Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meteorologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meteorologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lutego 2021

Rozległy obłok soczewkowy nad wulkanem Fudżi

Ostatnio natrafiłem na wykonane 1 lutego 2021 roku zdjęcie, które z miejsca stało się niesamowitym sieciowym viralem z tysiącami udostępnień. Przedstawia ono piękną i rozległą chmurę soczewkową (lenticular cloud, Altocumulus lenticularis) nad ikonicznym wulkanem Fudżi. Na wierzchołku tego wulkanu często formują się takie obłoki. Powstają one wówczas gdy wilgotne powietrze wypychane jest do góry, w okolice szczytu lub wulkanu. Przykładowe wulkany z częstymi obłokami lentikularnymi to m.in. Mayon (Luzon, Filipiny), Etna (Sycylia, Włochy), Rainier (USA) czy Merapi (Jawa, Indonezja, także obecny 1 lutego 2021). 

Zdj. Makoto Hashimuki. Brawa dla fotografa, gdyż znalazł się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Zdecydowanie jedno z najpiękniejszych zdjęć chmury soczewkowej nad wulkanem jakie kiedykolwiek widziałem, a widziałem takich fotografii już sporo.

piątek, 2 grudnia 2016

W jaki sposób wulkany wpływają na ziemski klimat?

Ostatnio przeczytałem kilka interesujących artykułów dotyczących antropogenicznego globalnego ocieplenia na stronie Nauka o klimacie, którą polecam. Osobiście wierzę że globalne ocieplenie wynika ze spalania paliw kopalnych przez ludzi. I choć nadal wśród niektórych polityków, lobbystów i naukowców zdarzają się denialiści zmian klimatycznych setki naukowców z renomowanych uczelni i instytucji badawczych uznaje antropogeniczne globalne ocieplenie za niezaprzeczalny fakt. Dowody są na wyciągnięcie ręki i nie raz zostały utrwalone na zdjęciach czy w filmie - chociażby topnienie arktycznej pokrywy lodowej czy lodowców na Alasce. Zatem jaki jest wpływ erupcji wulkanicznych, a co za tym idzie emisji gazów wulkanicznych do atmosfery na ziemski klimat?

Nie jestem ekspertem od klimatologii, ale nie da się ukryć że potężne erupcje wulkaniczne mogą wpłynąć na klimat, czego dowodem są dwie potężne erupcje eksplozywne wulkanów Pinatubo (6 w skali VEI, Filipiny) i Cerro Hudson (5 w skali VEI, Chile) w 1991 roku - notabene ten ostatni wulkan wykazuje obecnie zmiany w aktywności sejsmicznej, co w dniu dzisiejszym skutkowało podwyższeniem dla niego stopnia alarmu. Potężna erupcja eksplozywna może wygenerować obłok erupcyjny sięgający wysokością aż do stratosfery, do której dostaną się popiół, aerozole siarkowe i gazy wulkaniczne. Popiół opada ze stratosfery w ciągu kilku kolejnych dni czy tygodni - jego wpływ na zmiany klimatu jest znikomy. Warto natomiast zatrzymać się przy SO2 (dwutlenku siarki) i CO2 (dwutlenku węgla) emitowanym przez wulkany.

Z SO2 w ziemskiej atmosferze powstaje kwas siarkowy H2SO4, który następnie gwałtownie kondensuje do postaci aerozoli siarkowych, a te mogą znajdować się w niższej stratosferze przez rok bądź jeszcze dłużej. Obecność owych aerozoli siarkowych sprzyja odbijaniu radiacji słonecznej z powrotem w przestrzeń kosmiczną, a to prowadzi do schłodzenia troposfery (najniższej i najcieńszej warstwy atmosfery). Pinatubo jest tutaj dobrym i często przywoływanym przykładem - jego paroksyzm erupcyjny w dniu 15 czerwca 1991 roku wyrzucił do stratosfery 20 milionów ton SO2. W konsekwencji powierzchnia Ziemi uległa schłodzeniu na okres trzech lat o 0.5 stopnia Celsjusza. Meksykański wulkan El Chichón wybuchając gwałtownie w 1982 roku wyprodukował 7 milionów ton SO2. Znacznie więcej SO2 wyemitowała do atmosfery erupcja szczelinowa Laki w 1783 roku - szacunkowo 120 milionów ton zabijając przy okazji 10 000 ludzi (20% ówczesnej populacji Islandii). Dla porównania trwająca przez 6 miesięcy w latach 2014-15 erupcja szczelinowa Holuhraun wyemitowała 11 milionów ton SO2 - jej wpływ na środowisko i zdrowie okazał się na szczęście zredukowany.

