Gdy tymczasem wulkanizm kryje ciągle wiele zagadek dla człowieka, a wiele wulkanów jest niezbadanych. Można w tej materii dokonać jeszcze licznych historycznych odkryć, zrobić nieznane światu materiały fotograficzne i filmowe. Choć to kosztowne, właśnie taka działalność najbardziej mnie interesuje.

Co udało ci się odkryć & zbadać w trakcie ostatnich wulkanicznych wypraw?

Zebrało się już tego sporo, stąd wspomnę o niektórych. Odnalezienie i zbadanie najwyżej położonego pola geotermalnego na świecie w masywie wulkanu Ojos del Salado na wysokości ok. 6460-6500m i zebranie dowodów, że to wulkan Llullaillaco 6755m a nie wulkan Ojos del Salado 6896m obecnie zasługuje na miano najwyższego aktywnego wulkanu na świecie.

Obecność na wulkanach, w ich kraterach czy miejscach o największej aktywności wulkanicznej - gdzie nie dotarł jeszcze człowiek albo zdarza się to sporadycznie. Na przykład zejście na dno wulkanu Anak Krakatau w Indonezji, zejście do krateru Reusch na wulkanie Kibo (Kilimandżaro), wejście na wulkan w fazie erupcji - Popocatepetl w Meksyku, dotarcie do obu miejsc erupcji z 2010 roku wulkanu Eyjafjallajokull na Islandii albo dokonanie pomiarów trzech najwyższych wierzchołków wulkanu Pissis w Argentynie.
Nie można pominąć dokonań mniej wulkanicznych, a bardziej geograficznych. Na przykład podczas szukania aktywności wulkanicznej na Ojosie del Salado udało mi się dotrzeć do serii jezior o wysokościach 6350 - 6510m n.p.m., z których trzy okazały się umiejscowione wyżej niż dotychczas znane światu. Notabene również położone w masywie Ojosa, na wysokości 6395m. Dotarłem do największych oraz najgrubszych lodowców rejonu Puna de Atacama, wędrując po nich. Czy ustalenie, że wulkan Sairecabur (Chile/Boliwia) jest 6-tysięcznikiem albo weryfikacja wysokości wulkanów Demawend w Iranie i Elbrus w Rosji, co potwierdziło pierwszeństwo tego drugiego.

Przy okazji udało się osiągnąć liczne sukcesy sportowe i alpinistyczne. Na przykład zdobycie dwóch najwyższych wulkanów Ameryki Północnej w 5 dni, w ciągu 5 tygodni zdobycie dziewięciu wierzchołków w Andach o wysokości 6580-6962m, nocleg na wysokości 6820m w masywie Ojosa del Salado czy wejście w ciężkich warunkach zimowych w stylu alpejskim na Kazbek, z wpadnięciem po drodze do szczeliny lodowcowej. Wszystko samotnie.

Czy środowiska naukowe są zainteresowane owocami twoich wypraw na wulkany?

Zdarza się, że środowiska naukowe proszą mnie o pomoc, informacje, materiały. Śmiem twierdzić, że nie ma w Polsce nikogo z tak ogromnym doświadczeniem w zdobywaniu wulkanów jak ja, a i na świecie niewielu jest takich. I w Polsce z tego właśnie wynika problem. O ile profesorowie z dorobkiem, potrafią nawiązać ze mną współpracę, o tyle młodsza kadra naukowa traktuje mnie jako konkurencję. Bo jak to może być, że Gawlik, który skończył studia prawnicze i nie wziął ani złotówki od państwa, ma bezporównywalnie większe dokonania niż my, wieloletni etatowi pracownicy państwowych uczelni. To bardzo smutne podejście do sprawy, bo łącząc siły, można by zrobić jeszcze więcej.

Jakich pomiarów zazwyczaj dokonujesz na wulkanach? Jakiego sprzętu do nich używasz?

Po tylu latach działalności wiele rzeczy potrafię rozpoznać i ustalić bez żadnego sprzętu. Ogranicza mnie waga plecaka, z którym wędruję, dlatego mój ekwipunek ogranicza się do drobnych przedmiotów. Jak: wysokotemperaturowy termometr, miarka, czujnik tlenku węgla, GPS, młotek i farba geologiczna, paski do badania PH wody. Mam często ze sobą sprzęt alpinistyczny, no i przede wszystkim gogle ochronne i maskę przeciwgazową, bez których nie da się przez wiele godzin eksplorować aktywnych wulkanów. Nawet tak prosty sprzęt pozwala ustalić choćby czy mamy do czynienia z fumarolami charakterystycznymi dla aktywnych wulkanów czy z solfatarami charakterystycznymi dla wulkanów uśpionych oraz wygasłych.

