9 kwietnia br. miał miejsce ośmiogodzinny i 44 epizod erupcyjny w kalderze Halemaumau wulkanu tarczowego Kilauea (Hawaje). Maksymalna wysokość fontanny lawy z północnego otworu erupcyjnego to 240 metrów. Opad tefry zarejestrowano m.in. w Kilauea Military Camp i blisko Volcano House.
10 kwietnia br. indonezyjski wulkan Lewotobi Lakilaki (Flores) wyemitował obłok erupcyjny o wysokości 500 metrów.
Dzień wcześniej filipiński wulkan Kanlaon wyemitował obłok erupcyjny o wysokości 900 metrów. Do sporadycznych i małych erupcji freatycznych dochodzi z jeziora kraterowego wulkanu Taal (Luzon, Filipiny).
7 kwietnia br. z jawajskiego wulkanu Semeru zszedł niewielki spływ piroklastyczny. Tego samego dnia o godzinie 01.39 czasu WIB indonezyjski wulkan Dempo wyemitował obłok popiołu sięgający wysokości 2.5 km.
Na wyspie Halmahera codziennie emitują popiół wulkany Dukono i Ibu.
8 kwietnia br. znowu uległa wznowieniu erupcja szczelinowa wulkanu tarczowego Piton de la Fournaise (Reunion). Czyli mamy nowy wyciek lawy oraz aktywność lawową w najmłodszym stożku żużlowym.
Brakuje mi kolejnej erupcji szczelinowej na Islandii (półwysep Reykjanes) i jakiejś silniejszej erupcji eksplozywnej.
Zachwycił mnie ostatnio robotyczny pies, który wspinał się na kratery i wzniesienia sycylijskiego wulkanu Etna. To robot czworonożny ANYmal z ETH Zurych, który jako jeden z niewielu na świecie posiada zdolność propriocepcji na poziomie zbliżonym do zwierzęcego. Czyli robot, który czuje sypkie wulkaniczne podłoże. Dzięki uczeniu przez wzmacnianie (RL, Reinforcement Learning), ANYmal uczy się odzyskiwać równowagę po poślizgu w ułamku sekundy, co czyni go idealnym kandydatem do eksploracji wulkanów i do misji kosmicznych, choćby na Księżyc. Firma ANYbotics wdraża te psy do inspekcji platform wiertniczych i kopalń.
