Pokazywanie postów oznaczonych etykietą superwulkan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą superwulkan. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 kwietnia 2025

Wieści naukowe na temat kaldery Yellowstone

                                                             

1 stycznia 2025 roku ukazał się artykuł naukowców, w którym przedstawione zostały dowody na to, że ryolitowa aktywność erupcyjna masywnej kaldery (superwulkanu) Yellowstone w przyszłości wystąpi w północno-wschodniej części kaldery. Wskazują na to badania magnetotelluryczne całej kaldery, czyli pomiar elektromagnetycznych właściwości geofizycznych, które uwzględniają zmiany w polu magnetycznym Ziemi. Badanie ujawniło siedem, a być może więcej unikalnych regionów magmy pod kalderą Yellowstone, z których niektóre zasilają inne na głębokościach od 4 do 47 km, czyli w pobliżu granicy płaszcza. Zbiorniki magmy zawierają magmę bazaltową w dolnych częściach, natomiast ryolitową w górnych. 

Oszacowana przez badaczy ilość magmy to od 388 do 489 km sześciennych, przy czym ilość ta była znacznie wyższa niż na południu, północy i zachodzie, gdzie miały miejsce dawne erupcje Yellowstone. 

Link: https://www.nature.com/articles/s41586-024-08286-z

Dla przypomnienia Yellowstone targnęły trzy supererupcje w ciągu ostatnich ponad 2 milionów lat (ostatnia około 640 000 lat temu), natomiast ostatnia niewielka lawowa erupcja kaldery miała miejsce około 70 000 lat temu. 

Natomiast w kwietniu br. sejsmolodzy przy użyciu przenośnych sejsmometrów (tzw. sejsmografu wibracyjnego, który mógł pracować tylko w nocy i tylko w wyznaczonych punktach) oraz sztucznych fal sejsmicznych (fale S i P) ustalili, że szczyt komory magmowej Yellowstone znajduje się na głębokości 3.8 km pod powierzchnią kaldery i jest mocno odgraniczony od warstw skalnych powyżej. Z badania wynika, że do erupcji długo uśpionego wulkanu Yellowstone prędko nie dojdzie, gdyż gazy są nieustannie uwalniane przez struktury geotermalne na obszarze kaldery. 

https://www.nature.com/articles/s41586-025-08775-9

https://polskieradio24.pl/artykul/3515743,oddychajacy-twor-w-wulkanie-w-yellowstone-od-niego-zalezy-czy-dojdzie-do-katastrofy

Kaldera Yellowstone jest starannie monitorowana przez wulkanologów z Yellowstone Volcano Observatory (YVO) za pomocą sieci sejsmometrów, które rejestrują liczne trzęsienia ziemi na jej obszarze. 

Dwie komory magmowe Yellowstone: pierwsza z nich rozciąga się na głębokości od 5 km do 17 km pod powierzchnią kaldery, jej długość to ok. 90 km, a szerokość ok. 40 km, skład: ryolit (skała o dużej zawartości krzemionki). Jest ona w większości stała, z zaledwie około 5-15 (10-30) procent stopionej skały (płynnej magmy). To ta płytsza komora magmowa podgrzewa podziemną wodę, która jest emitowana chociażby przez gejzery takie jak Old Faithful. Głębsza komora magmowa jest bazaltowa, znajduje się na głębokości od 20 do 50 km pod powierzchnią, jest 4.5 razy większa od płytszej, ale zawiera jedynie około 2 procent stopionej skały (płynnej magmy). 

Nie ma póki co żadnych wyraźnych oznak, że Yellowstone wybuchnie w najbliższym czasie. 

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2022/02/superwulkany-globalne-zagrozenie.html

W nocy 30 kwietnia br. doszło do 11 epizodu erupcyjnego SE Crater wulkanu Etna (od 15 marca br.) obejmującego aktywność strombolijską i wyciek lawy (dwa wylewy lawy). Erupcja była doskonale widoczna m.in. z Katanii, Nicolosi czy Santa Venerina. Zdj. Boris Behncke.

środa, 24 lipca 2024

Wybuch gejzeru Black Diamond Pool w Biscuit Basin, Yellowstone

Rankiem 23 lipca około godziny 09.45 czasu lokalnego doszło do erupcji hydrotermalnej gejzeru Black Diamond blisko Sapphire Pool w Biscuit Basin na obszarze kaldery Yellowstone w USA. Niewielka erupcja hydrotermalna obejmująca gwałtowną konwersję wody w parę wodną była nagła i miała miejsce blisko spacerujących z przewodnikiem turystów. Na szczęście mimo wyrzutu gorącej wody, pary, fragmentów skał i mułu nikt nie odniósł obrażeń, natomiast część ścieżki turystycznej uległa uszkodzeniu. Do poprzedniej erupcji z Black Diamond Pool doszło 7 maja 2024 roku, od 2016 roku owo źródło geotermalne o długości 36 metrów pozostawało nieaktywne. 

Hydrotermalne eksplozje w Yellowstone mają miejsce w zasadzie co roku i formują rozmaitej wielkości (zazwyczaj jednak niewielkie) kratery. Ta eksplozja jest jednak o tyle warta odnotowania, że wystąpiła blisko grupy turystów i mogła mieć tragiczne konsekwencje. Teren Biscuit Basin został zamknięty dla ruchu turystycznego.  Zdj. Joe Bueter (teren po eksplozji hydrotermalnej z powietrza). 

Oczywiście ów wybuch hydrotermalny, choć efektowny i budzący grozę nie jest zwiastunem nadchodzącej erupcji magmowej kaldery Yellowstone. Na taką możemy poczekać dziesiątki, a może nawet setki lat. Mimo wszystko informacje o superwulkanach gwarantują odpowiednie zasięgi.

Nagranie momentu eksplozji hydrotermalnej:

https://www.youtube.com/watch?v=wz3wfnqmsvM

Od 21 lipca kamczacki wulkan Bezimienny emituje obłoki popiołu o wysokości 2-3 km. Do 1955 roku wulkan ów uchodził za wygasły. Jego słynny paroksyzm erupcyjny miał miejsce 30 marca 1956 roku. W odległości 49 km od wulkanu znajduje się wieś Kozyrevsk. Bezimienny został objęty pomarańczowym stopniem alarmu. 