Na jakie zagrożenia należy się przygotować w trakcie wyprawy na czynny bądź uśpiony wulkan?

Erupcje obserwowane z bliskiej odległości grożą choćby uderzeniem w nas materiału piroklastycznego, który wyrzucany jest w powietrze. Popiół wulkaniczny może nas poparzyć, nie wspominając o płynnej magmie. Do tego lawiny skalne i błotne, pojawiające się rozpadliny czy mające kilkaset stopni Celsjusza wyziewy wulkaniczne. Na wulkanach najbardziej aktywnych szczególne zagrożenie wywołują gazy, z dominującym siarkowodorem. W większym stężeniu są śmiertelne.

Jesteś zapalonym kolekcjonerem minerałów i skał. Jakimi okazami chciałbyś się szczególnie pochwalić?

Minerały i skały kolekcjonuję od najmłodszych lat, ze szczególnym naciskiem na szkołę podstawową i średnią. Kolekcja przekracza 250 odmian minerałów i 1500 okazów. Do dzisiaj z każdej wyprawy przywożę próbki law, popioły wulkaniczne oraz minerały. Moją ulubioną grupą minerałów są krzemiany, ze względu na różnorodność i atrakcyjność geologiczną. Na przykład granaty są bardzo interesujące. Duży kryształ demantoidu i uwarowitu, potrafi być cenniejszy od diamentu.

Czy posiadasz w swojej kolekcji jakieś skamieliny?

Posiadam kilkadziesiąt okazów - fauny i flory. Część znalazłem na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, pokopalnianych śląskich hałdach. Na pustyni Gobi w Mongolii czy w Ameryce Południowej. W Nepalu znalazłem saligramy w korycie rzeki Kali Gandaki. Niektóre okazy kupiłem na giełdach minerałów.

Czy miałeś okazję widzieć z bliska erupcję wulkaniczną?

Tak, lecz nie taką jaką bym chciał. Czekam na erupcję o sile przynajmniej VEI4 albo jeszcze silniejszą, np. porównywalną z wybuchem wulkanu Pinatubo w 1991 roku albo Mt. St. Helens w 1980r.

Które wulkany & obszary aktywności geotermalnej wywarły na tobie największe wrażenie?

Islandia. Ta wyspa jest jak jeden wielki wulkan. Chociaż erupcje nie występują tam często, to wszędzie są wulkany, pola geotermalne, gorąca ziemia. A to wszystko w otoczeniu surowej wulkaniczno-lodowcowej przyrody. Jeśli chodzi o wulkan, uwielbiam wierzchołek Etny z trzema kraterami, z których dwa są imponujące. Poniżej, tam gdzie dojeżdżają turyści, też jest ślicznie, ale dopiero na samej górze czuć jej moc. Ponadto do Etny mam sentyment, bo to był mój pierwszy aktywny wulkan.

Co dalej? Gdzie planujesz kolejną wyprawę?

Projekt 100 wulkanów w 2016 roku przekroczył półmetek. Z każdym rokiem stawiam sobie poprzeczkę coraz wyżej. A co za tym idzie, rosną koszty wypraw. To co najciekawsze jest bardzo daleko od Polski, w bardzo izolowanych od cywilizacji miejscach. Mam cały segregator różnorodnych pomysłów na ekspedycje wulkaniczne. Zbieram materiały, przygotowuję szczegółowe plany. Gdy udaje mi się dopasować czas i budżet do konkretnego pomysłu, jadę. Nie lubię opowiadać o planach, wolę informować, gdy już się doczekają realizacji. W każdym bądź razie, w kręgu moich zainteresowań, są wszystkie wulkaniczne tereny na świecie.

EDIT: Kolejną spontaniczną wyprawą była ponowna wyprawa na czynny sycylijski wulkan Etna, z którą wiązał się pewien niecodzienny pomysł. Także i o nią nie omieszkałem Grega po jego powrocie wypytać.

Skąd pomysł na grillowanie na wulkanie Etna? Jak się do niego przygotowałeś?

W ogóle się nie przygotowywałem. Grillowanie nie jest szczególnie trudną czynnością. Wiem, że dla większości najlepszym miejscem na piknik jest na przykład ogródek albo brzeg jeziora. Lecz skoro wulkany to moje naturalne środowisko, gdzie niby miałbym grillować?

Dlaczego Etna jest według ciebie tak fascynującym wulkanem? Jakie przejawy jej aktywności widziałeś?