Dwutlenek węgla (CO2) jest głównym gazem cieplarnianym obwinianym o globalne ocieplenie. Często denialiści zmian klimatycznych powołują się na emisje CO2 z wulkanów jako na czynnik sprzyjający globalnemu ociepleniu. W porównaniu jednak z działalnością ludzi związaną ze spalaniem paliw kopalnych wulkany (zarówno te znajdujące się na lądzie, jak i podmorskie) emitują globalnie mniej niż 1% CO2. Mount Saint Helens w 1980 roku w ciągu zaledwie 9 godzin wyemitował 10 milionów ton CO2 do atmosfery - ludzkości wystarcza osiągnięcie tej wartości w czasie nieco mniejszym niż trzy godziny. W dodatku silne erupcje wulkaniczne (powyżej 5 w skali VEI) są nader rzadkie. Nie występują regularnie - przykładowo w roku obecnym nie było ani jednej erupcji wulkanicznej o sile 4 w skali VEI, o 5 czy 6 już nawet nie wspominając.

Źródła z USGS:

https://volcanoes.usgs.gov/vsc/file_mngr/file-154/Gerlach-2011-EOS_AGU.pdf
https://volcanoes.usgs.gov/vhp/gas_climate.html
http://volcano.oregonstate.edu/book/export/html/151
http://naukaoklimacie.pl/

Zastanawiam się ile w ciągu roku potrzeba by było potężnych i bogatych w SO2 erupcji a la Pinatubo 1991 (6 w skali VEI), by 'zredukować' antropogeniczne globalne ocieplenie. Gwoli przypomnienia jedynie trzy erupcje w XX wieku miały 6 w skali VEI - Santa Maria - 1902 rok, Katmai/ Novarupta - 1912 rok i Pinatubo - 1991 rok. W XXI wieku jeszcze nie doczekaliśmy się erupcji o zbliżonej do Pinatubo, Krakatau czy Tambora sile.

Na zdjęciu mapa dystrybucji aerozoli siarkowych z erupcji Pinatubo pomiędzy 14 czerwca a 26 lipca 1991 roku oraz destrukcja po erupcji wulkanu El Chichón w 1982 roku, zdj. Mario Arturo Coutiño.

piątek, 29 czerwca 2012

Aktywność wulkanu Siple na Antarktydzie?

Takie niusy lubię. Wpierw Mount Asphyxia na wyspie Zavodovski, a teraz wulkan tarczowy Mount Siple na Ziemi Marii Byrd (Antarktyda). 20 czerwca 2012 roku satelita Metop wykrył za pomocą podczerwieni obłok pary wznoszący się w górę z obszaru Siple. Według meteorologa Marka Drapesa temperatura wulkanu wynosiła -22 stopnie Celsjusza, czyli była o sześć stopni wyższa niż temperatura otoczenia, natomiast temperatura podstawy obłoku wynosiła -55 stopni Celsjusza. Co się dzieje z Mount Siple? Czy mamy do czynienia z aktywnością erupcyjną, tudzież przed-erupcyjną? Topnienie lodowca? Potencjalna erupcja Siple jest jednak niepewna, bowiem we wrześniu 1988 roku obserwacja satelitarna również wykazała obecność obłoku nad wulkanem. W trakcie przelotu samolotem dwa miesiące później nie stwierdzono żadnych oznak aktywności wulkanicznej. Chmura 'pary' okazała się zjawiskiem meteorologicznym.

