środa, 10 stycznia 2024

Szczelina i stratowulkan Dabbahu oraz jeziora kraterowe Etiopii

                                                                      















26 września 2005 roku doszło do erupcji eksplozywnej na zboczu stratowulkanu Dabbahu (Boina), w odległości 5 km na północny wschód od jego wierzchołka, w miejscu zwanym Da'Ure. Była to pierwsza erupcja Dabbahu w czasach historycznych. Z Boya i Debawo ewakuowano ponad 6000 mieszkańców. Erupcję poprzedził nagły rój trzęsień ziemi. Do umiarkowanej emisji popiołu doszło ze szczeliny o długości ponad 500 metrów i głębokości około 60 metrów również nazwanej Dabbahu. Uformowała się mała pumeksowa kopuła. Zdj. Tomasz Lepich, styczeń 2024 roku. 

Zielone jezioro kraterowe zwane jest Lomo Crater, natomiast czerwone występuje bez nazwy.

Oddaję głos Tomaszowi: 

"To było moje małe marzenie - słynna szczelina Dabbahu, choć jak usłyszałem to wulkan Daori - dalej aktywna, ciągnąca się z przerwami na 50 km. Obok niej miejsce zwane Boina, gdzie ludzie wydobywają wodę poprzez skroploną parę. W 2005 roku po serii wstrząsów powstała szczelina głębokości ok 60 cm, ale długa na ok. 50 km, następnie doszło do erupcji wulkanu Dabbahu, ale bez wypływu lawy, za to znowu doszło do powstania kolejnych szczelin - to tutaj Afryka zaczyna się rozpadać i traci swój róg, to pewnie Afar zostanie jako pierwszy zalany przez tworzące sie nowe morze. Niektórzy naukowcy nawet twierdzą, że może stać się to nawet już za kilkadziesiąt lat."

"Ten kraterek odnaleziony zupełnie przypadkowo, nie znam nawet nazwy, na mapie go nie ma - szukając Lomo crater - okazało się, że nazwa lomo znaczy - woda w środku, więc każde jezioro w środku krateru to pewnie Lomo 😉 i tak pytając jak dojechać udało się znaleźć takie cudo - Etiopia, off-road".

9 stycznia br. indonezyjski wulkan Lewotobi Lakilaki został objęty najwyższym (czerwonym) stopniem alarmu. W nocy 10 stycznia miały miejsce fontanny lawy i wylewy lawy ze szczeliny na jego wierzchołku. Rankiem 10 stycznia kolumna popiołu nad Lewotobi sięgała wysokości 4.5 km. Zdj. PVMBG

niedziela, 7 stycznia 2024

Pionierskie zdjęcia dwóch wulkanów w Etiopii: Gada Ale i Kurub

                                                           











Wyprawa Tomasza do Etiopii w styczniu 2024 roku. Pierwsze materiały badawczo-poznawcze.

Najpierw Gada Ale w Etiopii. Bodaj pierwsze zdjęcia krateru tego rzadko fotografowanego wulkanu w masywie Erta Ale, jakie kiedykolwiek widziałem. Wspinaczka na niego w temperaturze 46 stopni Celsjusza nie należała do przyjemności. Na dokładkę zdjęcia z drona stożka tufowy Catherine, który Tomasz zdobył w ubiegłym roku (z pięknym jeziorem kraterowym). Zdj. Tomasz Lepich.

Oddaję głos Tomaszowi i zachęcam do udostępnień.
 
"Gada Ale, Etiopia - zdobyty 🌋💪 Wulkan ten chodził mi po głowie od dawna, szczególnie, że podobno miało być w nim jezioro, może kiedyś było - teraz to niestety wyschnięty krater. Nikt do tej pory nie opisał co znajduje się obecnie na szczycie, wszystkie informacje są nieaktualne, zdjęć krateru nie znalazłem. Wulkan ten położony jest najbardziej na północ blisko depresji danakilskiej. Otoczenie tego wulkanu jest przecudne, bo z jednej strony jezioro Bakili w ogóle rzadko fotografowane, bo bardzo trudno dostępne, z drugiej jezioro Karum i pustynia Danakilska, a także szereg kraterów, między innymi mój ulubiony Catherine crater i ogromne pole lawowe, zreszta trudne do przebycia. Ładne dwa jeziorka ukazały się z drona ( nie znam ich nazwy). Szlak na ten wulkan z tych " nie ma", więc pełna improwizacja, nie wysokość jest ważna, ale odległość i temperatura - w pewnym momencie 46 st. Sześciogodzinny szlak, przy dość stromym pod koniec podejściu, ogromne szczeliny pola lawowego i przede wszystkim ogromny upał. Trasę da się pewnie skrócić, co udało się na powrocie omijając wspomniane pole lawowe i szczeliny. Na szczycie - zero jeziora, malutkie fumarole."
 