Ogromny, wysoki, bardzo rozbudowany masyw. Co najważniejsze, wybitnie aktywny. Będąc na Etnie zawsze można zobaczyć ogromną liczbę wydobywających się gazów, wykwity siarki. Zwykle można gdzieś zobaczyć płynną lawę. Co roku dochodzi do erupcji efuzywnych i eksplozywnych. Ponadto potężny obszar kraterów szczytowych ciągle ulega zmianom dzięki nim. Nigdy nie jest tak samo. A to tylko dwie godziny lotu z Polski. Inne, podobnie fascynujące wulkany są znacznie dalej. Nie bez znaczenia jest fakt, że był to pierwszy aktywny wulkan w Projekcie 100 wulkanów.

Jak wyglądała twoja trasa wyprawy na Etnę? Jakie pomiary wykonałeś na jej wierzchołku?

W masywie Etny spędziłem tydzień wędrując od skraju rozpadliny Valle del Bove poprzez kratery szczytowe, dolinę Valle del Leone, jaskinię z lodowcem Grotta del Gelo. Kończąc w Randazzo. W rejonie kraterów szczytowych spędziłem 4 dni, przemierzające jest wzdłuż i wszerz na wszystkie sposoby. Od mojego pobytu 7,5 roku wcześniej, dużo się zmieniło. Bardzo urósł Nowy Krater Południowo-Wschodni, niezwykle aktywny fragment Etny. Obok Krateru Południowo-Wschodniego "wyrosły" trzy inne. Mocno przeobraził się Krater Północno-Zachodni, ale akurat znajdujący się tutaj najwyższy punkt Etny, choć uszkodzony, utrzymał wysokość 3331m. Najciekawsza było pęknięcie pomiędzy Kraterem Centralnym a Kraterem Północno-Wschodnim, w którym znajdowało się jezioro płynnej lawy. Zebrałem dużo materiałów fotograficzno-filmowych, próbki law (część trafi do Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu). Przyjrzałem się najaktywniejszym miejscom Etny i najmłodszym lawom. Łącznie spenetrowałem kilkadziesiąt kraterów i tyle samo jaskiń oraz grot. Po lawach przemierzyłem dziesiątki kilometrów. Bardzo pracowity czas. A na koniec odwiedziłem jeszcze przepiękny wulkaniczny wąwóz Golle del Alcantara. Po tygodniu mogłem się w końcu wykąpać w rzece płynącej jego dnem.

Zdjęcia Grzegorza Gawlika - pierwsze kilka to wyprawa na Etnę w czerwcu 2017 roku (krater centralny Etny, lawa w rozpadlinie, SE Crater, wąwóz Alcantara), kolejne to m.in. wulkan Anak Krakatau i zejście do jego krateru, fumarole wulkanu Demawend w Iranie, wulkany Llullaillaco i Ojos del Salado (obszar geotermalny i jedno z jezior wysokogórskich), wulkan Lokon-Empung w Inodnezji (krater Tompaluan), meksykański Popocatepetl w trakcie erupcji, zejście do krateru Reusch wulkanu Kilimandżaro, El Volcancito, Atakama, chryzokola z Chile i krater wulkanu karbonatytowego Ol Doinyo Lengai (Tanzania).

http://www.grzegorzgawlik.pl/

piątek, 16 czerwca 2017

Silna erupcja wulkanu Bezymianny

Coś ciekawego dzieje się z aktywnymi kamczackimi wulkanami. Dwa dni po silnej erupcji Szywiełucz wybucha eksplozywnie wulkan Bezymianny (Bezimienny) generując obłok popiołu sięgający wysokości 12.2 km. Erupcja rozpoczęła się w piątek o godzinie 04:53 UTC i była najsilniejsza od 1/2 września 2012 roku. Do ostatniej wcześniejszej erupcji Bezymianny doszło 9 marca 2017 roku. Z północno-zachodniej części kopuły lawowej wulkanu zszedł wylew lawy. Także wulkan Kluczewska Sopka emituje popiół. Nie zapominam również o wulkanie Karymsky, którego charakteryzują częste emisje popiołu.