24 lipca o godzinie 15.10 czasu UTC rozpoczęła się silna erupcja eksplozywna kamczackiego wulkanu. Obłok popiołu sięgnął wysokości 12 km. Uformowały się spływy piroklastyczne. Chmura popiołu o godzinie 19.10 czasu UTC znajdowała się 300 km od Bezimienny. Podniesiony został kod awiacji na czerwony. Ostatnia silna erupcja eksplozywna kamczackiego wulkanu miała miejsce 18 października 2023 roku. 

Przy okazji przypominam o możliwości wsparcia finansowego WŚ, gdyż w mediach społecznościowych przybywa mi stale obserwujących. Owo wsparcie kawowe bądź patronackie jest dobrowolne. Z góry za nie dziękuję. 

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

https://patronite.pl/wulkanyswiata

poniedziałek, 8 lipca 2024

Clickbaityzacja artykułów o wulkanach oraz najpospolitsze błędy dziennikarzy

6 lipca 2024 roku na łamach portalu Twoja Pogoda ukazał się sensacyjny artykuł straszący rychłym przebudzeniem niemieckiego wulkanu Laacher See, przed którym ostrzegają bliżej nie sprecyzowani naukowcy. Potem lawina clickbaitów ruszyła: kolejne artykuły o tym, że przyszła potężna erupcja Laacher See może uczynić Polskę krajem niezdatnym do życia (w zasadzie wszystkie oparte na tekście Twojej Pogody) zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu w polskich mediach (MSN, Radio ESKA, Radio Zet, Wprost, Fakt, naTemat.pl). W dodatku w dwóch artykułach Laacher See został określony błędnie superwulkanem (część naukowców akceptuje istnienie tego terminu, część nie). Dlaczego?

Ponieważ jego erupcja sprzed 12 900 lat to 'zaledwie' 6 w skali VEI, czyli siła (magnituda) porównywalna do potężnych erupcji wulkanów Pinatubo (Filipiny) w 1991 roku czy Katmai/Novarupta (Alaska) w 1912 roku. To nie była 8 w skali VEI, czyli tzw. supererupcja emitująca powyżej 1000 km sześciennych tefry. Erupcja Laacher See wyemitowała jedynie 20 km sześciennych tefry, ergo Laacher See nie jest superwulkanem (dyskusyjne jest nawet określanie Campi Flegrei tym neologizmem, gdyż dwie najsilniejsze erupcje Pól Flegrejskich to 7 w skali VEI). Na przyszłość polecam dziennikarzom i dziennikarkom zapoznanie się z tym wykazem supererupcji. Czy jest tam wymieniony Laacher See?

https://en.wikipedia.org/wiki/Category:VEI-8_volcanoes

Odgazowanie jeziora kraterowego Laacher See trwa od wieków i też nie świadczy o tym, że wulkan budzi się do życia. Nie ma na to żadnych dowodów takich jak np. zintensyfikowanie aktywności sejsmicznej czy deformacja gruntu. Mogą minąć wieki, zanim dojdzie do przebudzenia niemieckiego wulkanu. I niekoniecznie musi to być straszliwa erupcja, która (cytując nagłówek Radia ESKA) "może zagrozić istnieniu Polski". Inna sprawa, że te histeryczne artykuły o Laacher See pojawiają się w rodzimych i zagranicznych mediach od wielu lat. Już w 2012 roku zwrócił na to uwagę wulkanolog Erik Klemetti. Odsyłam do jego artykułu:

https://www.wired.com/2012/01/fearmongering-gets-started-in-2012-laacher-see-is-not-ready-to-blow/ 

Czyli po raz kolejny mamy do czynienia z celowym wyolbrzymianiem zagrożenia dla klików, zasięgów i wpływów z reklam. Tak samo było w 2010 roku z sensacyjnymi i alarmistycznymi artykułami wieszczącymi przebudzenie podlodowego wulkanu Katla (Islandia). Artykuły o przebudzeniu jakiegoś wulkanu powinny być wyważone i pełne informacji, które są wiarygodne. Błędne informacje powodują, że spada zaufanie do nauki. Oczywiście wulkany potrafią być nieprzewidywalne, ich erupcje mogą nastąpić w zasadzie bez ostrzeżenia (casus White Island z 2019 roku i śmierć 21 osób), zatem dziennikarze chcący napisać o tym, że erupcja danego wulkanu wydaje się być 'nieunikniona' wcześniej powinni skonsultować zawartość danego artykułu z naukowcami/specjalistami. Dlaczego tego nie robią? 

Odpowiedź jest prosta. Mamy do czynienia z clickbaitozą, reklamozą, portalozą, klikokracją, wyolbrzymianiem i rozdmuchiwaniem zagrożeń, brakiem czasu na rzetelny research, kardynalnymi błędami i zmyślaniem. Liczą się klikalność i zasięgi, stąd też tysiące kiepskich artykułów pisanych przez symbolicznie wynagradzanych i nierzadko mobbingowanych pracowników mediów. Model biznesowy oparty na klikach i żerowaniu na emocjach powinien zostać obalony, ale wiem, że to nigdy nie nastąpi. W zasadzie ta bitwa może się wydawać przegrana. Czego oczekiwać po redakcjach, w których często zwalniani są korektorzy, a ludzie od lat pracują na śmieciówkach?

Kolejny błąd, z którym często się spotykam w artykułach o wulkanach to np. "wulkan dymi", "kolumna dymu". Wulkany nie dymią, gdyż nie zachodzi proces spalania (można ewentualnie wskazać sytuację, gdy potok lawy pali wegetację, wówczas mamy do czynienia z dymem). Można napisać: "wulkan emituje popiół", "kolumna popiołu", itd. Popiół wulkaniczny to każdy okruch skały wyrzucany przez wulkan o średnicy mniej niż 2 mm, lapilli to okruchy skał w przedziale 2-64 mm, większe są bloki i bomby wulkaniczne. 

Spływy piroklastyczne często mylone są z lawą, z czym się też niejednokrotnie w wielu artykułach spotkałem. Mediaworkerzy nie potrafią też chociażby odróżnić stratowulkanu od wulkanu tarczowego. Jak wiadomo oba te typy wulkanów charakteryzują się odmiennymi erupcjami (stratowulkany - erupcje eksplozywne, wulkany tarczowe - erupcje efuzywne, lawowe). Dla dziennikarzy wulkan to wulkan, bez różnicy.  Inna sprawa, że erupcje eksplozywne stratowulkanów są znacznie bardziej niebezpieczne niż erupcje efuzywne wulkanów tarczowych, choćby dlatego, że mogą generować mordercze gorejące chmury (spływy piroklastyczne).