Wracając do wulkanu Mount Asphyxia (Mount Curry) na wyspie Zavodovski zdjęcie z maja 2012 roku pokazuje obłok erupcyjny przebijający się przez warstwę chmur. Czy ta erupcja nadal trwa? Niech ktoś z naukowców tam dotrze. Gdybym miał środki finansowe i stosowne dojścia już dawno byłbym w drodze, gdyż najbardziej fascynują mnie właśnie niezbadane, zapomniane wulkany jak np. Asphyxia czy nigdy nie zdobyty Siple (na zdjęciu).

środa, 16 maja 2012

Kolejna erupcja wulkanu Gamalama

Wulkan Gamalama na indonezyjskiej wyspie Ternate wybuchł po raz kolejny. Do erupcji doszło dzisiaj o godzinie 11 lokalnego czasu. Wulkan wyprodukował ciemny obłok popiołu, ale widoczność przesłoniły chmury. Od strony Gamalama dało się słyszeć hałas. Mieszkańców miasta Ternate ogarnęła panika, dzieci uciekały ze szkół. Do wulkanu nie wolno się zbliżać na odległość 2 km.

BTW, kolejny panikarski artykuł w polskiej prasie (tłumaczenie za Daily Telegraph):

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/nauka/jest-sie-czego-bac,1,5128207,kiosk-wiadomosc.html

wtorek, 20 marca 2012

Władcy wulkanicznych pierścieni







Po opublikowaniu na naTemat.pl artykułu o Etnie zaintrygowało mnie zjawisko tzw. dymnych pierścieni - rzadkie i unikatowe, jeśli chodzi o erupcje wulkaniczne. Jak one się formują naukowcy po dziś nie wiedzą. Być może chodzi o eksplozje gazu czy pary w wąskich otworach erupcyjnych. Do tej pory dymne pierścienie wulkaniczne udokumentowano fotograficznie w trakcie erupcji Etny w 2000 roku i Eyjafjallajokull w 2010 roku. Innym ciekawym, acz rzadkim zjawiskiem, tym razem meteorologicznym jest tzw. chmura soczewkowa pochodząca ze skondensowanego wilgotnego powietrza i prezentująca się okazale nad wulkanami Fudżi (Japonia) i Mount Shasta (USA).

czwartek, 2 grudnia 2010

Wulkaniczne zorze - Merapi i Eyja






Wulkaniczne zorze powstałe w trakcie 2 najsłynniejszych erupcji 2010 roku: Eyjafjallajökull i Merapi.

Zdjęcia zórz wulkanicznych w trakcie długotrwałej erupcji Eyja zostały zrobione przez Darka w dniach 18-25 kwietnia. Na fotografii z palcem widać tzw. Pierścień Bishopa czyli mętny zachód Słońca powstający dzięki uginaniu się światła słonecznego (lub księżycowego) w chmurze drobnego pyłu wulkanicznego.

Wulkaniczne zorze - Kasatochi






Kilka dni temu napisał do mnie jeden z czytelników mojego bloga DAReK i zaproponował zamieszczenie na nim fotografii zórz wulkanicznych jego autorstwa powstałych po erupcjach wulkanów Kasatochi (Aleuty, Alaska), Sarychev (Kuryle, Rosja), Eyjafjallajoekull (Islandia) i Merapi (Jawa, Indonezja). Zdjęcia są doprawdy piękne, zatem chętnie je tutaj zamieszczę.

Z erupcjami wulkanów wiążą się malownicze, spektakularne i urzekające zjawiska atmosferyczne. W XIX wieku krwistoczerwone zachody słońca wywołane zostały przez potężne erupcje Tambora w 1816 roku i Krakatau w 1883. Podczas erupcji wulkanu do atmosfery dostają się popiół i kropelki dwutlenku siarki. Te ostatnie wchodzą w reakcję z wodą w następstwie czego tworzą się kropelki kwasu siarkowego. Na skutek rozproszenia czerwonego światła słonecznego i wymieszania z normalnym niebieskim nieba tworzy się efekt tzw. purpurowego (fioletowego) światła widoczny np. po erupcji Pinatubo w 1991 roku - nieboskłon przybiera odcień purpury.

Na zdjęciach Darka wulkaniczne zorze powstałe po erupcji wulkanu Kasatochi w sierpniu 2008 roku.