"Holoceński wulkan tarczowy Kurub zdobyty🌋💪 - bardzo mało znany. Data ostatniej erupcji nie jest znana. Ciekawy szeroki krater z nawiewanym piaskiem, bez szlaku, ale bardzo łatwy dostęp, jedynie off-road z głównej trasy i potem ok 8 km w obie strony. Było przyjemne 27 st."
 
EDIT: W ostatnich dniach aktywność erupcyjną wykazywały indonezyjskie wulkany Marapi, Merapi (8 stycznia spływ piroklastyczny docierający na odległość 2 km), Lewotobi (kolumny erupcyjne sięgające wysokości 1.5 km) oraz Semeru (8 stycznia kolumna popiołu sięgająca wysokości 1.5 km). 6 stycznia doszło do silnej emisji popiołu z wulkanu Sangay w Ekwadorze. Opad popiołu odnotowano w prowincjach Bolivar, Chimborazo, Guayas i Los Rios.

wtorek, 2 stycznia 2024

Trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii

                                                   
Rzadko wspominam tutaj o tektonicznych trzęsieniach ziemi, gdyż koncentruję się na blogu w 99 procentach na wulkanach i ich erupcjach. Jednakże wspominałem tutaj nie raz o trzęsieniu ziemi  Tohoku 11 marca 2011 roku (magnituda 9.0-9.1), które przyczyniło się do powstania niszczycielskich fal tsunami i śmierci ponad 20 000 ludzi. Fale tsunami w Miyako (prefektura Iwate) mogły wówczas sięgnąć wysokości 40.5 metrów. Wczoraj, to jest 1 stycznia 2024 roku sytuacja się powtórzyła, choć w zdecydowanie mniejszej skali. O godzinie 16.10 czasu lokalnego 7 km na północ-północny zachód od Suzu miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 7.6 (głębokość 10 km). Potem miało miejsce około 60 wstrząsów wtórnych. Liczne obszary zachodniej Japonii zostały objęte ostrzeżeniem przed tsunami, rozpoczęto ewakuację mieszkańców czterech prefektur: Ishikawa, Niigata, Yamagata i Toyama, łącznie 51 000 osób. Na szczęście fale tsunami, które uderzyły w wybrzeża zachodniej Japonii były niewysokie: w Wajima 1.2 metra, Kanazawa - 90 cm, Toyama - 80 cm. Tak czy inaczej, uszkodziły one wiele łodzi rybackich, przewracały samochody, podmywały budynki. 

W prefekturze Ishikawa wskutek zawalenia się budynków zginęło 48 osób, w tym 20 w Suzu, 19 w Wajima, 5 w Nanao, 2 w Anamizu i po jednej osobie w Shika i Hakui. W Wajima pożar strawił blisko 200 budynków. W regionach górskich zeszły liczne osuwiska. Upłynnienie gruntu miało miejsce w Niigata. W drogach pojawiły się liczne pęknięcia. Zakładam, że bilans ofiar śmiertelnych i rannych może być większy, choć i tak mam wrażenie, że Japończycy odrobili lekcje po tragedii z 2011 roku. 

1 stycznia wybuchły następujące wulkany: Lewotobi Lakilaki (Flores, Indonezja, opad popiołu w okolicach wulkanu), Suwanosejima (Japonia) oraz Dukono (Halmahera, Indonezja, erupcja o godzinie 06.15 lokalnego czasu, kolumna popiołu o wysokości 3 km). Wulkan Lewotobi objęty został trzecim stopniem alarmu (w stanie erupcji od 23 grudnia 2023 roku). Obecnie jego emisje popiołu sięgają wysokości 2.7 km.

Zdjęcia via Twitter i Magma Indonesia.  

Od 28 grudnia 2023 r. uaktywnił się kamczacki wulkan Kluczewska Sopka. Kolumny popiołu nad nim sięgają czasem wysokości 7 km. 1 stycznia 2024 roku jego aktywność erupcyjna ustała.

EDIT 4 stycznia: Bilans ofiar śmiertelnych wczorajszego trzęsienia ziemi wzrósł do 84, 330 osób jest rannych w prefekturze Ishikawa. Wyższe są także oszacowane wysokości fal tsunami: 3 metry w Suzu oraz 4.2 metra w Shika (uszkodzenia infrastruktury w porcie).