Zamierzam bliżej zająć się fact-checkingiem, jeśli chodzi o artykuły o wulkanach w mediach. Jeśli podoba Wam się mój sposób popularyzowania wiedzy o wulkanach możecie mnie wesprzeć w dwojaki sposób: kawowo bądź via Patronite. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

https://patronite.pl/wulkanyswiata 

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

czwartek, 27 czerwca 2024

Przyszła erupcja o sile 7 w skali VEI i jej lokalne/globalne konsekwencje

                                                                                 

Czy jako ludzkość jesteśmy na nią przygotowani?

Do ostatniej jak dotąd holoceńskiej erupcji o sile 7 w skali VEI doszło w 1815 roku w Indonezji. Wybuchł wówczas wulkan Tambora na wyspie Sumbawa. Erupcja ta doprowadziła do zniszczenia górnych partii szczytowych wulkanu i powstania jego ogromnej kaldery, wygenerowała ogromne spływy piroklastyczne i fale tsunami oraz przyczyniła się bezpośrednio i pośrednio do śmierci dziesiątek tysięcy ludzi (anomalia klimatyczna zwana Rokiem Bez Lata w 1816 roku). Odsyłam w tym momencie do mojego starszego artykułu na crazynauka.pl:

https://www.crazynauka.pl/tambora-wulkan-ktory-spowodowal-zime-na-ziemi/

Inne historyczne przykłady: Kuwae (Vanuatu) około roku 1458, Rinjani (Samalas, Lombok, Indonezja) w 1257 roku, Changbaishan (Korea Północna/Chiny) ok. roku 946, Santoryn (Grecja) ok. roku 1610 p.n.e

Czy w przyszłości dojdzie do tak potężnej erupcji? 

Oczywiście, aczkolwiek statystycznie siódemki w skali VEI zdarzają się raz/dwa razy na 1000 lat. Zatem prawdopodobieństwo takiej erupcji za mojego życia (rocznik 1981) jest niskie, ale jej globalne konsekwencje dla współczesnego, technologicznie zaawansowanego i opartego na łańcuchach dostaw (np. żywności, leków) świata mogą być opłakane. Jedno jest pewne: w XX i XXI wieku nie byliśmy świadkami tak potężnej erupcji. Obecnie na Ziemi żyje ponad 8 miliardów ludzi, a np. w sąsiedztwie kaldery i w samej kalderze Campi Flegrei około 4.4 miliona.

Najsilniejsze erupcje XX i XXI wieku to Santa Maria (Gwatemala) w 1902 roku, Katmai/Novarupta (Alaska) w 1912 roku, Pinatubo (Luzon, Filipiny) w 1991 roku oraz Hunga Tonga-Hunga Ha'apai (Tonga) w 2022 roku, czyli słabsze/silniejsze 6 w skali VEI. Ostatnia supererupcja (8 w skali VEI) nowozelandzkiej kaldery Taupo miała miejsce 26 500 lat temu (VEI=8, prawdopodobieństwo wystąpienia to jedna taka erupcja na 50 000 lat). 

Zagrożenia związane z przyszłą erupcją o sile 7 w skali VEI:

1. Spływy piroklastyczne niszczące kompletnie miasta i wioski, jeśli dojdzie do takiej erupcji na obszarze gęsto zaludnionym (np. Campi Flegrei). Przykładowo spływy piroklastyczne z erupcji Pól Flegrejskich 39 000 lat temu (7 w skali VEI) dotarły na odległość 70 km. Ofiary śmiertelne mogą być liczone w dziesiątkach tysięcy, setkach tysięcy, a nawet milionach. 

2. Fale tsunami powstałe wskutek spływów piroklastycznych docierających do morza. Tsunami może niszczyć nadmorskie wioski tak jak to miało miejsce w trakcie erupcji indonezyjskiego wulkanu Krakatau w 1883 roku (6 w skali VEI). Spływy piroklastyczne mogą się także przemieszczać na powierzchni morza czy jeziora. 

3. Zawalanie się dachów budynków pod wpływem masywnej akumulacji pumeksu i popiołu powodujące śmierć ludzi. Kontaminacja zasobów wody pitnej. Dewastacja upraw. Uszkodzenia i zniszczenia infrastruktury elektrycznej, wentylacyjnej, komputerowej. Przykładowo: uszkodzenia sieci elektroenergetycznych pod wpływem opadu popiołu będą oznaczały długotrwałe przerwy w dostawach prądu. Pył wulkaniczny może powodować zakłócenia w precyzyjnej synchronizacji w sygnałach czasu GPS. Potężna płytka podmorska erupcja wulkaniczna może uszkodzić podmorski kabel światłowodowy, co może skutkować komunikacyjnym blackoutem (Hunga Tonga-Hunga Ha'apai 15 stycznia 2022 roku).

4. Lahary (spływy błota) docierające na znaczne odległości, jeśli do erupcji o sile 7 w skali VEI dojdzie z kaldery wypełnionej jeziorem bądź ze zlodowaciałego, pokrytego śniegiem wulkanu. Mobilne i szybkie lahary mogą przemieszczać się na odległości dziesiątek kilometrów, np. lahar z wulkanu Cotopaxi (Ekwador) dotarł w 1877 roku na odległość ponad 70 km. Nawet już po erupcji lahary mogą występować przez dekady np. wskutek ulewnych deszczy. 

5. Popiół wulkaniczny rozwiewany w troposferze i stratosferze przez wiatry może uszkadzać silniki samolotów odrzutowych (pasażerskich, wojskowych) i zakłócać lokalnie ruch lotniczy. Stało się to w trakcie erupcji wulkanów Cerro Hudson w Chile w 1991 roku, Eyjafjallajokull na Islandii w 2010 roku czy Puyehue Cordon Caulle w Chile w 2011 roku. Do tej pory nie doszło na szczęście do katastrofy lotniczej z powodu uszkodzenia silników odrzutowych samolotów po spotkaniu z dryfującym popiołem, ale piloci musieli je restartować. Dodatkowo silniki i inne elementy uszkodzone przez popiół wymagają kosztownej naprawy/wymiany. Uziemienie samolotów pasażerskich na lotniskach z powodu erupcji wulkanicznej generuje koszty w zakresie odroczonych podróży turystycznych i biznesowych, zahamowania eksportu i importu owoców, kwiatów, warzyw, elektroniki użytkowej i leków.

