Tomasz po raz trzeci stanął na skraju etiopskiego wulkanu Hayli Gubbi, który zasłynął pamiętną erupcją 23 listopada 2025 roku. Przytoczę tutaj jego słowa: "Tym razem udało się więcej zobaczyć z środka krateru. Wulkan ulega wciąż odgazowaniu. Cała okolica jest pełna fumaroli - jakby było ich więcej. Poza tym miejsce nazwane przez miejscowych 'nowy wulkan' też zmieniło się nie do poznania - powstało małe, ale niezwykłe fotogeniczne pole geotermalne. Dystans: 28 km, temperatura - 43 stopni C".
Tak czy owak, Hayli Gubbi to prześliczny wulkan, a jego erupcja była najbardziej zaskakującym akcentem wulkanicznym w ubiegłym roku. Zdj. Tomasz Lepich.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz