Blog poświęcony wspaniałym wulkanom, ich erupcjom, wyprawom na nie oraz geomorfologii. Popularyzujący wulkanologię i podróżniczy. Zapraszam do ewentualnej współpracy media, osoby prywatne, ewentualnych sponsorów czy marki, których mógłbym zostać ambasadorem. Kontakt do mnie: krawczykbart(at)yahoo.com
niedziela, 10 stycznia 2016
Ksudach: Potężna erupcja z 1907 roku
Niestety w przypadku tej erupcji nie udało mi się znaleźć żadnych archiwalnych zdjęć, ale jeszcze będę ich szukał. Póki co garść informacji: 28-29 marca 1907 roku kamczacka kaldera Ksudach eksplodowała. Była to jedna z najpotężniejszych erupcji wulkanicznych w historii kamczackiego wulkanizmu (5 w skali VEI). Kaldera jest oddalona o 160 km od Pietropawłowska Kamczackiego. Erupcja wyrzuciła ogromne ilości popiołu, fragmentów skał i pumeksu. Pył wulkaniczny z erupcji Ksudach wiatr rozniósł poza Kamczatkę. W wyższej warstwie atmosfery popiół został rozniesiony niemal po całym świecie. Wschody i zachody słońca w Europie stały się kolorowe - jasno-czerwone. Zapanowały dłuższe zmierzchy, osłabieniu uległo światło dzienne. W 1908 roku tundra Paratunka była tak mocno pokryta popiołem że stała się bardziej sucha. Alpejskie łąki zniszczył opad popiołu. Tefra opadła nawet w odległości 200 km na północ od kaldery. Wszystkie lasy brzozowe i krzewy w promieniu 10-15 km od miejsca erupcji zostały zniszczone przez furię eksplozji, opad popiołu i toksyczne gazy. Miejscem erupcji był młody stożek Shtyubel, który uległ częściowemu zniszczeniu i uformował się duży podkowiasty krater o średnicy 1.5 km z głębokim jeziorem w środku. Siłę erupcji Ksudach można porównać do silnych wybuchów wulkanów Bezymianny w 1956 roku i Szywiełucz w 1964 roku. Nic mi jednak nie wiadomo o ofiarach śmiertelnych tej erupcji.
sobota, 9 stycznia 2016
Torishima: Zapomniana erupcja z 1902 roku
Rok 1902 był iście przerażający w kontekście tragicznych erupcji wulkanicznych. 8 maja 1902 roku wulkan Mount Pelee na Martynice niszczy miasto Saint Pierre zabijając spływami piroklastycznymi około 30 000 ludzi. 7 maja na kilka godzin przed destrukcją Saint Pierre wybuchł wulkan La Soufrière na Saint Vincent - w wyniku tej erupcji zginęło 1680 ludzi. Wieczorem 24 października 1902 roku doszło do potężnej erupcji pliniańskiej wulkanu Santa Maria w Gwatemali (6 w skali VEI). Kolumna erupcyjna nad wulkanem sięgnęła wysokości 28 km, zginęło ponad 5000 ludzi. Powstał krater w którym w 1922 roku zaczęła się formować aktywna po dziś dzień kopuła lawowa Santiaguito.
Mnie jednak interesuje erupcja na wyspie wulkanicznej Torishima (archipelag wysp Izu) o której niewiele wiadomo. Doszło do niej w dniach 7-24 sierpnia 1902 roku - silne erupcje eksplozywne miały miejsce w morzu 1 km na południowy zachód od wyspy, z centralnego wierzchołka wulkanu oraz na północno-zachodnim wybrzeżu. Po zachodniej stronie ulokowanego w kalderze stożka Komochiyama (w centrum wyspy) powstał duży eksplozywny krater - centralny stożek uległ zniszczeniu. Wszyscy mieszkańcy żyjący wzdłuż Chitoseura (północ-północny wschód wyspy) zginęli. Łącznie 125 osób (inna liczba to 150). 18 sierpnia 1939 roku na północnej stronie Komochiyama uformował się centralny piroklastyczny stożek Ioyama, a wylewy lawy dotarły do Chitoseura i Hyogoura. Ewakuowano ówczesnych mieszkańców wyspy i personel stacji pogodowej. Po trzęsieniu ziemi w listopadzie 1965 roku funkcjonująca na wyspie stacja meteorologiczna została zamknięta, a Torishima od tamtej pory jest opuszczona. Aktywność erupcyjna ze stożka Ioyama miała miejsce w dniach 12-20 sierpnia 2002 roku.
Udało mi się w odmętach japońskiej sieci znaleźć kilka zdjęć przedstawiających Torishimę po tragicznej erupcji w 1902 roku.
Mnie jednak interesuje erupcja na wyspie wulkanicznej Torishima (archipelag wysp Izu) o której niewiele wiadomo. Doszło do niej w dniach 7-24 sierpnia 1902 roku - silne erupcje eksplozywne miały miejsce w morzu 1 km na południowy zachód od wyspy, z centralnego wierzchołka wulkanu oraz na północno-zachodnim wybrzeżu. Po zachodniej stronie ulokowanego w kalderze stożka Komochiyama (w centrum wyspy) powstał duży eksplozywny krater - centralny stożek uległ zniszczeniu. Wszyscy mieszkańcy żyjący wzdłuż Chitoseura (północ-północny wschód wyspy) zginęli. Łącznie 125 osób (inna liczba to 150). 18 sierpnia 1939 roku na północnej stronie Komochiyama uformował się centralny piroklastyczny stożek Ioyama, a wylewy lawy dotarły do Chitoseura i Hyogoura. Ewakuowano ówczesnych mieszkańców wyspy i personel stacji pogodowej. Po trzęsieniu ziemi w listopadzie 1965 roku funkcjonująca na wyspie stacja meteorologiczna została zamknięta, a Torishima od tamtej pory jest opuszczona. Aktywność erupcyjna ze stożka Ioyama miała miejsce w dniach 12-20 sierpnia 2002 roku.
Udało mi się w odmętach japońskiej sieci znaleźć kilka zdjęć przedstawiających Torishimę po tragicznej erupcji w 1902 roku.
piątek, 8 stycznia 2016
Niewielka eksplozja wulkanu Nevados de Chillan
Umiarkowana i krótkotrwała emisja popiołu miała miejsce z chilijskiego wulkanu Nevados de Chillan o godzinie 17.56 lokalnego czasu 8 stycznia 2016 roku. Prawdopodobny charakter freatyczny bądź hydrotermalny. Prewencyjnie ewakuowano mieszkańców i turystów z resortu Termas. Nevados de Chillan znajduje się 400 km na południe od Santiago. Jak widać warto przyglądać się temu wulkanowi w 2016 roku, gdyż być może nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
czwartek, 7 stycznia 2016
Cazadero Diving Expedition 2016 wkrótce
Szykuje się kolejna ze wszech miar interesująca ekspedycja na andyjski wulkan związana z wysokogórskim nurkowaniem w najwyżej położonym jeziorze na Ziemi. Chodzi o Cazadero Diving Expedition 2016, w skład której wchodzą organizator i płetwonurek Marcel Korkuś oraz alpinista i filmowiec Bartosz Wnęk. Cel wyprawy to zanurkowanie i eksploracja jeziora Cazadero, które znajduje się na wysokości 5990 m n.p.m. na wulkanie Cerro Tipas (6658 m. wysokości). Ów potężny wulkaniczny kompleks składa się ze stożków, kopuł lawowych, kraterów i wylewów lawy i znajduje się na południowy zachód od Ojos del Salado, najwyższego wulkanu Andów uchodzącego za aktywny. Wspomniany zbiornik wodny, w którym zamierza zanurkować Marcel Korkuś ma szacowane wymiary 210 x 90 metrów. Głębokość jego jest nieznana. Wyprawa prawdopodobnie ruszy 26 lutego 2016 roku, ale na razie nie jest to w stu procentach potwierdzony termin. Będzie ona obejmowała dwa tygodnie aklimatyzacji i w trzecim tygodniu nurkowanie w jeziorze Cazadero (minimum 5 metrów na 20 minut), które (jeśli się powiedzie) zostanie wpisane do księgi rekordów Guinnessa. Także jest na co czekać.
Polscy nurkowie mają wiele osiągnięć w zakresie nurkowania w najwyżej położonych jeziorach na Ziemi. Wspominałem już tutaj o nurkowaniu Kamila Iwankiewicza i Łukasza Gawła w jeziorze kraterowym wulkanu Licancabur w 2009 roku. W 2012 roku ekipa Medexpeditions zanurkowała w położonym na wysokości 5715 metrów jeziorze roboczo nazwanym El Lago de los Polacos znajdującym się na wulkanie Ojos del Salado. 12 marca 2015 roku polscy nurkowie z Medexpeditions zanurkowali w położonym na wysokości 5915 metrów jeziorze Tres Cruces Norte. Jak do tej pory to najwyżej położone jezioro w którym ktoś zanurkował. W 2016 roku ów rekord może zostać pobity. :-)
Dlaczego ta wyprawa jest tak interesująca? Chociażby dlatego że ekosystemami najwyżej położonych jezior na Ziemi interesują się astrobiolodzy, którzy poszukują śladów życia na pozaziemskich planetach (np. Mars) czy ich księżycach (np. Europa, Enceladus). W wysoko położonych na andyjskich wulkanach jeziorach mogą żyć ekstremofilne bakterie, algi czy inne organizmy, które warto by było skatalogować. Nadto owe jeziora (przykładowo na Ojos del Salado, Pular czy Cerro Tipas) są bardzo rzadko odwiedzane przez wspinaczy - to częstokroć dziewicza eksploracja swoistych geograficznych białych plam, czyli miejsc, gdzie być może nigdy nie stanęła stopa ludzka. Warto takie białe plamy odwiedzać i eksplorować, gdyż przyda się pokazać je ludzkości. O kulisach wyprawy Cazadero Diving 2016 będę informował na bieżąco.
Na zdjęciach Cerro Cazadero (Cerro Tipas, Walther Penck, zdj. monkeypike) oraz jezioro do którego ma dotrzeć polska ekspedycja.
Stronka przedsięwzięcia, któremu warto się przyglądać i kibicować: https://www.facebook.com/wwwrebpl/?ref=ts&fref=ts
Polscy nurkowie mają wiele osiągnięć w zakresie nurkowania w najwyżej położonych jeziorach na Ziemi. Wspominałem już tutaj o nurkowaniu Kamila Iwankiewicza i Łukasza Gawła w jeziorze kraterowym wulkanu Licancabur w 2009 roku. W 2012 roku ekipa Medexpeditions zanurkowała w położonym na wysokości 5715 metrów jeziorze roboczo nazwanym El Lago de los Polacos znajdującym się na wulkanie Ojos del Salado. 12 marca 2015 roku polscy nurkowie z Medexpeditions zanurkowali w położonym na wysokości 5915 metrów jeziorze Tres Cruces Norte. Jak do tej pory to najwyżej położone jezioro w którym ktoś zanurkował. W 2016 roku ów rekord może zostać pobity. :-)
Dlaczego ta wyprawa jest tak interesująca? Chociażby dlatego że ekosystemami najwyżej położonych jezior na Ziemi interesują się astrobiolodzy, którzy poszukują śladów życia na pozaziemskich planetach (np. Mars) czy ich księżycach (np. Europa, Enceladus). W wysoko położonych na andyjskich wulkanach jeziorach mogą żyć ekstremofilne bakterie, algi czy inne organizmy, które warto by było skatalogować. Nadto owe jeziora (przykładowo na Ojos del Salado, Pular czy Cerro Tipas) są bardzo rzadko odwiedzane przez wspinaczy - to częstokroć dziewicza eksploracja swoistych geograficznych białych plam, czyli miejsc, gdzie być może nigdy nie stanęła stopa ludzka. Warto takie białe plamy odwiedzać i eksplorować, gdyż przyda się pokazać je ludzkości. O kulisach wyprawy Cazadero Diving 2016 będę informował na bieżąco.
Na zdjęciach Cerro Cazadero (Cerro Tipas, Walther Penck, zdj. monkeypike) oraz jezioro do którego ma dotrzeć polska ekspedycja.
Stronka przedsięwzięcia, któremu warto się przyglądać i kibicować: https://www.facebook.com/wwwrebpl/?ref=ts&fref=ts
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Wybucha wulkan Soputan
4 stycznia 2016 roku o godzinie 20.53 lokalnego czasu rozpoczęła się erupcja wulkanu Soputan na indonezyjskiej wyspie Sulawesi. Szacowana wysokość chmury erupcyjnej (w której zaobserwowano wulkaniczne błyskawice) 6-12 km, z wulkanu spływa wschodnim zboczem wylew lawy. Trzeci stopień alarmu (Siaga) dla Gunung Soputan. Na razie brak bardziej szczegółowych informacji odnośnie tej erupcji. Szkoda że wybuch wulkanu nastąpił wieczorem, gdyż nie widać dokładnie dużego obłoku erupcyjnego nad Soputan. Opad popiołu odnotowano w Langowan i Minahasa.
Rankiem 5 stycznia 2015 roku miała miejsce kolejna eksplozja Gunung Soputan z wertykalną chmurą erupcyjną sięgającą wysokości 6.5 km.
Od 3 stycznia 2016 roku wulkan Fuego wszedł w nową fazę erupcyjną. Umiarkowane/silne eksplozje generują obłoki popiołu sięgające wysokości 4.8-7.3 km. Opad popiołu w społecznościach Panimaché, Morelia, Santa Sofia, La Rochela i Osuna. Wylewy lawy płyną w kierunku kanionów Las Lajas i Trindidad, mają miejsce spływy piroklastyczne.
EDIT: Mamy nowe osiągnięcie w zakresie wspinaczki i badania wulkanów. Po kilkudniowej aklimatyzacji na najwyższym szczycie Andów Aconcagua (6952 m. wysokości) Grzegorz Gawlik wspiął się na najwyższy czynny andyjski wulkan Ojos del Salado (6896 m.) i gruntownie go przebadał pod kątem potencjalnej aktywności wulkanicznej oraz poszukiwań najwyżej położonych jeziorek na świecie. Oto co odnalazł: "Właśnie wróciłem z Ojosa del Salado 6896m. Efekty - obszedłem wulkan dookoła, po stronie argentyńskiej i chilijskiej. Prawie cała moja działalność skupiona była na wysokościach 6300-6896m. W poszukiwaniu aktywności wulkanicznej i najwyższych jezior, 3 razy byłem na szczycie. Zaliczyłem nieplanowany nocleg na 6820m. Odnalazłem 6 zbiorników wodnych powyżej 6300m n.p.m., z których trzy są trochę wyżej niż dotychczas uznawany za najwyższy. Znalazłem sporo miejsc wygasłej aktywności wulkanicznej i jedne pole geotermalne z fumarolami i gorącymi źródłami na prawie 6500m. Działalność na takich wysokościach, własnymi ścieżkami dała mi dużo bardziej w kość niż Aconcagua. Tam tylko wejść i zejść, szeroka ścieżka. Tutaj coś więcej - pracować, szukać, badać, może nawet tam, gdzie nigdy nie stanęła ludzka stopa. Pogoda jak na te wysokości była bardzo dobra. Bez aklimatyzacji na Akonce, niewiele bym tutaj zdziałał, a tak od razu moglem wyruszyć powyżej 6000m. Teraz muszę się dostać jakoś pod wulkan Llullaillaco. Na blogu napisze więcej, choć nie wiem kiedy. Jeszcze jedno, w przeciwieństwie do Akonki, na Ojosie robiłem co chciałem po obu stronach granicy, nikt się mną nie interesował, a po argentyńskiej nie było żywej duszy. Jak Cudownie. Właśnie takich gór i wolności życzę sobie i wszystkim w 2016 roku. pozdrawiam Gregor"
To się nazywa wyczyn eksploracyjny i badawczy godny szerokiego opisania, ale o tym wkrótce na blogu, jak dostanę od Grzegorza zdjęcia i bardziej szczegółowe informacje.
Wywiad, którego udzieliłem radiu RDC, jeśli ktoś ma ochotę posłuchać:
http://www.rdc.pl/informacje/w-indonezji-znajduje-sie-160-czynnych-wulkanow-stwarzaja-smiertelne-zagrozenie-posluchaj/
Rankiem 5 stycznia 2015 roku miała miejsce kolejna eksplozja Gunung Soputan z wertykalną chmurą erupcyjną sięgającą wysokości 6.5 km.
Od 3 stycznia 2016 roku wulkan Fuego wszedł w nową fazę erupcyjną. Umiarkowane/silne eksplozje generują obłoki popiołu sięgające wysokości 4.8-7.3 km. Opad popiołu w społecznościach Panimaché, Morelia, Santa Sofia, La Rochela i Osuna. Wylewy lawy płyną w kierunku kanionów Las Lajas i Trindidad, mają miejsce spływy piroklastyczne.
EDIT: Mamy nowe osiągnięcie w zakresie wspinaczki i badania wulkanów. Po kilkudniowej aklimatyzacji na najwyższym szczycie Andów Aconcagua (6952 m. wysokości) Grzegorz Gawlik wspiął się na najwyższy czynny andyjski wulkan Ojos del Salado (6896 m.) i gruntownie go przebadał pod kątem potencjalnej aktywności wulkanicznej oraz poszukiwań najwyżej położonych jeziorek na świecie. Oto co odnalazł: "Właśnie wróciłem z Ojosa del Salado 6896m. Efekty - obszedłem wulkan dookoła, po stronie argentyńskiej i chilijskiej. Prawie cała moja działalność skupiona była na wysokościach 6300-6896m. W poszukiwaniu aktywności wulkanicznej i najwyższych jezior, 3 razy byłem na szczycie. Zaliczyłem nieplanowany nocleg na 6820m. Odnalazłem 6 zbiorników wodnych powyżej 6300m n.p.m., z których trzy są trochę wyżej niż dotychczas uznawany za najwyższy. Znalazłem sporo miejsc wygasłej aktywności wulkanicznej i jedne pole geotermalne z fumarolami i gorącymi źródłami na prawie 6500m. Działalność na takich wysokościach, własnymi ścieżkami dała mi dużo bardziej w kość niż Aconcagua. Tam tylko wejść i zejść, szeroka ścieżka. Tutaj coś więcej - pracować, szukać, badać, może nawet tam, gdzie nigdy nie stanęła ludzka stopa. Pogoda jak na te wysokości była bardzo dobra. Bez aklimatyzacji na Akonce, niewiele bym tutaj zdziałał, a tak od razu moglem wyruszyć powyżej 6000m. Teraz muszę się dostać jakoś pod wulkan Llullaillaco. Na blogu napisze więcej, choć nie wiem kiedy. Jeszcze jedno, w przeciwieństwie do Akonki, na Ojosie robiłem co chciałem po obu stronach granicy, nikt się mną nie interesował, a po argentyńskiej nie było żywej duszy. Jak Cudownie. Właśnie takich gór i wolności życzę sobie i wszystkim w 2016 roku. pozdrawiam Gregor"
To się nazywa wyczyn eksploracyjny i badawczy godny szerokiego opisania, ale o tym wkrótce na blogu, jak dostanę od Grzegorza zdjęcia i bardziej szczegółowe informacje.
Wywiad, którego udzieliłem radiu RDC, jeśli ktoś ma ochotę posłuchać:
http://www.rdc.pl/informacje/w-indonezji-znajduje-sie-160-czynnych-wulkanow-stwarzaja-smiertelne-zagrozenie-posluchaj/
niedziela, 3 stycznia 2016
Momotombo i Masaya
- Momotombo (Nikaragua) - Silna eksplozja targnęła tym wulkanem o godzinie 04.22 3 stycznia 2016 roku pokrywając większą część głównego stożka rozżarzonym materiałem. Z wulkanu prawdopodobnie zszedł niewielki spływ piroklastyczny. Od 2 stycznia 2016 roku rozpoczęła się nowa faza aktywności erupcyjnej Momotombo przejawiająca się w emisjach popiołu i sporadycznych słabych eksplozjach.
- Masaya (Nikaragua) - Od grudnia 2015 roku niewielkie jezioro lawy o średnicy 10 x 20 metrów w głównym kraterze (na zdjęciu Billa Beacha).
Witam w 2016 roku. Oby przyniósł mnie i moim czytelnikom dużo wulkanicznych niespodzianek.
- Masaya (Nikaragua) - Od grudnia 2015 roku niewielkie jezioro lawy o średnicy 10 x 20 metrów w głównym kraterze (na zdjęciu Billa Beacha).
Witam w 2016 roku. Oby przyniósł mnie i moim czytelnikom dużo wulkanicznych niespodzianek.
środa, 30 grudnia 2015
Akustyka erupcji wulkanicznych
Zapewne ostatni post w tym roku. Znowu nie mieliśmy białych Świąt, a temperatury były w miarę łagodne. Swoją drogą trudno nie zauważyć klimatycznej zbieżności z rokiem 1815 czyli rokiem erupcji indonezyjskiego wulkanu Tambora. W 2016 roku będziemy mieli dwustulecie tzw. Roku Bez Lata. Ale już w sierpniu 1815 roku wskutek kolosalnej erupcji Tambora dni stały się lodowato zimne. Tym razem mamy Rok Bez Zimy. Przyczyna: zmiana ciśnienia powietrza nad Biegunem Północnym, ale też cykliczne zjawisko El Niño (czyli okresowe ocieplenie temperatury powierzchniowej Pacyfiku). A gdyby tak rok 2016 rzeczywiście okazał się Rokiem Bez Zimy?
Akustyka erupcji wulkanicznych jest rzadko studiowana. Odgłosy wydawane przez wybuchające wulkany są zbliżone do hałasów rakiet czy samolotów pasażerskich. Za pomocą mikrofonów infradźwiękowych badacze zmierzyli sygnały infradźwiękowe niskiej częstotliwości (powyżej 20 herców) na zewnątrz małego otworu erupcyjnego wulkanu Aso i kiedy zostały one przyśpieszone do zakresu ludzkiej słyszalności okazało się że brzmią one niczym dźwięk wydawany przez Boeinga 747. Intrygujące.
27 grudnia 2015 roku o godzinie 1:29 p.m miała miejsce pięciominutowa erupcja wulkanu Kanlaon na wyspie Negros, Filipiny. Chmura erupcyjna sięgnęła wysokości 1 km, a niewielki opad popiołu miał miejsce w pobliskich wioskach. Kanlaon wybuchł poprzednio 25 listopada i 12 grudnia 2015 roku.
Podniesiono stopień alarmu dla dwóch wulkanów Vanuatu, a mianowicie Ambrym (oba kratery Marum i Benbow) oraz Yasur. Turyści nie mogą wizytować ich kraterów. Pierwszy stopień alarmu obowiązuje dla wulkanu Ambae (jeziora kraterowego Manaro Voui).
EDIT: 30 grudnia 2015 roku wzmogła się aktywność erupcyjna wulkanu Fuego w Gwatemali. Miała miejsca seria spływów piroklastycznych schodzących kanionami Las Lajas i El Jute. Chmura popiołu sięgnęła wysokości 5 km, a opad popiołu odnotowano w Panimache, Morella i Santa Sofia.
Na zdjęciach wulkan Tambora oraz krawędź jego kaldery.
Akustyka erupcji wulkanicznych jest rzadko studiowana. Odgłosy wydawane przez wybuchające wulkany są zbliżone do hałasów rakiet czy samolotów pasażerskich. Za pomocą mikrofonów infradźwiękowych badacze zmierzyli sygnały infradźwiękowe niskiej częstotliwości (powyżej 20 herców) na zewnątrz małego otworu erupcyjnego wulkanu Aso i kiedy zostały one przyśpieszone do zakresu ludzkiej słyszalności okazało się że brzmią one niczym dźwięk wydawany przez Boeinga 747. Intrygujące.
27 grudnia 2015 roku o godzinie 1:29 p.m miała miejsce pięciominutowa erupcja wulkanu Kanlaon na wyspie Negros, Filipiny. Chmura erupcyjna sięgnęła wysokości 1 km, a niewielki opad popiołu miał miejsce w pobliskich wioskach. Kanlaon wybuchł poprzednio 25 listopada i 12 grudnia 2015 roku.
Podniesiono stopień alarmu dla dwóch wulkanów Vanuatu, a mianowicie Ambrym (oba kratery Marum i Benbow) oraz Yasur. Turyści nie mogą wizytować ich kraterów. Pierwszy stopień alarmu obowiązuje dla wulkanu Ambae (jeziora kraterowego Manaro Voui).
EDIT: 30 grudnia 2015 roku wzmogła się aktywność erupcyjna wulkanu Fuego w Gwatemali. Miała miejsca seria spływów piroklastycznych schodzących kanionami Las Lajas i El Jute. Chmura popiołu sięgnęła wysokości 5 km, a opad popiołu odnotowano w Panimache, Morella i Santa Sofia.
Na zdjęciach wulkan Tambora oraz krawędź jego kaldery.
sobota, 26 grudnia 2015
Momotombo, Bromo i Nishinoshima
- Momotombo (Nikaragua) - 25 grudnia 2015 roku o godzinie 02.00 lokalnego czasu rozpoczęcie drugiej fazy erupcyjnej wulkanu Momotombo. Eksplozje gazu i popiołu poprzedzone aktywnością sejsmiczną (najsilniejsze trzęsienia ziemi o sile 2.9 i 3.0). Aktywność wulkaniczną wykazują także wulkany Masaya (obecność niewielkiego jeziora lawy w kraterze), Telica i Concepción.
- Colima (Meksyk) - 25 grudnia 2015 roku dwie eksplozje wulkanu Colima w godzinach 06:48 a.m. i 01:28 p.m.
- Bromo (Jawa, Indonezja) - od 26 grudnia nasilenie aktywności eksplozywnej i emisji popiołu.
- Nishinoshima (Japonia) - od 22 grudnia 2015 roku ustanie/redukcja trwającej ponad dwa lata erupcji. Szkoda. Krawędzie centralnego krateru pokrywa siarka. Zanik sygnału termicznego odnoszącego się do wylewu lawy.
Na zdjęciu eksplozja wulkanu Colima 24 XII 2015 roku, aktywność erupcyjna Bromo 26 XII 2015 roku i Nishinoshima 22 XII 2015 roku.
- Colima (Meksyk) - 25 grudnia 2015 roku dwie eksplozje wulkanu Colima w godzinach 06:48 a.m. i 01:28 p.m.
- Bromo (Jawa, Indonezja) - od 26 grudnia nasilenie aktywności eksplozywnej i emisji popiołu.
- Nishinoshima (Japonia) - od 22 grudnia 2015 roku ustanie/redukcja trwającej ponad dwa lata erupcji. Szkoda. Krawędzie centralnego krateru pokrywa siarka. Zanik sygnału termicznego odnoszącego się do wylewu lawy.
Na zdjęciu eksplozja wulkanu Colima 24 XII 2015 roku, aktywność erupcyjna Bromo 26 XII 2015 roku i Nishinoshima 22 XII 2015 roku.
środa, 23 grudnia 2015
Czym jest wulkan?
Chyba najwyższa pora by zadać to pytanie. Podręcznikowe definicje są następujące: 1) otwarta struktura w skorupie ziemskiej przez którą wydobywają się (po dotarciu na powierzchnię) lawa czy gazy 2) wzgórze w kształcie stożka lub góra uformowana wokół otworu erupcyjnego (komina). Dla wulkanologów wulkan to nic innego niż struktura zawierająca otwór erupcyjny lub kilka otworów erupcyjnych zasilana przez magmę z głębi Ziemi, z głębokości przeciętnie ponad 30 km, a na Hawajach 100 km. Wszystkie stożki pasożytnicze (boczne, szczelinowe) na zboczach wulkanów tarczowych zasila magma, która odgałęzia się od głównego komina wulkanicznego na płytkiej głębokości (przypuszczalnie 10 km, a nawet mniej). Można te stożki porównać do gałęzi drzewa, a wulkan do głęboko zakorzenionego pnia. Koronnym przykładem niech będzie Pu’uO’o - subsydiarny stożek wulkanu Kilauea. Daleko Kilauea do wyglądu 'tradycyjnego' stożka. Podobnie ma się sprawa z kalderami takimi jak Long Valley czy Yellowstone - to po prostu płytkie i szerokie depresje. Kształt tak naprawdę nie ma znaczenia. Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam wszystkie wulkany - nawet te, które nie wyglądają jak 'stereotypowy' Fudżi czy Mayon. :-)
Od niedzieli wzmogła się aktywność sejsmiczna i erupcyjna kolumbijskiego wulkanu Nevado del Ruiz. Kod alarmu żółty. Wysoki poziom emisji SO2. Na obszarze kaldery Barðarbunga wzrosła w ciągu minionych dni aktywność sejsmiczna. Trzęsienia ziemi o sile M 3.5 and M 3.1 miały miejsce na wulkanie rankiem 20 grudnia 2015 roku. Może to wskazywać na ruch magmy pod kalderą. Być może erupcja szczelinowa Holuhraun to jest tylko początek. Poczekamy zobaczymy.
Na zdjęciach kaldery (superwulkany) Yellowstone i Long Valley.
Od niedzieli wzmogła się aktywność sejsmiczna i erupcyjna kolumbijskiego wulkanu Nevado del Ruiz. Kod alarmu żółty. Wysoki poziom emisji SO2. Na obszarze kaldery Barðarbunga wzrosła w ciągu minionych dni aktywność sejsmiczna. Trzęsienia ziemi o sile M 3.5 and M 3.1 miały miejsce na wulkanie rankiem 20 grudnia 2015 roku. Może to wskazywać na ruch magmy pod kalderą. Być może erupcja szczelinowa Holuhraun to jest tylko początek. Poczekamy zobaczymy.
Na zdjęciach kaldery (superwulkany) Yellowstone i Long Valley.
środa, 16 grudnia 2015
Bromo i Rinjani
Po mocnym początku (Momotombo, Etna) aktywność wulkaniczna w grudniu mało interesująca, co wcale nie oznacza że jej nie ma. I tak:
- Bromo (Jawa, Indonezja) - emisje popiołu różnorodnej intensywności z chmurami popiołu sięgającymi wysokości 500 metrów-1.5 km. Umiarkowana aktywność eksplozywna głęboko w aktywnym kraterze. Dostęp do wulkanu dla turystów ograniczony - zakaz wchodzenia obejmuje powierzchnię kaldery i aktywny stożek. Na zdj. Oysteina Lunda Andersena Bromo rankiem 15 grudnia 2015 roku.
- Rinjani (Lombok, Indonezja) - od 3 grudnia 2015 roku eksplozje stożka Barujari ustały. Brak sygnału termicznego rejestrowanego przez satelity.
- Kirishima (Japonia) - Nowe fumarole wykryto na południowo-zachodnim zboczu krateru Iozan Ebino.
- Fuego (Gwatemala) - Wieczorem 14 grudnia 2015 roku eksplozje wulkanu Fuego - 4-6 w ciągu godziny. Chmury popiołu sięgają wysokości 1 km. Dwa wylewy lawy o długości 800 metrów płyną w kierunku kanionów Santa Teresa i Trinidad.
- Bromo (Jawa, Indonezja) - emisje popiołu różnorodnej intensywności z chmurami popiołu sięgającymi wysokości 500 metrów-1.5 km. Umiarkowana aktywność eksplozywna głęboko w aktywnym kraterze. Dostęp do wulkanu dla turystów ograniczony - zakaz wchodzenia obejmuje powierzchnię kaldery i aktywny stożek. Na zdj. Oysteina Lunda Andersena Bromo rankiem 15 grudnia 2015 roku.
- Rinjani (Lombok, Indonezja) - od 3 grudnia 2015 roku eksplozje stożka Barujari ustały. Brak sygnału termicznego rejestrowanego przez satelity.
- Kirishima (Japonia) - Nowe fumarole wykryto na południowo-zachodnim zboczu krateru Iozan Ebino.
- Fuego (Gwatemala) - Wieczorem 14 grudnia 2015 roku eksplozje wulkanu Fuego - 4-6 w ciągu godziny. Chmury popiołu sięgają wysokości 1 km. Dwa wylewy lawy o długości 800 metrów płyną w kierunku kanionów Santa Teresa i Trinidad.
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Grzegorz Gawlik na wulkanach Wyspy Wielkanocnej
Grzegorz Gawlik konsekwentnie realizuje wyprawę jubileuszową w ramach swojego projektu 100 Wulkanów. Po zdobyciu wulkanu Villarrica w Chile odwiedził Wyspę Wielkanocną (Rapa Nui) w celu eksploracji tamtejszych wygasłych wulkanów tarczowych i przyjrzenia się bazaltowym posągom moai. Wyspa Wielkanocna w dużej mierze składa się z trzech połączonych ze sobą wulkanów, a mianowicie Terevaka (507 metrów wysokości, najmłodszy z wygasłych wulkanów tarczowych Rapa Nui ze zboczami upstrzonymi kilkoma mniejszymi stożkami i kraterami, w tym kraterem z jeziorem Rano Aroi), Poike (370 m. wysokości, najstarszy z wygasłych wulkanów tarczowych Rapa Nui formujący wschodnie wzniesienie wyspy) oraz malowniczy Rano Kau (324 m. wysokości, formujący południowo-zachodnie wzniesienie Wyspy Wielkanocnej, piękne jezioro kraterowe o szerokości 1.5 km, na początku XX wieku pewien fotograf zrobił zdjęcie pary wydobywającej się ze ściany krateru Rano Kau - zdjęcie powyżej). Z innych struktur wulkanicznych Rapa Nui warto zwrócić uwagę na krater (jezioro kraterowe) Rano Raraku, na którego zewnętrznych zboczach znajduje się wiele moai (niektóre z nich częściowo zakopane, inne częściowo wykonane) oraz na liczne wulkaniczne jaskinie, w tym tuby lawowe. Grzegorz odwiedził wszystkie te miejsca i udostępnił mi kilka zdjęć z pobytu na Rapa Nui. Z racji tego że ogromnie interesuje mnie budowa geomorfologiczna wulkanów z różnych stron świata z przyjemnością je tutaj umieszczam. Więcej o wyprawie Grzegorza Gawlika na Wyspę Wielkanocną możecie przeczytać tutaj:
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/614-wulkany-wyspy-wielkanocnej-easter-island-rapa-nui.html
Na zdjęciach Grzegorza kratery wulkanów Rano Kau, Terevaka, jezioro kraterowe Rano Raraku oraz krater wulkanu Tuutapu, a także wizytówka Rapa Nui czyli moai. Wrzucam też zdjęcie obrazujące emisję pary ze ściany krateru Rano Kau, które zostało zrobione na początku XX wieku.
Erupcje na Wyspie Wielkanocnej w plejstocenie, ale najmłodsze wylewy lawy w Hiva-Hiva są w wieku około 2000 lat. Na zachód od Wyspy Wielkanocnej znajduje się łańcuch podmorskich wulkanów.
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/614-wulkany-wyspy-wielkanocnej-easter-island-rapa-nui.html
Na zdjęciach Grzegorza kratery wulkanów Rano Kau, Terevaka, jezioro kraterowe Rano Raraku oraz krater wulkanu Tuutapu, a także wizytówka Rapa Nui czyli moai. Wrzucam też zdjęcie obrazujące emisję pary ze ściany krateru Rano Kau, które zostało zrobione na początku XX wieku.
Erupcje na Wyspie Wielkanocnej w plejstocenie, ale najmłodsze wylewy lawy w Hiva-Hiva są w wieku około 2000 lat. Na zachód od Wyspy Wielkanocnej znajduje się łańcuch podmorskich wulkanów.
Obecna sytuacja wulkanów Etna i Momotombo
Eksplozje i drgania wysokiej amplitudy wciąż mają miejsce w kraterze Voragine. Nowy krater-wgłębienie uformował się około 25 listopada 2015 roku na wyższym wschodnim zboczu New SE Crater. Trwa tam od 6 grudnia rano intensywna aktywność strombolijska oraz emisja gęstych chmur popiołu. Miały miejsce niewielkie spływy piroklastyczne, który zszedły w kierunku Valle del Bove (godziny 06:12 UTC i 06:57 UTC). 7 grudnia 2015 roku uformowały się dwa wylewy lawy - jeden z nich prawie dotarł do powierzchni Valle del Bove. Zdj. Turi Caggegi.
Rankiem aktywność powierzchniowa New SE Crater znacznie osłabła, wylew lawy przestał być aktywny, ustały drgania, ale czasem mają miejsce eksplozje z kraterów centralnych Etny. Małe i płytkie trzęsienia ziemi wystąpiły na uskoku Pernicana w północno-wschodnim sektorze wulkanu. Czyżby stanowiły one prekursor przyszłej bocznej erupcji wulkanu Etna?
Emisja lawy i popiołu z wulkanu Momotombo w Nikaragui ustała. Wulkan emituje jedynie obłoki gazu. Wylew lawy pod wulkanem powolutku przesuwa się w kierunku społeczności Palaponal. Prędkość 1 metr na 5 godzin. W kraterze Momotombo uformowała się kopuła lawowa.
Od 1 grudnia sporadyczne emisje popiołu mają miejsce z wulkanu Turrialba w Kostaryce. 7 grudnia 2015 roku o godzinie 13.08 lokalnego czasu trwająca 10 minut erupcja wygenerowała obłok popiołu sięgający wysokości 400 metrów. Opad popiołu miał miejsce na zachodnim zboczu wulkanu.
Wulkaniańskie eksplozje wciąż targają meksykańskim wulkanem Colima generując obłoki popiołu (często z błyskawicami) sięgające wysokości 3-4 km. Na zbocza opada rozżarzony materiał.
Rankiem aktywność powierzchniowa New SE Crater znacznie osłabła, wylew lawy przestał być aktywny, ustały drgania, ale czasem mają miejsce eksplozje z kraterów centralnych Etny. Małe i płytkie trzęsienia ziemi wystąpiły na uskoku Pernicana w północno-wschodnim sektorze wulkanu. Czyżby stanowiły one prekursor przyszłej bocznej erupcji wulkanu Etna?
Emisja lawy i popiołu z wulkanu Momotombo w Nikaragui ustała. Wulkan emituje jedynie obłoki gazu. Wylew lawy pod wulkanem powolutku przesuwa się w kierunku społeczności Palaponal. Prędkość 1 metr na 5 godzin. W kraterze Momotombo uformowała się kopuła lawowa.
Od 1 grudnia sporadyczne emisje popiołu mają miejsce z wulkanu Turrialba w Kostaryce. 7 grudnia 2015 roku o godzinie 13.08 lokalnego czasu trwająca 10 minut erupcja wygenerowała obłok popiołu sięgający wysokości 400 metrów. Opad popiołu miał miejsce na zachodnim zboczu wulkanu.
Wulkaniańskie eksplozje wciąż targają meksykańskim wulkanem Colima generując obłoki popiołu (często z błyskawicami) sięgające wysokości 3-4 km. Na zbocza opada rozżarzony materiał.
czwartek, 3 grudnia 2015
Paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna z krateru Voragine
Wieczorem 2 grudnia 2015 roku nasiliła się aktywność strombolijska w kraterze Voragine wulkanu Etna. W nocy 3 grudnia doszło do eskalacji aktywności erupcyjnej, która przerodziła się w fontanny lawy i kolumnę erupcyjną sięgającą wysokości kilku kilometrów. Pomiędzy godziną 03:20 i 04:10 w nocy fontanny lawy z Voragine sięgały wysokości 1 km, a rozżarzony materiał był wyrzucany na wysokość 3 km ponad wierzchołek Etny. Odnotowano opad popiołu w Linguaglossa, Francavilla di Sicilia, Milazzo, Messina i Reggio Calabria. Nad ranem paroksyzm ustał zupełnie, ale słabe emisje popiołu miały miejsce z Voragine, z Północno-Wschodniego Krateru i z New SE Crater. Dzisiejszy paroksyzm erupcyjny był silny - podobne paroksyzmy erupcyjne miały miejsce z Voragine 22 lipca 1998 roku i 4 września 1999 roku, wcześniej w lutym 1947 roku i lipcu-sierpniu 1960 roku. Zdjęcie Luca La Manna.
https://www.flickr.com/photos/marcorestivo/22859103964/in/photostream/
Erupcja wulkanu Momotombo w Nikaragui w dniu dzisiejszym nadal trwa. Z wulkanu schodzi wylew lawy, który dotarł do podstawy stożka rankiem 3 grudnia 2015 roku i rozdzielił się na dwie gałęzie.
UPDATE: Rankiem 4 grudnia kolejny paroksyzm erupcyjny targnął wulkanem Etna. Wertykalna kolumna erupcyjna sięgnęła wysokości 10 kilometrów i była widoczna z oddalonej 26 km od wulkanu Taorminy, zaczęła tryskać fontanna lawy. Miejsce erupcji: znowu krater Voragine. Około godziny 11.10-11.15 lokalnego czasu (po blisko dwóch godzinach) paroksyzm erupcyjny zaczął słabnąć. Nadal mają miejsce emisje popiołu z nowego otworu erupcyjnego na wyższym wschodnim zboczu stożka New SE Crater.
Trzeci paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna z krateru Voragine miał miejsce 4 grudnia 2015 roku około godziny 22. Aktywność strombolijska i rozbryzgi lawy miały miejsce jeszcze w godzinach porannych 5 grudnia. Mogą wystąpić kolejne paroksyzmy. Lotnisko w Katanii pozostaje zamknięte, a loty przekierowane są do Palermo i Comiso.
Czwarty paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna miał miejsce 5 grudnia w godzinach popołudniowych. Poprzedziła go aktywność strombolijska w kraterze Voragine. Około godziny 15.30 widoczna stała się fontanna lawy, a kolumna erupcyjna sięgnęła wysokości 9-10 km. Ten epizod erupcyjny potrwał około 90 minut. Myślę że będą kolejne. Trzy obłoki SO2 wędrują w kierunku Tunezji, Libii, Egiptu, Iranu i Turkmenistanu.
https://www.flickr.com/photos/marcorestivo/22859103964/in/photostream/
Erupcja wulkanu Momotombo w Nikaragui w dniu dzisiejszym nadal trwa. Z wulkanu schodzi wylew lawy, który dotarł do podstawy stożka rankiem 3 grudnia 2015 roku i rozdzielił się na dwie gałęzie.
UPDATE: Rankiem 4 grudnia kolejny paroksyzm erupcyjny targnął wulkanem Etna. Wertykalna kolumna erupcyjna sięgnęła wysokości 10 kilometrów i była widoczna z oddalonej 26 km od wulkanu Taorminy, zaczęła tryskać fontanna lawy. Miejsce erupcji: znowu krater Voragine. Około godziny 11.10-11.15 lokalnego czasu (po blisko dwóch godzinach) paroksyzm erupcyjny zaczął słabnąć. Nadal mają miejsce emisje popiołu z nowego otworu erupcyjnego na wyższym wschodnim zboczu stożka New SE Crater.
Trzeci paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna z krateru Voragine miał miejsce 4 grudnia 2015 roku około godziny 22. Aktywność strombolijska i rozbryzgi lawy miały miejsce jeszcze w godzinach porannych 5 grudnia. Mogą wystąpić kolejne paroksyzmy. Lotnisko w Katanii pozostaje zamknięte, a loty przekierowane są do Palermo i Comiso.
Czwarty paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna miał miejsce 5 grudnia w godzinach popołudniowych. Poprzedziła go aktywność strombolijska w kraterze Voragine. Około godziny 15.30 widoczna stała się fontanna lawy, a kolumna erupcyjna sięgnęła wysokości 9-10 km. Ten epizod erupcyjny potrwał około 90 minut. Myślę że będą kolejne. Trzy obłoki SO2 wędrują w kierunku Tunezji, Libii, Egiptu, Iranu i Turkmenistanu.
wtorek, 1 grudnia 2015
Pierwsza erupcja wulkanu Momotombo od 110 lat
Takie informacje lubię najbardziej (gdy wybucha wulkan uśpiony od wielu lat). Najpierw Cotopaxi w Ekwadorze, teraz Momotombo w Nikaragui. Dzisiejszego ranka wulkanem targnęły 4 niewielkie eksplozje - w godzinach 07:49, 08:17, 08:42 i 08:55 lokalnego czasu. Pierwsza z nich wygenerowała obłok pary i popiołu sięgający wysokości 1 km. Lekki opad popiołu miał miejsce w społeczności El Papalonal oraz w pobliżu elektrowni geotermalnej na południowy zachód od Momotombo. Od 1524 roku odnotowano 16 erupcji wulkanu Momotombo, większość niewielka, freatyczna. Silniejsze erupcje Momotombo miały miejsce w latach 1605 i 1609 - bomby wulkaniczne spadały w obecnie opuszczonym mieście León Viejo w odległości 6 km na zachód od wulkanu.
Stan na 2 grudnia 2015 roku - erupcja Momotombo ma charakter magmowy i obejmuje pulsujące fontanny lawy, ciągłą aktywność strombolijską oraz wylew lawy schodzący północno-wschodnim zboczem wulkanu. Chmura popiołu nad wulkanem sięga wysokości 2-2.5 km. Zdjęcie Esteban Felix/ AP.
O godzinie 06.38 rano miała też miejsce mała erupcja nikaraguańskiego wulkanu Telica.
O godzinie 07.07 lokalnego czasu doszło do silnej eksplozji wulkanu Santiaguito w Gwatemali. Chmura popiołu sięgnęła wysokości 2-3 km, przypuszczalnie powstał spływ piroklastyczny. Opad popiołu miał miejsce w pobliskich wioskach i miasteczkach.
30 listopada 2015 roku eksplozja kamczackiego wulkanu Zhupanovsky (Żupanowski) wygenerowała obłok popiołu sięgający wysokości 9 km - widoczny z Pietropawłowska Kamczackiego. Pomarańczowy kod awiacji dla tego wulkanu.
Stan na 2 grudnia 2015 roku - erupcja Momotombo ma charakter magmowy i obejmuje pulsujące fontanny lawy, ciągłą aktywność strombolijską oraz wylew lawy schodzący północno-wschodnim zboczem wulkanu. Chmura popiołu nad wulkanem sięga wysokości 2-2.5 km. Zdjęcie Esteban Felix/ AP.
O godzinie 06.38 rano miała też miejsce mała erupcja nikaraguańskiego wulkanu Telica.
O godzinie 07.07 lokalnego czasu doszło do silnej eksplozji wulkanu Santiaguito w Gwatemali. Chmura popiołu sięgnęła wysokości 2-3 km, przypuszczalnie powstał spływ piroklastyczny. Opad popiołu miał miejsce w pobliskich wioskach i miasteczkach.
30 listopada 2015 roku eksplozja kamczackiego wulkanu Zhupanovsky (Żupanowski) wygenerowała obłok popiołu sięgający wysokości 9 km - widoczny z Pietropawłowska Kamczackiego. Pomarańczowy kod awiacji dla tego wulkanu.
poniedziałek, 30 listopada 2015
Telica, Barren Island, Fuego i Batu Tara
- Telica (Nikaragua) - słabsze od eksplozji 22 listopada i sporadyczne emisje popiołu. Wulkan może jednak zaskoczyć nagłą eksplozją wspinających się na niego turystów.
- Barren Island (Andamany) - zdjęcia satelitarne wskazują na obecność słabych sygnałów termicznych na Barren Island. Prawdopodobnie wulkan jest w stanie erupcji.
- Batu Tara (Indonezja) - umiarkowane eksplozje strombolijskie co 10-30 minut zakłócane przez silniejsze eksplozje wulkaniańskie przypominające wystrzał, które generują fale uderzeniowe i kolumnę tefry (popiół, bloki skalne i rozżarzony materiał). Obłok popiołu wznosi się na wysokość 1 km nad krater.
- Fuego (Gwatemala) - wzrost aktywności erupcyjnej. Pulsujące fontanny lawy i silne detonacje strombolijskie z wierzchołka Fuego karmią trzy wylewy lawy na zachodnim i południowym zboczu wulkanu - o długości około 2.4 km, 2 km i 1.3 km. Częściowy kolaps owych wylewów lawy może wygenerować spływy piroklastyczne tak jak to miało miejsce 10 listopada 2015 roku.
Na zdjęciu z 31 października 2015 roku niewielkie jezioro lawy wulkanu Villarrica (Rene Rubesk, POVI).
- Barren Island (Andamany) - zdjęcia satelitarne wskazują na obecność słabych sygnałów termicznych na Barren Island. Prawdopodobnie wulkan jest w stanie erupcji.
- Batu Tara (Indonezja) - umiarkowane eksplozje strombolijskie co 10-30 minut zakłócane przez silniejsze eksplozje wulkaniańskie przypominające wystrzał, które generują fale uderzeniowe i kolumnę tefry (popiół, bloki skalne i rozżarzony materiał). Obłok popiołu wznosi się na wysokość 1 km nad krater.
- Fuego (Gwatemala) - wzrost aktywności erupcyjnej. Pulsujące fontanny lawy i silne detonacje strombolijskie z wierzchołka Fuego karmią trzy wylewy lawy na zachodnim i południowym zboczu wulkanu - o długości około 2.4 km, 2 km i 1.3 km. Częściowy kolaps owych wylewów lawy może wygenerować spływy piroklastyczne tak jak to miało miejsce 10 listopada 2015 roku.
Na zdjęciu z 31 października 2015 roku niewielkie jezioro lawy wulkanu Villarrica (Rene Rubesk, POVI).
czwartek, 26 listopada 2015
Grzegorz Gawlik zdobywa wulkan Villarrica
15 listopada 2015 roku polski podróżnik, alpinista i miłośnik wulkanów Grzegorz Gawlik wyruszył do Ameryki Południowej na wyprawę jubileuszową w ramach realizowanego przez niego od 2006 roku projektu zdobycia 100 wulkanów. Jego pierwszym (w gruncie rzeczy pobocznym celem) było zdobycie czynnego wulkanu Villarrica (2847 metrów wysokości) znajdującego się w pobliżu Pucon. Cel został zrealizowany mimo piętrzących się trudności, ale najpierw kilka słów o samym wulkanie. Villarrica jest jednym z najaktywniejszych wulkanów w Chile, który posiada okresowe jezioro lawy w kraterze. Do jego ostatniej widowiskowej erupcji eksplozywnej doszło 3 marca 2015 roku. Obejmowała ona wielką fontannę lawy, wylewy lawy i obłok popiołu sięgający wysokości 9 km. Od tego czasu ów symetryczny wulkan został zamknięty dla turystów i wspinaczy - dopiero od 6 listopada został udostępniony turystom i narciarzom, acz nadal pod pewnymi obostrzonymi warunkami.
Grzegorz Gawlik zmagał się z próbami wejścia na wulkan Villarrica przez 6 dni. Główną przyczyną były bardzo trudne i surowe warunki atmosferyczne (obfite opady śniegu, szalejące śnieżyce, silne wiatry, kiepska widoczność). Problemy stwarzali również pracownicy CONAFU, którzy dwukrotnie utrudniali wspinaczkę mimo że Grzegorz uzyskał od nich pozwolenie na samotne wejście. Pierwsza próba wejścia na wulkan Villarrica miała miejsce 20 listopada 2015 roku. Grzegorz dotarł idąc na chybił trafił na wysokość 2000 metrów i z powodu kiepskich warunków pogodowych musiał zawrócić. W dodatku przy schodzeniu żlebem zjechał 200 metrów w dół. Na szczęście skończyło się na bolesnych potłuczeniach i czasowej, acz uporczywej ślepocie śnieżnej skutkującej częściową utratą wzroku. Kolejna próba wejścia na szczyt wulkanu Villarrica miała miejsce 24 listopada. Znowu nieudana, gdyż na wysokości około 1550 metrów Grzegorza dogonił strażnik CONAFU i kazał mu schodzić twierdząc że wulkan jest zamknięty ze względu na złą pogodę. 25 listopad i trzecia próba wejścia na Villarrica. Grzegorz dostaje zgodę na akcję górską, ale tylko do poziomu chmur, czyli do wysokości 1900 metrów. Postanawia jednak wejść wyżej i mimo kiepskiej pogody wspina się na wysokość 2406 metrów. Tam zgarniają go przewodnicy górscy i znowu każą mu zejść na dół. Pogoda się nie poprawia, warunki do wspinaczki są nadal koszmarne, ale Grzegorz jest nieustępliwy i zdeterminowany. W końcu trzeba postawić wszystko na jedną kartę i spróbować wejść na Villarrica bez wiedzy strażników CONAFU. Nie ma innej opcji. Grzegorz rusza w kierunku wulkanu Villarrica o 1 w nocy 25 listopada. Ubrany na czarno, aby nikt go nie zauważył, z ukrytym w ciemnym plecaku sprzętem do wspinaczki mija położony na wysokości 700 metrów posterunek CONAFU i idzie dalej. Na wysokości 1900 metrów zakłada ekwipunek górski i zmagając się z wiatrem i słabą widocznością dociera na skraj krateru, który emituje toksyczne gazy. Z powodu kiepskiej widoczności nie ma jednak możliwości ujrzenia jeziora lawy w kraterze Villarrica. Około 13-14 Grzegorz ostrożnie schodzi z wulkanu mając w pamięci bolesny zjazd z 20 listopada. Dociera do Pucon niezauważony. Wulkaniczna samowolka popłaca. :-)
Dzięki uprzejmości Grzegorza Gawlika wrzucam kilka zdjęć z jego zmagań z wulkanem Villarrica zrobionych 25 listopada 2015 roku na skraju krateru plus jedno ilustrujące erupcję Villarrica z 3 marca 2015 roku. Następne w kolejności są niskie, acz niewątpliwie malownicze wulkany Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui), ale o tym innym razem.
Linki: http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/611-wulkan-villarrica-z-przyrod%C4%85-nie-wygrasz.html
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/612-wulkan-villarrica-pogoda-bez-zmian-chile.html
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/613-wulkan-villarrica-2847m-do-6-razy-sztuka-chile-aktywny-wulkan.html
Grzegorz Gawlik zmagał się z próbami wejścia na wulkan Villarrica przez 6 dni. Główną przyczyną były bardzo trudne i surowe warunki atmosferyczne (obfite opady śniegu, szalejące śnieżyce, silne wiatry, kiepska widoczność). Problemy stwarzali również pracownicy CONAFU, którzy dwukrotnie utrudniali wspinaczkę mimo że Grzegorz uzyskał od nich pozwolenie na samotne wejście. Pierwsza próba wejścia na wulkan Villarrica miała miejsce 20 listopada 2015 roku. Grzegorz dotarł idąc na chybił trafił na wysokość 2000 metrów i z powodu kiepskich warunków pogodowych musiał zawrócić. W dodatku przy schodzeniu żlebem zjechał 200 metrów w dół. Na szczęście skończyło się na bolesnych potłuczeniach i czasowej, acz uporczywej ślepocie śnieżnej skutkującej częściową utratą wzroku. Kolejna próba wejścia na szczyt wulkanu Villarrica miała miejsce 24 listopada. Znowu nieudana, gdyż na wysokości około 1550 metrów Grzegorza dogonił strażnik CONAFU i kazał mu schodzić twierdząc że wulkan jest zamknięty ze względu na złą pogodę. 25 listopad i trzecia próba wejścia na Villarrica. Grzegorz dostaje zgodę na akcję górską, ale tylko do poziomu chmur, czyli do wysokości 1900 metrów. Postanawia jednak wejść wyżej i mimo kiepskiej pogody wspina się na wysokość 2406 metrów. Tam zgarniają go przewodnicy górscy i znowu każą mu zejść na dół. Pogoda się nie poprawia, warunki do wspinaczki są nadal koszmarne, ale Grzegorz jest nieustępliwy i zdeterminowany. W końcu trzeba postawić wszystko na jedną kartę i spróbować wejść na Villarrica bez wiedzy strażników CONAFU. Nie ma innej opcji. Grzegorz rusza w kierunku wulkanu Villarrica o 1 w nocy 25 listopada. Ubrany na czarno, aby nikt go nie zauważył, z ukrytym w ciemnym plecaku sprzętem do wspinaczki mija położony na wysokości 700 metrów posterunek CONAFU i idzie dalej. Na wysokości 1900 metrów zakłada ekwipunek górski i zmagając się z wiatrem i słabą widocznością dociera na skraj krateru, który emituje toksyczne gazy. Z powodu kiepskiej widoczności nie ma jednak możliwości ujrzenia jeziora lawy w kraterze Villarrica. Około 13-14 Grzegorz ostrożnie schodzi z wulkanu mając w pamięci bolesny zjazd z 20 listopada. Dociera do Pucon niezauważony. Wulkaniczna samowolka popłaca. :-)
Dzięki uprzejmości Grzegorza Gawlika wrzucam kilka zdjęć z jego zmagań z wulkanem Villarrica zrobionych 25 listopada 2015 roku na skraju krateru plus jedno ilustrujące erupcję Villarrica z 3 marca 2015 roku. Następne w kolejności są niskie, acz niewątpliwie malownicze wulkany Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui), ale o tym innym razem.
Linki: http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/611-wulkan-villarrica-z-przyrod%C4%85-nie-wygrasz.html
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/612-wulkan-villarrica-pogoda-bez-zmian-chile.html
http://grzegorzgawlik.pl/blog/item/613-wulkan-villarrica-2847m-do-6-razy-sztuka-chile-aktywny-wulkan.html
poniedziałek, 23 listopada 2015
Niewielka erupcja wulkanu Kanlaon
Mimo że erupcja mało znacząca, warto o niej wspomnieć, gdyż Kanlaon od 2006 roku nie przejawiał aktywności erupcyjnej. Umiarkowana erupcja wulkanu Kanlaon na filipińskiej wyspie Negros rozpoczęła się dziś o godzinie 9.55 lokalnego czasu i trwała zaledwie 8 minut. Obłok erupcyjny sięgnął wysokości 1.5 km. Hałas erupcji był słyszany w Barangay Mananawin, Sitio Upper Pantao, Barangay Pula i Canlao City. O tym że Kanlaon potrafi być niebezpieczny przekonała się w 1996 roku trójka wspinaczy. Wulkan wybuchł nagle freatycznie zabijając te trzy osoby i raniąc osiemnaście. Zdj. APF File Photo.
niedziela, 22 listopada 2015
Duża eksplozja wulkanu Telica w Nikaragui
Dzisiaj o godzinie 8.45 lokalnego czasu doszło do gwałtownej eksplozji wulkanu Telica w Nikaragui, która wygenerowała kolumnę popiołu sięgającą wysokości 2.5 km oraz niewielki spływ piroklastyczny. Erupcja była nagła i zaskakująca. Kamera zainstalowana w odległości 400 metrów od krateru wulkanu zarejestrowała moment eksplozji oraz fruwające odłamki balistyczne. W wyniku eksplozji wulkanu Telica owe odłamki uśmierciły sześć zwierząt gospodarskich w społeczności Agua Frias, w tym krowy i konie (na zdjęciu Viva Nicaragua Canal 13 widać wydobycie wyrzuconego odłamka skały z brzucha zabitej krowy). Opad popiołu miał miejsce w społecznościach Cristo Rey, Los Laureles, Aguas Frías i Posoltega. O godzinie 13.27 lokalnego czasu doszło do kolejnej emisji popiołu z wulkanu.
sobota, 21 listopada 2015
Erta Ale, Nishinoshima i Copahue
- Erta Ale (Etiopia) - Jezioro lawy o średnicy 30-40 metrów w południowym wgłębieniu kaldery wulkanu Erta Ale pozostaje aktywne. Osiągnęło ono poziom bliski przelania znajdując się zaledwie kilka metrów poniżej powierzchni kaldery.
- Copahue (Chile/ Argentyna) - W nocy z czwartku na piątek rozpoczęły się emisje popiołu z krateru El Agrio wulkanu Copahue. Obłok popiołu sięgnął wysokości 1 km, miało miejsce wyrzucanie rozżarzonego materiału. Umiarkowane emisje popiołu stały się niemal ciągłe. Strefa wykluczenia ma średnicę 2.5 km wokół krateru El Agrio. Opad popiołu zakłóca funkcjonowanie ośrodka narciarskiego Caviahue.
- Nishinoshima (Japonia) - 23 listopada miną dwa lata od rozpoczęcia erupcji, a co za tym idzie narodzin nowej wysepki wulkanicznej. Obecnie efuzja lawy jest powolna, lawa nie dociera już do wybrzeży. Wyspa zmniejszyła swą powierzchnię wskutek erozji fal z 2.67 na 2.63 km kwadratowych. Główny stożek produkuje eksplozje strombolijskie i wulkaniańskie wyrzucając bomby wulkaniczne na odległość 1 km. Ów stożek żużlowy posiada krater otwarty na południowo-zachodnim zboczu, a z jego niższej części schodzi niewielki wylew lawy. Wokół wyspy na odległość 200-300 metrów występuje odbarwienie wody na kolor zielonkawo-żółty. Zdj. z 17 listopada 2015 roku Japońskiej Straży Przybrzeżnej.
- Copahue (Chile/ Argentyna) - W nocy z czwartku na piątek rozpoczęły się emisje popiołu z krateru El Agrio wulkanu Copahue. Obłok popiołu sięgnął wysokości 1 km, miało miejsce wyrzucanie rozżarzonego materiału. Umiarkowane emisje popiołu stały się niemal ciągłe. Strefa wykluczenia ma średnicę 2.5 km wokół krateru El Agrio. Opad popiołu zakłóca funkcjonowanie ośrodka narciarskiego Caviahue.
- Nishinoshima (Japonia) - 23 listopada miną dwa lata od rozpoczęcia erupcji, a co za tym idzie narodzin nowej wysepki wulkanicznej. Obecnie efuzja lawy jest powolna, lawa nie dociera już do wybrzeży. Wyspa zmniejszyła swą powierzchnię wskutek erozji fal z 2.67 na 2.63 km kwadratowych. Główny stożek produkuje eksplozje strombolijskie i wulkaniańskie wyrzucając bomby wulkaniczne na odległość 1 km. Ów stożek żużlowy posiada krater otwarty na południowo-zachodnim zboczu, a z jego niższej części schodzi niewielki wylew lawy. Wokół wyspy na odległość 200-300 metrów występuje odbarwienie wody na kolor zielonkawo-żółty. Zdj. z 17 listopada 2015 roku Japońskiej Straży Przybrzeżnej.
środa, 18 listopada 2015
Tungurahua, Anak Krakatau i Rinjani
- Tungurahua (Ekwador) - Wzrost aktywności erupcyjnej w ciągu ostatnich dni, niemal ciągłe eksplozywne emisje popiołu. Obłoki popiołu nad wulkanem sięgają wysokości 3 km. Odnotowano opad popiołu grubości 2 milimetrów na obszarze 10-20 km na zachód od Tungurahua. W trakcie eksplozji wulkan wyrzuca rozżarzone bomby wulkaniczne. Popiół uszkadza drogi i budynki, niszczy pola uprawne np. w wiosce Choglontus oddalonej 6 km na południowy zachód od wulkanu.
- Rinjani (Lombok, Indonezja) - Kontynuacja erupcji stożka Barujari. Intensywna aktywność strombolijska. Niewielki obłok pary w miejscu, w którym wylew lawy styka się z wodami jeziora kalderowego. Temperatura jeziora podniosła się, część jego powierzchni paruje. Siła erupcji w skali VEI = 2. Zdj. Aris Yanto.
- Anak Krakatau (Indonezja) - Około 3 listopada miała miejsce odosobniona eksplozja freatyczna wulkanu Anak Krakatau (wschodnia część wierzchołka). Od września 2012 roku Anak Krakatau jest spokojny.
- Rinjani (Lombok, Indonezja) - Kontynuacja erupcji stożka Barujari. Intensywna aktywność strombolijska. Niewielki obłok pary w miejscu, w którym wylew lawy styka się z wodami jeziora kalderowego. Temperatura jeziora podniosła się, część jego powierzchni paruje. Siła erupcji w skali VEI = 2. Zdj. Aris Yanto.
- Anak Krakatau (Indonezja) - Około 3 listopada miała miejsce odosobniona eksplozja freatyczna wulkanu Anak Krakatau (wschodnia część wierzchołka). Od września 2012 roku Anak Krakatau jest spokojny.
piątek, 13 listopada 2015
Biały obłok nad wulkanem Late w archipelagu Tonga
Rankiem 13 listopada 2015 roku rosyjska biolog Nadya Zvyagina zauważyła biały obłok na szczycie wulkanu Late (540 metrów wysokości nad poziomem morza) formującego wysepkę o tej samej nazwie w archipelagu Tonga. Late wybuchł po raz ostatni w 1854 roku produkując wylewy lawy, a obłoki pary na wyspie widziano w latach 70-tych XX-wieku. Nadya dostrzegła obłok w trakcie pobytu na niezamieszkanej wysepce Fangasito. Obserwowała go przez trzy godziny i jest przekonana że miała do czynienia z aktywnością wulkaniczną. Nadya mieszka w Nowej Zelandii i często bywa na wyspach Tonga zajmując się usuwaniem plastiku z ich plaż i eradykacją szczurów. Jestem ciekaw co się dzieje na Late. Czyżby oznaka rychłego przebudzenia wulkanu? A może to po prostu słaba aktywność fumaroliczna? Zdj. Nadya Zyvagina.
UPDATE: I znowu potencjalna aktywność erupcyjna okazała się pożarem. Spowodowanym przez ludzi, którzy rozpalili ogień, by dać sygnał łodzi. Spłonie praktycznie cała bioróżnorodność wyspy.
Dzisiaj mija także trzydziesta rocznica zniszczenia przez lahar po erupcji kolumbijskiego wulkanu Nevado del Ruiz miasteczka Armero i uśmiercenia 23 000 ludzi. Symbolem tej tragedii stała się zagrzebana w błocie 13-letnia dziewczynka Omayra Sanchez.
UPDATE: I znowu potencjalna aktywność erupcyjna okazała się pożarem. Spowodowanym przez ludzi, którzy rozpalili ogień, by dać sygnał łodzi. Spłonie praktycznie cała bioróżnorodność wyspy.
Dzisiaj mija także trzydziesta rocznica zniszczenia przez lahar po erupcji kolumbijskiego wulkanu Nevado del Ruiz miasteczka Armero i uśmiercenia 23 000 ludzi. Symbolem tej tragedii stała się zagrzebana w błocie 13-letnia dziewczynka Omayra Sanchez.
10 najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie
Profesor Albert Zijlstra z Uniwersytetu Manchester przygotował listę 10 najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie, które potencjalnie zagrażają życiu tysięcy ludzi. Chodzi tutaj o wulkany, które mogą wybuchnąć w ciągu najbliższej setki lat i znajdują się w bliskim sąsiedztwie metropolii miejskich i miast. Niektóre z nich nie są też należycie zbadane. Brak na liście Wezuwiusza, Merapi czy Rainier mnie zastanawia, ale uważam, że lista jest całkiem dobra. Oto ona:
1. Iwojima (Japonia)
2. Chiltepe/Apoyeque (Nikaragua)
3. Campei Flegrei (Włochy, pamiętać należy także o Wezuwiuszu blisko Neapolu)
4. Mount Aso (Japonia, zagrożenie dla populacji Nagasaki i Kumamoto)
5. Trans Mexico Volcanic Belt (Meksyk, zagrożenie dla populacji Mexico City, Puebla i Toluca)
6. Gunung Agung (Indonezja, zagrożenie dla mieszkańców Bali)
7. Mount Cameroon (Kamerun, zagrożenie dla mieszkańców Buea i Douala)
8. Taal (Filipiny, zagrożenie dla populacji Manili)
9. Mayon (Filipiny, zagrożenie dla mieszkańców Legazpi)
10. Gunung Kelud (Indonezja, zagrożenie dla mieszkańców Malang)
Co ciekawe to Ioto (Iwojima) stała się numerem jeden wśród najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie. Ta sama Iwojima, na którą w 1945 roku amerykańska piechota przeprowadziła morderczy desant. Na drugim miejscu znalazła się kaldera Apoyeque w pobliżu której znajduje się stolica Nikaragui Managua. Jej potężna podwodna erupcja mogłaby spowodować niebezpieczne tsunami na jeziorze Apoyeque oraz inne zagrożenia z nią związane. Ale zajmijmy się Ioto (Iwojimą). Niegdysiejsza Iwojima (obecnie Ioto) znajduje się w zatopionej kalderze o średnicy 9 km. Wyspa jest płaska, a stożek Suribachi o wysokości 161 metrów stanowi podwyższone centrum kaldery. Iwojima charakteryzuje się ciągłą inflacją gruntu, co jest niepokojące. Plaża na której w 1776 roku wylądował kapitan Cook od tego czasu urosła aż o 40 metrów ponad poziom morza. Komora magmowa pod Ioto znajduje się zaledwie na głębokości 2 km. Na plaży Ioto zwanej Idogahama mają miejsce sporadyczne eksplozje freatyczne (od 1889 roku naliczono ich 20), co pewien czas pojawiają się nowe fumarole (temperatura 100-128 stopni Celsjusza). Już w czasie II wojny światowej kilku żołnierzy budujących umocnienia na wyspie śmiertelnie zatruło się toksycznymi gazami. Na razie nie ma wiarygodnych oznak dużej erupcji, ale takowa mogłaby stanowić śmiertelne zagrożenie dla setek tysięcy ludzi. Mogłaby wygenerować fale tsunami o szacowanej wysokości 25 metrów, które dotarłyby do południowych wybrzeży Japonii oraz na wybrzeża Filipin i Chin, w tym do Hong Kongu i Szanghaju. Skala owego kataklizmu byłaby przerażająca.
1. Iwojima (Japonia)
2. Chiltepe/Apoyeque (Nikaragua)
3. Campei Flegrei (Włochy, pamiętać należy także o Wezuwiuszu blisko Neapolu)
4. Mount Aso (Japonia, zagrożenie dla populacji Nagasaki i Kumamoto)
5. Trans Mexico Volcanic Belt (Meksyk, zagrożenie dla populacji Mexico City, Puebla i Toluca)
6. Gunung Agung (Indonezja, zagrożenie dla mieszkańców Bali)
7. Mount Cameroon (Kamerun, zagrożenie dla mieszkańców Buea i Douala)
8. Taal (Filipiny, zagrożenie dla populacji Manili)
9. Mayon (Filipiny, zagrożenie dla mieszkańców Legazpi)
10. Gunung Kelud (Indonezja, zagrożenie dla mieszkańców Malang)
Co ciekawe to Ioto (Iwojima) stała się numerem jeden wśród najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie. Ta sama Iwojima, na którą w 1945 roku amerykańska piechota przeprowadziła morderczy desant. Na drugim miejscu znalazła się kaldera Apoyeque w pobliżu której znajduje się stolica Nikaragui Managua. Jej potężna podwodna erupcja mogłaby spowodować niebezpieczne tsunami na jeziorze Apoyeque oraz inne zagrożenia z nią związane. Ale zajmijmy się Ioto (Iwojimą). Niegdysiejsza Iwojima (obecnie Ioto) znajduje się w zatopionej kalderze o średnicy 9 km. Wyspa jest płaska, a stożek Suribachi o wysokości 161 metrów stanowi podwyższone centrum kaldery. Iwojima charakteryzuje się ciągłą inflacją gruntu, co jest niepokojące. Plaża na której w 1776 roku wylądował kapitan Cook od tego czasu urosła aż o 40 metrów ponad poziom morza. Komora magmowa pod Ioto znajduje się zaledwie na głębokości 2 km. Na plaży Ioto zwanej Idogahama mają miejsce sporadyczne eksplozje freatyczne (od 1889 roku naliczono ich 20), co pewien czas pojawiają się nowe fumarole (temperatura 100-128 stopni Celsjusza). Już w czasie II wojny światowej kilku żołnierzy budujących umocnienia na wyspie śmiertelnie zatruło się toksycznymi gazami. Na razie nie ma wiarygodnych oznak dużej erupcji, ale takowa mogłaby stanowić śmiertelne zagrożenie dla setek tysięcy ludzi. Mogłaby wygenerować fale tsunami o szacowanej wysokości 25 metrów, które dotarłyby do południowych wybrzeży Japonii oraz na wybrzeża Filipin i Chin, w tym do Hong Kongu i Szanghaju. Skala owego kataklizmu byłaby przerażająca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