6. Rozmaite anomalie klimatyczne spowodowane emisją ogromnych ilości chłodzącego SO2 (powyżej 5 Tg dwutlenku siarki) do stratosfery. Mowa tutaj o potężnej erupcji wulkanicznej o sile 7 w skali VEI, która zazwyczaj trwa maksimum kilka dni. Przykładowo erupcja stratowulkanu Pintaubo w czerwcu 1991 roku obniżyła globalnie temperaturę powierzchniową o 0.5 stopni Celsjusza przez okres 2 lat, a była to ledwie 6 w skali VEI.

Warto tutaj wspomnieć, że jeśli potężne erupcje bogate w SO2 następują jedna po drugiej w pewnych odstępach czasowych (kilka lat, dekada) wówczas efekt globalnego schłodzenia klimatu zostanie wzmocniony, przedłużony. Przykłady: dwie potężne erupcje nieznanych wulkanów w latach 1452-53 i 1458 (7 w skali VEI, prawdopodobnie kaldera Kuwae w Vanuatu), potężna erupcja niezidentyfikowanego wulkanu w 1808 roku oraz wybuch Tambora w 1815 roku. Dodatkowo przyszłe silne erupcje wulkaniczne (pliniańskie, formujące kaldery, 6,7 i 8 w skali VEI) będą miały niszczycielski wpływ na warstwę ozonową (ozonosferę). 

7. Skutki socjoekonomiczne: opad popiołu z przyszłej erupcji o sile 7 w skali VEI pokrywający megamiasto np. Tokio, Neapol, Mexico City, Manilę, Seul, Dżakartę, Singapur. Logistyczna trudność ewakuacji gęsto zaludnionego obszaru w pobliżu wulkanu w przypadku jasnych sygnałów nadchodzącej erupcji (miasteczka na obszarze kaldery Campi Flegrei pełne wąskich uliczek i niskich tuneli, które z powodu zatorów uniemożliwią sprawną ewakuację, takie problemy są obecne chociażby w miasteczku Pozzuoli). 

Opad popiołu powoduje zamknięcie dróg i przestrzeni powietrznej. Łańcuchy dostaw żywności, wody pitnej, farmaceutyków zostają uziemione, co wywołuje głód, śmierć i niepokoje społeczne, wybuchy anarchii i przemocy, samosądy. Tysiące głodnych i spragnionych ludzi staje się poszukującymi schronienia uchodźcami. Gigantyczna przyszła erupcja o sile 7 bądź 8 w skali VEI (supererupcja) może wywołać efekt podobny do walki o przetrwanie w razie zaistnienia zimy nuklearnej.

Jakie wulkany są kandydatami przyszłej erupcji o sile 7 w skali VEI? Takie, które miały poprzednio tak gigantyczne erupcje (np. Taupo, Campi Flegrei, Kikai), wulkany z rozległymi kalderami (np. Campi Flegrei, Dakataua w Papui Nowej Gwinei, Laguna der Maule w Chile, Iwojima w Japonii), masywne stratowulkany (np. Tambora, Rinjani) i grupy stratowulkanów (np. Katmai). Oczywiście nie sposób obecnie przewidzieć który wulkan eksploduje w przyszłości z siłą 7 w skali VEI. Przykładowo roje trzęsień ziemi oraz deformacja gruntu w kalderze Campi Flegrei trwają od lat, ale do tej pory nie skutkują mniejszą bądź większą erupcją. Jeśli do wybuchu definitywnie ma dojść, to będzie o tym wiadomo dopiero na kilka dni/godzin przed pierwszą fazą erupcji. Często erupcja danego wulkanu (np. Hunga Tonga-Hunga Ha'apai w Tonga w latach 2021-22) rozpoczyna się dość dyskretnie, a jej fazą kulminacyjną jest gigantyczna eksplozja częściowo niszcząca wulkan. Niezbędna jest zatem wczesna ewakuacja tysięcy, a nawet milionów ludzi w sąsiedztwie szykującego się do wybuchu wulkanu, która okaże się nie lada logistycznym wyzwaniem. 

Jak zatem przekonać urzędników, by ją zarządzili w sytuacji, która jest obarczona dużym ryzykiem fałszywego alarmu i niepewnością? Po jakim czasie aktywności sejsmicznej stuprocentowo dojdzie do erupcji Campi Flegrei czy Wezuwiusza? Po tygodniu aktywności sejsmicznej, a może po krótszym okresie czasu? Jak duży obszar w sąsiedztwie wulkanu należy prewencyjnie ewakuować? Oto dylematy decyzyjne, które czekają naukowców, urzędników i specjalistów w razie zaistnienia przyszłej potężnej erupcji wulkanicznej na obszarze gęsto zaludnionym. 

Źródła, z których korzystałem:

https://pubs.geoscienceworld.org/gsa/geosphere/article-standard/14/2/572/529016/Anticipating-future-Volcanic-Explosivity-Index-VEI

https://vogripa.org/index.cfm

Warto też uważnie monitorować płytkie podmorskie wulkany, gdyż ich przyszłe potężne erupcje mogą uszkadzać podmorskie kable światłowodowe, czyli tzw. infrastrukturę krytyczną. Więcej w moim wcześniejszym artykule:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2022/01/mount-rainier-potencjalnie.html

Warto obejrzeć też ten pół godzinny dokument:

https://www.arte.tv/pl/videos/118267-002-A/re-wlochy-zycie-na-superwulkanie/

Na zdjęciach skutki erupcji Katmai/Novarupta (Alaska) w 1912 roku oraz chmura erupcyjna z wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha'apai w Tonga 15 stycznia 2022 roku sięgająca mezosfery (rekordowa wysokość 57 km, satelita Himawari-8/Simon Proud).

https://www.drishtiias.com/daily-updates/daily-news-analysis/tonga-volcano-impacting-weather

I na sam koniec pytanie czysto futurologiczne: czy jeśli w XXI wieku uda się nam osiągnąć etap stworzenia AGI (silnej sztucznej inteligencji), a potem ASI (superinteligencji), to czy taka cyfrowa wszechwiedząca wyrocznia pozwoli nam skuteczniej przewidywać potężne erupcje wulkaniczne i minimalizować ich niszczycielski wpływ na ludzkość?

