piątek, 13 grudnia 2019

Marcel Korkuś rekordzistą w nurkowaniu wysokogórskim

W dniu dzisiejszym mój znajomy Marcel Korkuś zanurkował w jednym z najwyżej położonych jezior na Ziemi znajdujących się na wulkanie Ojos Del Salado (Chile/Argentyna) - jak mniemam w tym znajdującym się na wysokości 6460 metrów. Wielkie osiągnięcie oparte na uporze i konsekwencji w działaniu (poprzednią próbę nurkowania pokrzyżowały surowe warunki pogodowe). Mamy zatem rekord w nurkowaniu wysokogórskim. Kilka słów o jeziorach wysokogórskich znajdujących się na najwyższym wulkanie na Ziemi Ojos Del Salado. Jako jeden z pierwszych dotarł do nich mój znajomy z Bytomia Grzegorz Gawlik w styczniu 2016 roku i udokumentował je fotograficznie. To były pionierskie fotografie i pomiary tych niewielkich zbiorników wodnych, które znajdują się na wysokościach 6300-6500 metrów. Jestem dumny z osiągnięcia Marcela, gdyż uwielbiam gdy ludzie robią coś pionierskiego, ekstremalnego, nowego. Warto poczekać na dokumentację video/fotograficzną z tego nie lada wyczynu oraz na więcej szczegółów. Pomocny link:

http://www.grzegorzgawlik.pl/blog/769-najwyzej-polozone-jeziora-swiata-ojos-del-salado-wulkan-chile-argentyna?fbclid=IwAR0bwg8hGI9WF4yKSfwy24XcZAtruysaedNQP8wVW7lXSAJY1hH2_QZ34cc

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2016/01/grzegorz-gawlik-i-najwyzej-poozone.html

Zdj. sergeyf

Powodzeniem zakończyła się także akcja odzyskania sześciu ciał turystów z wyspy wulkanicznej White Island, Nowa Zelandia. Na wyspie wciąż pozostały zwłoki dwójki turystów. Bilans ofiar śmiertelnych erupcji freatycznej wulkanu White Island z 9 grudnia wynosi 17 ofiar śmiertelnych. Wulkany potrafią być groźne i nieprzewidywalne. Jednakże ryzyko śmiercionośnej erupcji wulkanu jest bardzo niskie - w ciągu ostatniej dekady w wyniku erupcji wulkanicznych zginęło mniej niż 1000 osób. Mam nadzieję że wulkan White Island nie zostanie definitywnie zamknięty na długie lata dla turystów i miłośników wulkanów.

środa, 11 grudnia 2019

Aktualna sytuacja na White Island i wieści od Marcela Korkusia

Wpierw wieści od Marcela Korkusia z jego strony odnośnie nurkowania w najwyżej położonym jeziorze na Ziemi znajdującym się na wulkanie Ojos Del Salado (Chile/Argentyna):

"Przetransportowaliśmy sprzęt nurkowy i namiot na wysokość 6400. Zbiornik jest cały skuty lodem, ale widać pod nim wodę. Zbiornik wodny z relacji Grzegorza Gawlika na 6510 m (z 2016 roku) przestał istnieć całkowicie, natomiast w miejscu zbiornika na 6420 znajduje się niewielkie zlodzenie do ziemi. Odnaleźliśmy świder do lodu zostawiony w 2018 roku. Natomiast 2 butle i płetwy ktoś sobie "pożyczył". Jutro przenosimy się do C1-5800 m. W piątek 13-ego zaczynamy kuć lód chyba, że do tego czasu zorganizujemy jakiś dynamit."

Postępy Marcela możecie śledzić na tym profilu:

https://www.facebook.com/marcelkorkusofficial/

Wulkan White Island nadal jest niestabilny. Od środy (godzina 04.00 czasu NZDT) trwa wzrost aktywności sejsmicznej, co może skutkować kolejną erupcją w ciągu najbliższej doby. Poziom alarmu trzeci, kod awiacji pomarańczowy. Ciała 8 zaginionych osób pozostaną na wyspie zapewne przez bliżej nieokreślony czas. Trwa także policyjne śledztwo mające na celu wyjaśnienie dlaczego organizatorzy wycieczek dopuszczali turystów na wyspę mimo podniesienia stopnia alarmu dla White Island w ubiegłym miesiącu.

W jednym ze szpitali zmarła 6 osoba poparzona w wyniku erupcji. Bilans erupcji to 6 osób zabitych i 8 zaginionych. 30 osób wciąż przebywa w szpitalach ze straszliwymi oparzeniami skóry i dróg oddechowych.

EDIT 12 grudnia: Niestety bilans ofiar śmiertelnych erupcji wulkanu White Island zwiększył się do 16 osób. Na jutro przewidziana jest akcja ściągnięcia ciał 8 turystów z krateru.