Tymczasem oto artykuł z The Siberian Times o erupcji Szywiełucz:

http://siberiantimes.com/other/others/news/its-raining-ash-volcano-eruption-forces-children-to-stay-indoors-in-kluchi-village/

Także 16 czerwca przebywającemu na pokładzie statku pasażerskiego "Nippon Maru" fotografowi Kazuyoshi Miyoshi udało się zrobić wspaniałe zdjęcia erupcji wulkanu Nishinoshima (patrz powyżej). Statek przepływał w odległości około 2 km od aktywnej wyspy wulkanicznej. Coś pięknego. Być we właściwym miejscu o właściwym czasie i mieć takie możliwości.

http://www.asahi.com/ajw/articles/AJ201706170025.html

czwartek, 15 czerwca 2017

Silna erupcja wulkanu Szywiełucz

Wczoraj (14 czerwca 2017 roku) o godzinie 16.20 UTC wybuchł kamczacki wulkan Szywiełucz generując obłok popiołu o wysokości 12 km. Co ciekawe 15 km na południowy zachód od tego czynnego wulkanu obozowali wulkanolodzy pracujący w terenie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć erupcja oprócz potężnego obłoku erupcyjnego wygenerowała lahary. Także sąsiad Szywiełucz, czyli wulkan Kluczewska Sopka emituje popiół.

Zdj. Voznikov A.V.

Do kolejnej znaczącej eksplozji wulkanu Szywiełucz dochodzi rankiem 15 czerwca.

Na mojego bloga fotograficznego Volcanic Landscapes dodałem dzisiaj (w kolejną rocznicę finalnej erupcji wulkanu Pinatubo w 1991 roku) dwie galerie niewulkaniczne z Wolina: jeziora Turkusowego w Wapnicy oraz osuwiska blisko klifu Gosań, Międzyzdroje - zapewne powstałego wskutek erozji sztormowej bądź ulewnych opadów deszczu. Fajnie jest się natknąć podczas przybrzeżnej wędrówki na takie zjawisko. Zdjęcia wykonane w dniu 5 czerwca 2017.

http://volcanic-landscapes.blogspot.com/

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Wulkan Rincon de la Vieja wybucha freatycznie

11 czerwca 2017 roku wybucha freatycznie wulkan Rincon de la Vieja. Z północnego zbocza wulkanu spływa lahar docierając do rzek Penjamo, Azul i Quebrada Azufrosa. Kolumna erupcyjna osiąga wysokość blisko 1 km (widoczna na zdjęciu Diego Ugale z wierzchołka wulkanu Miravalles). Emisje docierają do Parku Narodowego Rincon de la Vieja, Santa Anita, Quebrada Grande, Pelon de la Altura, Hacienda Naranjo, Ahogados, Cañas Dulces, Ángeles i Hacienda Oros. W społeczności Buenos Aires na północnym zboczu wulkanu wyczuwano odór siarki.

Jezioro kraterowe wulkanu Poás (Kostaryka) zniknęło wskutek aktywności erupcyjnej tego wulkanu trwającej od kwietnia 2017. Trochę wody znajduje się jedynie w północnym sektorze jeziora. W centralnej części krateru pojawiły się fumarole. Od 13 kwietnia Park Narodowy Poás jest zamknięty dla odwiedzających.

Trwa aktywność eksplozywna wulkanów Kluczewska Sopka i Karymsky (Kamczatka, Rosja), Ebeko (Kuryle, Rosja) oraz Copahue (Chile/Argentyna), rośnie kopuła lawowa (jej wzrostowi towarzyszą eksplozje) wulkanu Sinabung (Sumatra, Indonezja).

Warto także wspomnieć o erupcji wulkanu błotnego Keyraki w Azerbejdżanie (12 km na północ od Baku), która miała miejsce 12 czerwca o godzinie 19.00 lokalnego czasu i trwała przez 15 minut. Muł pokrył obszar o powierzchni 3.5 ha. Azerbejdżan słynie z około 400 wulkanów błotnych. Keyraki po raz ostatni wybuchł wcześniej w 2014 roku.

Nie dzieje się nic znaczącego. Jak długo jeszcze? W przypadku braku znaczących erupcji stwierdziłem że będę wrzucał zbiorcze informacje o aktywności wulkanicznej raz na tydzień. :-)

EDIT: Bogoslof (Alaska, Aleuty) - W wyniku eksplozywnej erupcji 10 czerwca 2017 roku kopuła lawowa tego wulkanu ulega zniszczeniu. 13 czerwca Bogoslof targają przynajmniej dwie eksplozje generujące obłoki popiołu o wysokości 7.5 km. Trwają one 10-30 minut.

wtorek, 6 czerwca 2017

Sakurajima i Marapi

W niedzielę 4 czerwca 2017 roku sumatrzański wulkan Marapi wybuchł 4 razy (na zbiorczym zdjęciu). Do pierwszej erupcji doszło o godzinie 15:01 i wygenerowała ona obłok erupcyjny o wysokości 300 metrów. O godzinie 15:22 czasu UTC doszło do drugiej erupcji Gunung Marapi, która wygenerowała obłok erupcyjny o wysokości 700 metrów. Trzecia erupcja - godzina 15.46, obłok popiołu o wysokości 300 metrów. Media indonezyjskie informują że w chwili pierwszej erupcji blisko wierzchołka wulkanu było 16 wspinaczy, ośmioro z nich musiało zostać wyratowanych. Brak informacji o jakichkolwiek obrażeniach.