Rozważcie proszę jednorazowe bądź okresowe wsparcie Wulkanów Świata, jeśli odpowiada Wam mój sposób popularyzacji wiedzy o wulkanach i uważacie, że to co robię jest wartościowe. Z góry dziękuję. Zapewne miałbym dużo większe zasięgi, gdybyśmy w Polsce mieli drzemiące i czynne wulkany, ale takowych nie mamy.

https://patronite.pl/wulkanyswiata

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

poniedziałek, 19 września 2022

Aktywność erupcyjna wulkanu Ibu

                                                                  


Rankiem 19 września Tomasz podesłał mi kilka zdjęć z aktywności erupcyjnej wulkanu Ibu na wyspie Halmahera.  Ibu posiada aktywną kopułę lawową i jest w stanie erupcji od kwietnia 2008 roku. Ten czynny wulkan często emituje obłoki popiołu sięgające wysokości 1.5 km. Posiada wewnętrzny krater o szerokości 1 km i głębokości 400 m. oraz zewnętrzny o szerokości 1.2 km. 

Oddaję głos Tomaszowi: "Będzie zajeżdżało patosem ale cóż powiedzieć, że to piękny wulkan to mało powiedzieć. Gunug Ibu - stratowulkan, wys. 1325 m npm. Wulkan aktywny praktycznie nieprzerwanie od 1998-99 roku. Pierwsze erupcje zanotowano w 1911 roku poza tym niewiele o nim wiadomo Zbudowany głównie z andezytu. Wulkan posiada aktywne 2 części - kopułę lawową, które emituje głównie erupcje efuzywne o rzadko podobno dochodzi do nich - (miałem to szczęście, że 2 razy stała się aktywna:) oraz właściwy stożek z erupcjami typu strombolijskiego oraz freatycznego. Już leżące bomby wulkanicznie i skały znajdowane po drodze w dżungli sugerowały typy erupcji. Ibu jest otoczony kalderą o szerokości 1,2 km, otwartą w kierunku północno - zachodnim, porośniętą bardzo bujną dżunglą. Nie ma oczywiście żadnych oficjalnych tras bo wulkan jest zamknięty i rzadko odwiedzany. Od dawna był na mojej liście do zobaczenia. Ścieżkę czasami trzeba było po prostu sobie stworzyć i bez pomocy miejscowych byłoby to oczywiście niemożliwe. Miejsce obozowiska tez praktyczne trzeba było stworzyć Żeby dotrzeć na skraj kaldery trzeba pokonać ok 5-6h wspinaczkę na nią lub 7-8h jeśli startuje się z wioski. Teren jest podmokły i bardzo śliski a podejście jeśli chce się iść na skróty dość strome. Wyzwanie stanowi dopiero jednak zejście z kaldery. Ibu jest ponadto bardzo akustycznym wulkanem - siedząc sobie na skraju kaldery można było usłyszeć a to coś jak dźwięk odrzutowca, tramwaju czy nawet pisk dziecka, gdyż wydobywający się gaz przez wąskie szczeliny imituje różne dźwięki. Nocą emitował co ok 15-20 min zachwycające erupcje typu strombolijskiego, to raj dla fotografów. Na szczęście bomby wulkaniczne nie dosięgały kaldery. Warto było też praktycznie nie spać 😀. Zachwycający jest ten wulkan, chciałbym zabrać te chwile i widoki ze sobą na zawsze. Wulkan ląduje na mojej prywatnej liście ulubionych i bardzo będę chciał tutaj kiedyś wrócić (a gdzie ja bym nie chciał wrócić)."

19 września rozpoczęła się pierwsza w tym roku erupcja szczelinowa wulkanu Piton de la Fournaise na wyspie Reunion. Jej miejsce to południowo-zachodnia flanka wulkanu, sektor krateru Rivals (wysokość 2200 metrów). Otworzyła się aktywna szczelina erupcyjna. Mają miejsce fontanny lawy o wysokości 20-30 m.

18 września doszło do erupcji wulkanu błotnego w rezerwacie Tabin (Borneo, Malezja). Także 18 września miały miejsce emisje popiołu z krateru wulkanu White Island (Nowa Zelandia).

19 września po raz pierwszy w historii podniesiony został stopień alarmu na pierwszy dla nowozelandzkiej kaldery (superwulkanu) Taupo z uwagi na aktywność sejsmiczną i deformację gruntu - wspominam o Taupo w poniższym artykule:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2022/02/superwulkany-globalne-zagrozenie.html

poniedziałek, 25 lipca 2022

Wulkan Sakurajima objęty najwyższym stopniem alarmu

24 lipca japoński wulkan Sakurajima (Kiusiu, prefektura Kagoshima) został objęty najwyższym stopniem alarmu po wczorajszej eksplozji wulkaniańskiej (na zdjęciu), która wyrzuciła z krateru Minamidake bomby wulkaniczne na odległość 2.5 km i wyemitowała kolumnę popiołu na wysokość 3 km. W związku z tym wulkan został objęty piątym (najwyższym) stopniem alarmu i (co istotne) ewakuowano 120 osób z miejscowości Arimura i Furusato na wyspie Sakurajima. Wulkan Sakurajima posiada obecnie dwa aktywne kratery: Showa i Minamidake. Warto także nadmienić, że wulkan Sakurajima znajduje się w obrębie ogromnej kaldery Aira, która uformowała się wskutek erupcji superwulkanicznej o sile 7 w skali VEI około 29 000 lat temu. Owa gigantyczna erupcja pokryła większość wyspy Kiusiu grubą warstwą popiołu. Sakurajima jest najmłodszym i aktywnym erupcyjnie stożkiem kaldery (superwulkanu) Aira. 

Nagranie eksplozji:

https://www.youtube.com/watch?v=Ogp0VXveEIw 

Trwają głównie efuzywne (lawowe) erupcje kongijskich wulkanów Nyiragongo i Nyamuragira oraz sporadyczne eksplozje kurylskiego wulkanu Ebeko (Paramuszyr) widoczne z Siewiero-Kurylska. 

Z jawajskiego wulkanu Semeru schodzi krótki wylew lawy.

poniedziałek, 18 lipca 2022

Globalne schłodzenie klimatu przez potężne erupcje wulkaniczne

                                                                        
W ostatnich tygodniach Europa zmaga się z bezprecedensowymi falami upałów. W krajach takich jak Francja, Hiszpania czy Portugalia bite są kolejne rekordy temperatur. Wysycha włoski Pad. Szaleją pożary. W niektórych miejscach w Europie ma miejsce racjonowanie wody pitnej. Przyśpiesza topnienie lodowców, zarówno alpejskich, szwedzkich, norweskich (Svalbard), jak i islandzkich (dwa szybko zanikające na Islandii to np. Skeiðarárjökull oraz wpływający do lodowej laguny Jökulsárlón Breiðamerkurjökull).

Co rusz czytam na fanpejdżu Wulkanów Świata próby obwiniania emisji dwutlenku węgla z wulkanów za antropogeniczne zmiany klimatyczne. Emisje CO2 z czynnych wulkanów są zaniedbywalnie małe w porównaniu do rozmaitych czynników antropogenicznych. Z drugiej strony uważam, że postępowi technologicznemu cywilizacji Homo sapiens zawsze będą towarzyszyły zmiany klimatyczne. Ludzkość na dobre zakotwiczyła w uzależnionym od paliw kopalnych przemysłowym kapitalizmie. Lubimy podróżować, konsumować, kupować coraz to nowe i czasem całkowicie zbędne nam rzeczy. Pragniemy żyć wygodnie i nie lubimy, gdy ta wygoda jest nam odbierana, ograniczana. Oczywiście przemysłowy kapitalizm premiuje najbogatsze na świecie jednostki i ułatwia im pomnażanie ich kapitału, zatem to garstka najbogatszych ludzi na świecie w największym stopniu odpowiada za zmiany klimatyczne. 

W historii ludzkości miały miejsce epizody nagłego globalnego schłodzenia klimatu wskutek potężnych erupcji wulkanicznych emitujących SO2 (dwutlenek siarki) do stratosfery. Wystarczy wymienić tutaj kilka dat: 536 (erupcja nieznanego wulkanu), 1600 (Huaynaputina w Peru), 1783 (Lakakigar w Islandii), 1809 i 1815 (nieznany tropikalny wulkan i Tambora w Indonezji - dwie erupcje skutkujące globalnym schłodzeniem klimatu) czy 1991 (Pinatubo, Filipiny, schłodzenie powierzchni Ziemi o 0.6 stopnia Celsjusza przez okres 15 miesięcy). Wulkany emitują różnorodne gazy wulkaniczne, nie tylko zazwyczaj przywoływany przez denialistów klimatycznych cieplarniany CO2: siarkowodór, dwutlenek siarki, para wodna, a nawet argon i neon. Wulkanolodzy pobierają próbki gazów wulkanicznych z obszaru aktywnych kraterów samodzielnie, za pomocą specjalistycznych dronów czy przeprowadzają ich pomiary za pośrednictwem czujników elektrochemicznych czy metodą spektroskopii (z krawędzi krateru, z odległości, a nawet z kosmosu). W tym miejscu odsyłam do szczegółowego tekstu na Nauka o Klimacie, w którym można poczytać o pomiarach CO2 z wulkanów:

https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/co2-z-wulkanow-jak-to-sie-mierzy-czesc-1-91/

Jednak potężna i bogata w SO2 erupcja wulkaniczna (6 w skali VEI i wyżej) oznacza dla ludzkości dodatkowe problemy i nie stanowi rozwiązania zmian klimatycznych. Jej potencjalny efekt chłodzący potrwa maksymalnie kilka lat i może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu na całym świecie. Oczywiście może zdarzyć się także erupcja superwulkanu (8 w skali VEI), która wywołała wulkaniczną zimę i zagrozi egzystencji całej ludzkości na ziemskim globie. Osobiście dla mnie to REALNIE istniejące zagrożenie (owszem, obecnie mało prawdopodobne), ale jak najbardziej możliwe. Mało się o nim mówi. I nadal mam wrażenie, że jest to globalny kataklizm, którego wystąpienia ludzkość kolektywnie nie jest w stanie powstrzymać. Nie panujemy nad mocą wulkanów i być może nigdy nie będziemy panować. Odsyłam do jednego z ważniejszych moich tekstów napisanych w tym roku. 

https://wulkanyswiata.blogspot.com/2022/02/superwulkany-globalne-zagrozenie.html 

Wieści wulkaniczne:

13 lipca wulkan Karymski (Kamczatka, Rosja) wyemitował obłok erupcyjny o wysokości 12 km. 

Trwa aktywność efuzywna dwóch kongijskich wulkanów Nyiragongo i Nyamuragira.  

Sporadyczne emisje popiołu np. 17 lipca mają miejsce z japońskiego wulkanu Sakurajima

Zdj. Alessio Bonin (barka z czasów II WŚ na rzece Pad).

poniedziałek, 14 lutego 2022

Superwulkany: globalne zagrożenie egzystencjalne

                                                    


Superwulkany i supererupcje

Termin „superwulkan” odnosi się do wulkanu, który miał w przeszłości tzw. supererupcje, czyli erupcje eksplozywne o sile 8 w skali VEI, które można określić jako mega-kolosalne. Skala VEI, tzw. Wulkaniczny Indeks Eksplozywności została opracowana w 1982 roku przez dwójkę geologów z USGS i University of Hawaii, Chrisa Newhalla i Stephena Selfa, ma charakter logarytmiczny, otwarty i obrazuje eksplozywność wybuchu danego wulkanu (od 0 – erupcja łagodna, nieeksplozywna do 8 – mega-kolosalna). Supererupcje o sile 8 w skali VEI charakteryzują się wyrzuceniem 1000 km sześciennych materiału wulkanicznego (tefry, na którą składają się m.in. popiół i bomby wulkaniczne ) i kolumną erupcyjną o wysokości ponad 20 km, która sięgnie stratosfery. 

Supererupcje o sile 8 w skali VEI emitują tyle magmy, że zazwyczaj prowadzą do całkowitego bądź częściowego opróżnienia komory magmowej, zapadnięcia się wulkanu i uformowania ogromnej depresji zwanej kalderą.