11 grudnia 2019 roku zintensyfikowała się aktywność erupcyjna wulkanu Sangay w Ekwadorze. Opad popiołu miał miejsce w społecznościach na południowy zachód od wulkanu. Na zdj. Captaina Françoisa Kaisina duże spływy piroklastyczne.

Pochwalę się czymś. Jestem w kontakcie z jednym z wulkanologów biorących udział w wyprawie na archipelag Sandwich Południowy. Wyprawa rozpoczyna się 24 grudnia 2019 roku. Jej podstawowe cele to pomiar gazów wulkanicznych, pobranie próbek, badanie wulkanu Mount Michael przy użyciu specjalistycznego drona, być może wspinaczka na niego (jeśli pogoda pozwoli), pobranie próbek i sfotografowanie jego krateru/enigmatycznego jeziora lawy. Nadto badanie ptaków (jak mniemam w wyprawie uczestniczą też ornitolodzy) i innych wulkanów South Sandwich. Zlodowaciałe wulkany Sandwichu Południowego należą do jednych z najbardziej niedostępnych na Ziemi, dlatego tak bardzo mnie fascynują. Liczę na spektakularne zdjęcia, może też uda się dostać jakiś okruch lawy.

niedziela, 8 grudnia 2019

Erupcja na wyspie White Island: są zabici i ranni

O godzinie 14.11 lokalnego czasu miała miejsce silna eksplozja freatyczna bądź freatomagmowa wulkanu White Island na Nowej Zelandii, nazwa maoryska: Whakaari. W chwili eksplozji na wyspie bądź blisko niej znajdowało się 50-100 turystów. Oficjalnie wiadomo że przynajmniej jedna osoba nie żyje, są ranni i poparzeni w liczbie około 23, kilka osób uchodzi za zaginione (?). Liczba ofiar może wzrosnąć. Obłok erupcyjny nad wulkanem sięgnął wysokości 3.6 km. Turyści przebywający na wyspie w chwili wybuchu zeszli ze statku "Ovation of the Seas". Łącznie 38 osób. Uszkodzeniu uległ helikopter Volcano Air w chwili erupcji znajdujący się na wyspie.

Wulkan White Island to popularny cel turystycznych wycieczek na Nowej Zelandii. Zapewne po tej tragedii wyspa zostanie zamknięta dla zwiedzających na długi czas.

Erupcja freatyczna - skrótowo woda zamienia się w parę pod kraterem wulkanu, nie dochodzi do ekstruzji magmy. Dochodzi natomiast do interakcji hydrotermalnego systemu wulkanu z gorącymi skałami pod powierzchnią gruntu bądź z magmą. Woda gwałtownie zamienia się w parę i błyskawicznie się rozszerza (uwięziona w skałach). Jej ekspansja gdy wrze powoduje olbrzymi wzrost ciśnienia w ciągu bardzo krótkiego czasu. Wówczas dochodzi do erupcji freatycznej gdy ciśnienie osiąga punkt krytyczny. Erupcje freatyczne częstokroć mają miejsce bez ostrzeżenia, czasem mają one związek z nadchodzącą erupcją magmową (np. gdy magma znajdzie się w kontakcie z wodą gruntową). Są one umiarkowane i krótkotrwałe, ale bardzo niebezpieczne.

EDIT: Potwierdzono śmierć przynajmniej 5 osób zabitych przez erupcję wulkanu White Island, 20 jest rannych, 27 osób uchodzi za zaginione. Bilans ofiar śmiertelnych może nie być ostateczny, gdyż nadal precyzyjnie nie wiadomo ile osób przebywało w kraterze w chwili wybuchu. Różne źródła podają odmienne informacje.

Wzrasta aktywność wulkanu Awaczyńska Sopka oddalonego o 26-30 km od Pietropawłowska Kamczackiego. Możliwość silniejszej erupcji w przyszłości. Wulkan, któremu będę się przyglądał. Chodzi o żarzące się pęknięcie na jego zachodniej stronie. Avachinsky jest zdolny do silnych erupcji eksplozywnych (4 w skali VEI), w XX wieku wybuchał tak dwukrotnie: w latach 1926 i 1945.

Zdj. Dave McClelland, Michael Shade/Twitter.

Dużo ciekawych informacji o White Island plus sporo zdjęć znajdziecie tutaj:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2019/03/nowa-zelandia-2019-tomasz-na-wyspie.html

EDIT godzina 22.06 9 grudnia 2019: Bilans dzisiejszej erupcji wulkanu White Island to: 5 osób zabitych, 8 wciąż zaginionych, 34 osoby ranne, w tym 31 wciąż przebywających w szpitalach. W chwili erupcji na wyspie przebywało łącznie 47 osób. Liczba ofiar śmiertelnych zapewne wzrośnie do 13.