5 czerwca o godzinie 22:56 (UTC) wybuchł wulkan Sakurajima generując z krateru Showa obłok erupcyjny o wysokości 4.2 km.

EDIT: 7 czerwca o godzinie 14:30 UTC miała miejsce krótka eksplozywna erupcja wulkanu Bogoslof. Z obserwacji wynika że w północnej części laguny otworu erupcyjnego uformowała się nowa kopuła lawowa o średnicy 110 metrów.

czwartek, 1 czerwca 2017

Bogoslof: monitoring aleuckiego wulkanu

Dzisiaj w nocy miała miejsce kolejna krótkotrwała eksplozja wulkanu Bogoslof (Alaska, Aleuty). Warto jednak poświęcić trochę miejsca odnośnie procesu monitoringu tego wulkanu przez badaczy z Alaska Volcano Observatory (AVO). Bogoslof to wulkan trudny do monitorowania. Od grudnia 2016 roku wybuchał 40 razy - 75% tych erupcji nie zostało przewidzianych przez wulkanologów z AVO. Dlaczego? Bogoslof to malutka wyspa o średnicy mniej niż 1 km znajdująca się 50 km od najbliższej wyspy Umnak ze sprzętem monitorującym. Gniazdują na niej morskie ptaki, panoszą się morskie ssaki. Z powodu małego rozmiaru Bogoslof wszelkie tamtejsze instrumenty monitorujące aktywność wulkanu zostałyby w momencie erupcji zniszczone.

Naukowcy z AVO monitorują erupcje Bogoslof za pomocą 1) hydrofonów - te wykrywają fale sejsmiczne poruszające się przez kolumnę wody 2) czujników infradźwiękowych - pomiar fal (impulsów) akustycznych w powietrzu w trakcie eksplozji 3) czujników błyskawic - erupcje Bogoslof mające miejsce w mokrym środowisku generują mnóstwo wulkanicznych błyskawic w obłoku erupcyjnym. Wpierw do naukowców z AVO docierają zautomatyzowane wiadomości z czujników sejsmicznych czy infradźwiękowych na pobliskich wyspach, czasem zautomatyzowane alarmy uderzeń błyskawic. Te dane bada analityk, który ustala czy ma miejsce aktywność erupcyjna wulkanu bądź czy alarm okazał się fałszywy. Potem powiadamiane są telefoniczne odpowiednie organy np. Federalna Administracja Awiacji. W międzyczasie analitycy zajmują się danymi geofizycznymi i satelitarnymi oraz modelem rozprzestrzeniania popiołu. Wyspa pod wpływem erupcji się zmienia, co pokazują zdjęcia satelitarne. Wulkan powiększa się, choć jego erupcje od czasu do czasu niszczą nowy ląd. Z kolei erozja morska niszczy nowe depozyty. Trwa bezustanna walka pomiędzy kreacją a destrukcją. Nie wiadomo jak długo Bogoslof będzie wybuchać - kilka miesięcy, a może nawet lat. W marcu 2017 roku morskie ssaki powróciły na Bogoslof, by mieć młode - i to pomimo aktywności erupcyjnej wulkanu.

Na podstawie: https://www.scientificamerican.com/article/ask-the-experts-alaska-rsquo-s-bogoslof-volcano-erupted-again-mdash-why-was-it-so-hard-to-predict/

Dobra wiadomość dla wielbicieli wulkanu Stromboli. Wzmożona aktywność erupcyjna. Co kilka minut eksplozje strombolijskie - najsilniejsze z północno-wschodniego otworu erupcyjnego i z najbardziej wysuniętego na zachód. Rozżarzone bomby wulkaniczne i lapilli są wyrzucane na wysokość 200 metrów.

Erta Ale (Etiopia) - intensywna aktywność centralna (jeziora lawy w południowym kraterze zapadliskowym) i z północno-wschodniej strefy ryftu (jeziora lawy i wylewy lawy) - tutaj efuzja lawy trwa już od 5 miesięcy. Ponad główną szczeliną uformowało się jezioro lawy, które generuje wylewy lawy wokół niego. Największy z nich tworzy rozległe pole lawy pahoehoe rozciągające się w kierunku północno-wschodnim.

Zdjęcia kopuły Bogosolf z 1992 roku (USFWSAlaska) oraz erupcji z 5 stycznia 2017 roku (Trever Shaishnikoff).