Rozmieszczenie geograficzne superwulkanów

Do najsłynniejszych superwulkanów, czyli wulkanów zdolnych do mega-kolosalnych erupcji piroklastycznych należą: kaldery Yellowstone, Long Valley i La Garita (USA), Toba (Indonezja) oraz Taupo (Nowa Zelandia). Superwulkany znajdują się także w Ameryce Południowej (np. kaldera La Pacana w Chile czy kaldera Cerro Guacha w Boliwii) oraz w Japonii (kaldera Aira na wyspie Kiusiu obejmująca czynne stratowulkany Sakurajima oraz Shinmoedake).

Popularność oraz kontrowersje wokół terminu superwulkan

Termin ‘superwulkan’ stał się popularny dzięki telewizyjnej produkcji katastroficznej z 2005 roku „Superwulkan – scenariusz  katastrofy” traktującej o hipotetycznej supererupcji kaldery Yellowstone. Wcześniej nie był raczej używany w pracach naukowych. Dla niektórych badaczy np. dla geofizyka Mike Polanda z Obserwatorium Wulkanologicznego Yellowstone jest on kontrowersyjny, nieostry i zbyt sensacyjny. Naukowiec preferuje używać bardziej rozbudowanych terminów: „wulkany zdolne do supererupcji” czy „systemów kalder”. Faktem jest, że włoska kaldera Campi Flegrei (Pola Flegrejskie) znajdująca się w okolicach Neapolu nie miała erupcji o sile 8 w skali VEI, jednak często uchodzi za superwulkan. Podobnie jezioro kraterowe Laacher See w Niemczech (Nadrenia-Palatynat) wchodzące w skład obszaru wulkanicznego East Eifel, które zasłynęło jedną potężną erupcją eksplozywną około 13 000 lat temu o sile 6 w skali VEI (siła pamiętnej erupcji filipińskiego wulkanu Pinatubo w 1991 roku).

Przykłady superwulkanów i supererupcji

Yellowstone

Znajdujący się w granicach trzech stanów Wyoming, Montana i Idaho  superwulkan Yellowstone to największy system wulkaniczny w Ameryce Północnej. Powstał w trakcie trzech cykli wulkanicznej aktywności mających miejsce w ciągu dwóch milionów lat. Do ostatniej, niewielkiej erupcji lawowej w obrębie kaldery Yellowstone doszło 77 000 lat temu w Pitchstone Plateau.

Yellowstone targnęły trzy supererupcje, dlatego też uchodzi  za najgroźniejszy superwulkan na świecie. Do pierwszej z nich, Huckelberry Tuff Ridge doszło 2.1 miliona lat temu. Wyemitowała ona 2450 km sześciennych materiału wulkanicznego i uformowała kalderę o szerokości około 75 km oraz grube depozyty wulkaniczne. Kolejna mniejsza supererupcja Yellowstone miała miejsce 1.3 miliona lat temu i nazwana  została Mesa Tuff Falls. Kulminacją supererupcji Yellowstone była erupcja Lava Creek Tuff około 640 000 lat temu, która uformowała obecną kalderę o wymiarach 45 x 75 km. Lawa pokryła wówczas obszar o powierzchni  4.4 tysiąca km kwadratowych, a opad popiołu miał miejsce m.in. w stanach Iowa, Luizjana i Kalifornia.

Park Narodowy Yellowstone jest obszarem aktywnym sejsmicznie oraz charakteryzującym się osiadaniem i opadaniem gruntu oraz aktywnością geotermalną. W jego obrębie znajduje się największa koncentracja gejzerów na świecie, w tym najsłynniejszy gejzer Old Faithful (Stary Wiarus).

Geofizycy i sejsmolodzy odkryli pod Yellowstone nie jedną, ale dwie komory magmowe. Mniejsza z nich, płytka znajduje się około 10 kilometrów pod powierzchnią i obejmuje 10 000 km sześciennych magmy. Głębsza i około 4.5 razy większa od płytszej znajduje się na głębokości pomiędzy 20-50 km. W przypadku opróżnienia płytszej komory magmowej w wyniku erupcji głębsza komora magmowa może uzupełniać płytszą roztopionym materiałem.

Taupo

Nowozelandzki wulkan Taupo zasłynął supererupcją około 26 500 lat temu. To potężny wulkan, który znajduje się pod powierzchnią północnej części jeziora Taupo. Wspomniana erupcja zwana Oruanui wyprodukowała 300 km sześciennych ignimbrytu (tufu spieczonego), 500 km sześciennych pumeksu oraz nieznaną objętość materiału wulkanicznego wewnątrz uformowanej kaldery o szerokości 35 km. Do ostatniej, gwałtownej erupcji eksplozywnej Taupo doszło około 1800 lat temu. Objęła ona silny opad popiołu i pumeksu w różnych miejscach Wyspy Północnej Nowej Zelandii oraz wygenerowała olbrzymi i energiczny spływ piroklastyczny. Przyszła, nawet niewielka erupcja Taupo może okazać się lokalnie bardzo destrukcyjna.

Toba

80 kilometrów na południe od miasta Medan (Sumatra Północna) znajduje się kaldera Toba o wymiarach 85 x 30 km. Jest to największa kaldera na Ziemi uformowana w ciągu ostatnich 1.8 miliona lat.

Superwulkan Toba zasłynął kolosalną supererupcją około 74 000 lat temu, w wyniku której wyemitował 2800 km sześciennych magmy. Dla porównania słynna erupcja indonezyjskiego wulkanu Krakatau w sierpniu 1883 roku wyprodukowała zaledwie 12 km sześciennych materiału wulkanicznego i spowodowała wulkaniczne tsunami, które dotarło do wybrzeży Jawy i Sumatry zabijając ponad 36 000 ludzi.