Tak jak wspominałem 5 osób zabitych wskutek erupcji wulkanu White Island, 8 ciał wciąż znajduje się na wyspie przysypanych popiołem. Niektóre osoby ranne i mocno poparzone wskutek np. wdychania toksycznego i gorącego gazu w dużym stężeniu (siarkowodór) mogą nie przeżyć, więc bilans ofiar śmiertelnych może być większy niż 13. Mówi się że ma zostać wszczęte śledztwo kryminalne w sprawie tragedii na White Island, ale nowozelandzka policja tego nie potwierdza. Poszkodowani są m.in. obywatele Australii, Nowej Zelandii, Chin, Niemiec, Malezji (potwierdzono śmierć malezyjskiego turysty) czy Wielkiej Brytanii. Zginął m.in. lokalny przewodnik Hayden Marshall-Inman.

sobota, 7 grudnia 2019

Wznowienie erupcji lawowo-eksplozywnej na wyspie Nishinoshima

6 grudnia 2019 roku nastąpiło wznowienie erupcji lawowo-eksplozywnej na wyspie Nishinoshima. Przynajmniej od 5 grudnia silna anomalia termiczna została zaobserwowana przez satelitę Mirova. Eksplozje (zapewne strombolijskie) miały miejsce co kilka minut z krateru centralnego stożka, z otworu erupcyjnego u północno-wschodniej podstawy stożka nastąpił wyciek lawy o długości 200 metrów płynący w kierunku wybrzeża.

Więcej informacji tutaj (po japońsku):

https://www.hazardlab.jp/know/topics/detail/3/2/32322.html

Zdjęcia Japońskiej Straży Przybrzeżnej.

Ostatnia aktywność erupcyjna na wyspie miała miejsce w dniach 12-21 lipca 2018 roku - ponad rok temu! Cieszy mnie że mamy znowu erupcję lawowo-eksplozywną na jednej z moich ulubionych wysp wulkanicznych.

W grudniu 2019 roku trwa umiarkowana aktywność strombolijska w kraterach Voragine i NE Craters wulkanu Etna. Brakuje mi spektakularnych paroksyzmów erupcyjnych sycylijskiego wulkanu.

24 grudnia na statku "Pelagic Australis" rusza wyprawa badawcza grupy włosko-brytyjskich wulkanologów na Sandwich Południowy. Jej głównym celem jest czynny wulkan Mount Michael. Naukowcy chcą go zbadać specjalistycznymi dronami, aby definitywnie potwierdzić obecność jeziora lawy w jego kraterze oraz w miarę możliwości pogodowych wspiąć się na ten nigdy niezdobyty wulkan. Będę starał się utrzymywać z nimi kontakt.

wtorek, 26 listopada 2019

Zielona kaldera wyspy wulkanicznej Corvo

Na najmniejszej wyspie portugalskiego archipelagu Azorów (wymiary 3.5 x 6 km) znajduje się piękna kaldera stratowulkanu o tej samej nazwie. Jej szerokość wynosi 2 km, głębokość 300 metrów, a wewnątrz kaldery znajdują się dwa płytkie jeziora oraz stożki żużlowe. Erupcje na wyspie szczelinowe produkujące wylewy lawy. Najmłodszy wyciek lawy dotarł do morza w pobliżu Punta Negra.

Od Miłosza Hoduna i Michała Tęczy otrzymałem piękne zdjęcia niezwykle zielonej kaldery Corvo zwanej Caldeirão usytuowanej na Monto Grosso. Na Corvo (czyli wyspie Wroniej) znajduje się jedna osada zwana Vila Nova do Corvo z populacją liczącą ponad 460 mieszkańców. Można się w niej poczuć jak na krańcu świata. Oprócz osady na wyspie znajduje się niewielkie lotnisko oraz trzy porty: Porto Novo (nie używany), Porto do Boqueirão i Porto da Casa (największy komercyjny port na wyspie). Niewątpliwą atrakcją wyspy są także małe młyny.

Bardzo ciekawie o Corvo napisał Filip Faliński z Poznania:

https://www.stacjafilipa.pl/?s=Corvo&submit=Search

Wszystkie zdjęcia Miłosza Hoduna i Michała Tęczy z 17 listopada 2019 roku.

A może ktoś z moich szanownych Czytelników był kiedyś na Corvo?

17 listopada niewielka emisja popiołu z jawajskiego wulkanu Merapi sięgająca wysokości 1 km.

22 listopada kolumbijski wulkan Nevado del Ruiz wyemitował obłok popiołu o wysokości 1 km.

Trwają codzienne emisje popiołu m.in. z wulkanów Nevados de Chillan (Chile), Sakurajima (Japonia) czy Aso (Japonia). Na razie brak żadnych niespodzianek, stąd moja aktywność na blogu jest rzadsza niż kiedyś.

wtorek, 12 listopada 2019

Iwo Torishima: opuszczona wyspa wydobycia siarki

Dzisiaj krótka notka o Iwo Torishima (Iōtorishima) - jedynym aktywnym wulkanie prefektury Okinawa i niezamieszkanej wyspie wulkanicznej zlokalizowanej 500 km na północny zachód od miasta Kagoshima. Nie będzie jakiejś mrocznej historii z tą wyspą związanej, ale ciekawi mnie tamtejsza nieczynna kopalnia siarki. To w kraterze stratowulkanu Iōdake-kazan (wymiary: 700 x 500 metrów) wydobywano siarkę - zresztą znajdują się tam niewielkie jezioro kraterowe oraz solfatary. Na Iwo Torishima składają się dwa wulkany: kopuła lawowa Gusuku kazan oraz wspomniany niski stratowulkan Iōdake-kazan. Wyspa została opuszczona na dobre w 1959 roku wskutek trwającej przez miesiąc erupcji i emisji popiołu z Iwo-dake. Do ostatniej erupcji na Iwo Torishima doszło w lipcu 1968 roku.

Fascynują mnie niezamieszkane, tudzież opuszczone przez ludzi wskutek prewencyjnej ewakuacji wyspy wulkaniczne. Iwo Torishima nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Ostatnia osada na wyspie liczyła 86 mieszkańców. Na zdj. straży przybrzeżnej z 2018 roku krater Iōdake-kazan.

http://www8.plala.or.jp/Geo/Iwotori.html

Trwa umiarkowana aktywność eksplozywna wulkanu Sakurajima (Kiusiu, Japonia) - 8 listopada obłok erupcyjny z krateru Minamidake sięgnął wysokości 5.5 km. 9 listopada jawajski wulkan Merapi wygenerował obłok erupcyjny o wysokości 1.5 km.

10 listopada kamczacki wulkan Kluczewska Sopka rozpoczął emisję popiołu z krateru centralnego.

Z południowo-wschodniego zbocza wulkanu Sangay w Ekwadorze wciąż schodzi wylew lawy. Dwa wylewy lawy emituje także aleucki wulkan Shishaldin.

Od 7 listopada trwa rój trzęsień ziemi na wulkanie Askja (Islandia). 9 listopada trzęsienie ziemi o magnitudzie 3.4 na głębokości 3.7 km. Intruzja świeżej magmy? Czas pokaże.

EDIT 13 listopada: Odnotowano już ponad 700 trzęsień ziemi w pobliżu islandzkiej kaldery. Być może to epizod ryftowy, co może skutkować erupcją szczelinową i emisją popiołu. Ostatnia erupcja wulkanu Askja miała miejsce w 1961 roku. Ale na razie nic nie jest pewne ani przesądzone.

piątek, 1 listopada 2019

Tureckie wulkany w drodze do Kapadocji w sierpniu 2019 - fotorelacja od cam77

Najlepiej jak od razu oddam głos cam77, który co roku dostarcza mi zdjęć ze swoich wulkanicznych wypraw za co jestem wdzięczny:

"W sierpniu byliśmy w Turcji i w drodze z Antalyi do Kapadocji odwiedziliśmy parę wulkanów.

Za miastem Konya jest kompleks maarów i stożków (maary pierwszy raz widziałem). Najciekawszy z nich Krater Golu to maar z dużym stożkiem w środku i kilkoma mniejszymi kopułami, okresowo po zimie zalany wodą. Niedaleko obok kolejny maar, Acigol, wypełniony jeziorem. Dalej duży wulkan Hasan Dagi (3253m n.p.m.) , widać dużo materiału po spływach piroklastycznych.

Kapadocja to teren powulkaniczny, erozja tufu stworzyła taki krajobraz. W drodze powrotnej koło miasta Karaman jest duży wulkan Kara Dag (2270m n.p.m.) i wokół niego kilka mniejszych. Można na niego wjechać, na górze jest dość duży krater-kaldera, ok. 1-1,5km."

Zdj cam77. Co ciekawe w Kapadocji byłem jako dziecko, gdyż ojciec przebywał wówczas w Turcji na zagranicznym kontrakcie. Pracował tam jako inżynier przy zaporze wodnej. Zdjęcia Kapadocji przywołują dawno zatarte wspomnienia.

Do ostatnich erupcji wulkanicznych na terenie Turcji doszło w XIX wieku. Wulkan Ararat wybuchł freatycznie 2 lipca 1840 roku, Tendürek Dagi wybuchł po raz ostatni w 1855 roku. Warto zatem przyglądać się tureckim wulkanom. A nuż któryś z nich ożywi się w XXI wieku.

EDIT: 2 listopada o godzinie 17.37 wybucha wulkan Iodake na wyspie Satsuma-Iojima trzy godziny rejsu od miasta Kagoshima. Drugi stopień alarmu dla tego wulkanu.