Supererupcja Toba prawdopodobnie trwała przez dwa tygodnie, a wygenerowane przez nią spływy piroklastyczne (mobilne obłoki gorącego gazu, popiołu i fragmentów skalnych) pogrzebały obszar o powierzchni 20 000 km kwadratowych wokół kaldery. Na wyspie Samosir grubość warstwy popiołu sięgnęła 600 metrów, z kolei w Indiach dochodziła do 6 metrów. Stratosferyczna kolumna erupcyjna sięgała wysokości ponad 30 km. Powstała rozległa kaldera, którą z czasem wypełniła woda – w taki oto sposób powstało dzisiejsze jezioro Toba. Musiało dojść do kompletnej anihilacji flory i fauny w okolicach Toba, w tym do unicestwienia ludzkich populacji. Wskutek ogromnej emisji dwutlenku  siarki  (SO2)  do  stratosfery nastąpił globalny i kilkuletni spadek temperatury powierzchniowej o 3-5 stopni Celsjusza, który mógł  zaowocować zjawiskiem natychmiastowej, acz przejściowej, trwającej przez okres 5-10 lat, tzw. wulkanicznej zimy i nieomal całkowitą zagładą ówczesnej populacji ludzkiej albo przynajmniej jej drastycznym zredukowaniem. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, że erupcja wulkaniczna o takiej magnitudzie wpłynie na pogodę i klimat.

Erupcja superwulkaniczna Toba była największą erupcją wulkaniczną co najmniej od 100 000 lat. Jej ślady w postaci warstw popiołu naukowcy odkryli m.in. w Morzu Południowochińskim, Oceanie Indyjskim, Morzu Arabskim oraz w afrykańskim jeziorze Malawi oddalonym od miejsca erupcji o ponad 3600 km.

Wulkaniczna zima

Przyszła supererupcja formująca kalderę o sile zbliżonej bądź nawet przewyższającej wybuch Toba około 74 000 lat temu byłaby w stanie okresowo i drastycznie schłodzić klimat, a co za tym idzie doprowadzić do częściowego bądź całkowitego wymierania roślin, zwierząt i ludzi. Żyjące w trakcie supererupcji Toby populacje łowców-zbieraczy musiały zaadaptować się do ekstremalnych warunków wulkanicznej zimy tj. zdającego się nie kończyć zimna i mrozu. Prawdopodobnie ludzkość jeszcze nigdy nie stanęła na skraju kompletnego wyginięcia jak w trakcie supererupcji Toba na indonezyjskiej Sumatrze. Przetrwali ten globalny kataklizm jedynie nieliczni, według teorii  geologa Michaela Rampino, antropologa Stanleya Ambrose oraz dziennikarki naukowej Ann Gibbons była to populacja licząca tylko 4000 osobników, potrafiąca ze sobą w okresie kryzysu egzystencjalnego współpracować, a nie się zwalczać. Na pewno na Ziemi zachowały się miejsca, w których łatwiej można było przetrwać globalny kataklizm Toba.

Przyszła erupcja superwulkanu

Przyszłą erupcję określonego superwulkanu (jako przykład niechaj posłuży Yellowstone) zapoczątkują intensywne trzęsienia ziemi mające miejsce przynajmniej na kilka tygodni przed wybuchem. Potem dojdzie do ogromnej emisji lawy oraz powstania ogromnych spływów piroklastycznych i wygenerowania stratosferycznej kolumny popiołu,  który  zacznie opadać na stany Wyoming, Utah i Kolorado. Na wiele dni zapadnie ciemność, gdy rozrastająca się chmura erupcyjna przesłoni Słońce. Opad popiołu zatruje rzeki, jeziora i rezerwuary wody pitnej, zawali dachy tysięcy budynków – w zależności od intensywności opadu popiołu, który jest bardzo ciężki i żrący. W zawalonych budynkach zginą dziesiątki tysięcy ludzi.

Ogromny opad popiołu zniszczy elektrownie, linie energetyczne i telefoniczne oraz transformatory, co będzie skutkować długotrwałym brakiem prądu i blackoutami. Prawdopodobnie załamie się łańcuch dostaw żywności. Nastąpi upadek rolnictwa, pola uprawne i pastwiska zostaną skażone, jeśli supererupcja nastąpi latem czy wiosną. Gleba utraci żyzność na wiele lat. Z głodu, pragnienia i  wskutek zatruć umrą tysiące  zwierząt hodowlanych.  Transport lotniczy zostanie uziemiony, tak jak w przypadku znacznie mniejszej (skala VEI = 4) erupcji  islandzkiego wulkanu Eyjafjallajökull, która w kwietniu 2010 roku doprowadziła do anulowania 100 000 lotów. Wskutek destabilizacji  rolnictwa  rozpocznie się masowy głód i w konsekwencji ogromny krach finansowy.

Jeśli supererupcja nastąpi latem jej konsekwencją będzie globalne ochłodzenie wskutek ogromnej emisji dwutlenku siarki do atmosfery np. spadek globalnych temperatur nawet o 10 stopni C. Długotrwała  wulkaniczna zima doprowadzi  do globalnej klęski głodu. Przyszła erupcja superwulkanu jest jednym z najgorszych zagrożeń egzystencjalnych, jakie możemy sobie wyobrazić. Katastrofą wręcz niewyobrażalną, problemem, który nie jest  jeszcze boleśnie oczywisty jak np. antropogeniczne zmiany klimatyczne.

Yellowstone jest superwulkanem starannie monitorowanym przez licznych wulkanologów,  jednak są na Ziemi także inne słabiej monitorowane superwulkany. Do kolejnej supererupcji  wcale nie musi dojść na terytorium USA. Warto  pamiętać, że w  odróżnieniu od próby zmiany trajektorii lecącej w kierunku Ziemi masywnej asteroidy nie da się zapobiec supererupcji.  Można spróbować dowiercić się  do komory magmowej  superwulkanu i schłodzić ją wodą, ale to  proces ogromnie kosztowny i musiałby potrwać tysiące lat. 

Prawdopodobieństwo

Do ostatniej supererupcji (8 w skali VEI) nowozelandzkiego wulkanu Taupo doszło ponad 26 000 lat, natomiast do ostatniej erupcji wulkanu o sile 7 w skali VEI  doszło w kwietniu  1815 roku,  kiedy  wybuchł  wulkan  Tambora na  indonezyjskiej wyspie Sumbawa zabijając przynajmniej 71 000 ludzi i powodując szereg anomalii klimatycznych w roku 1816 zwanym Rokiem Bez Lata. I choć prawdopodobieństwo całkowitej bądź częściowej zagłady ludzkości z powodu wybuchu superwulkanu jest porównywalne do uderzenia ogromnej asteroidy w Ziemię, to jednak możemy mieć pewność, że taka erupcja  prędzej czy  później nastąpi. Nie jesteśmy na taką przerażającą ewentualność w ogóle przygotowani.