Sytuacja kryzysowa związana z erupcją indonezyjskiego wulkanu Lewotobi na wyspie Flores zdaje się pogłębiać. Ewakuowano do tej pory 3000 mieszkańców okolic wulkanu.

sobota, 23 grudnia 2023

Erupcja indonezyjskiego wulkanu Lewotobi na wyspie Flores

23 grudnia o godzinie 07.14 lokalnego czasu doszło do erupcji indonezyjskiego wulkanu Lewotobi na wyspie Flores. Kolumna popiołu sięgnęła wysokości 3.4 km. Erupcję ze stożka stratowulkanu Lewotobi Lakilaki poprzedziła aktywność sejsmiczna wulkanu, która rozpoczęła się w drugiej połowie grudnia bieżącego roku. Lewotobi Lakilaki posiada otwarty krater o szerokości 400 metrów i po raz ostatni wybuchł w 2003 roku. 

Natomiast 22 grudnia o godzinie 12.19 lokalnego czasu sumatrzański wulkan Marapi wyemitował spektakularny obłok popiołu. 

Kolejna aktualizacja bloga po świętach i przed Sylwestrem. Wszystkiego dobrego!

czwartek, 21 grudnia 2023

Koniec czwartej erupcji na półwyspie Reykjanes?

Islandia, okolice miasteczka Grindavik. Rankiem 21 grudnia ustała słaba aktywność strombolijska jedynego aktywnego wczoraj wieczorem otworu erupcyjnego wzdłuż szczeliny. Widoczne jest tu i ówdzie żarzenie się pola lawowego o powierzchni 3.7 km kwadratowych. Jeszcze przedwcześnie, by ogłosić definitywny koniec erupcji zwanej Sundhnukagigar. Inna sprawa, że erupcja może ulec wznowieniu w ciągu najbliższych dni bądź tygodni, gdyż pod Svartsengi wykryta została komora magmowa. Tak czy owak, wygląda na to, że czwarta erupcja na półwyspie Reykjanes będzie zarazem najkrótszą. A zaczęła się w nocy 18 grudnia z naprawdę imponującą intensywnością. 

Zastanawiam się czy i kiedy do kolejnej erupcji nie dojdzie gdzieś w okolicach Svartsengi czy Grindavik. Przypomina mi się bodaj 9 epizodów erupcyjnych Krafla w latach 1975-84 i kilka intruzji magmowych, które nie skutkowały erupcjami. Wiadomo, że pod Svartsengi dochodzi do akumulacji magmy.

Dziękuję wszystkim za nadesłane mi materiały i liczne kawowe wsparcie. Widok na erupcję z Vogar, zdjęcie z 20 grudnia autorstwa Sandry Rynkiewicz.

Możliwość kawowego wsparcia, za które serdecznie dziękuję.

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

poniedziałek, 18 grudnia 2023

Nowa erupcja szczelinowa na półwyspie Reykjanes

                                                                    



18 grudnia o godzinie 22.17 lokalnego czasu (akurat w dzień ponownego otwarcia Niebieskiej Laguny) rozpoczęła się nowa erupcja na półwyspie Reykjanes, którą poprzedził rój trzęsień ziemi trwający od godziny 21. Erupcja rozpoczęła się nagle w odległości 3 km na północ od miasteczka Grindavik. Otworzyła się szczelina erupcyjna o długości 3-4 km, mają miejsce fontanny lawy o wysokości dochodzącej do 200 metrów. To duża erupcja szczelinowa. Istnieje zagrożenie zniszczenia miasteczka Grindavik przez wypływ lawy, choć być może miasteczko ocaleje (trzymam za to kciuki, bo póki co wypływ lawy ma miejsce w innym kierunku). Na szczęście wszyscy jego mieszkańcy zostali już wcześniej ewakuowani. Szczelina erupcyjna jest przynajmniej cztery razy dłuższa od szczeliny Litli-Hrutur z lipca 2023 roku. Aktywny erupcyjnie jest system wulkaniczny Reykjanes z ostatnią erupcją w 1240 roku, a nie pobliski odrębny system wulkaniczny Fagradalsfjall, który wybuchał w latach 2021, 2022 i 2023. 

Dokładna lokalizacja erupcji to rząd kraterów Sundahnukagigar z ostatnią erupcją 2000 lat temu. Warto także dodać, że teoretycznie zagrożone są też Blue Lagoon i elektrownia geotermalna Svartsengi. Mam nadzieję, że bariery ziemne (wały ochronne) wytrzymają, jeśli (o ile) lawa popłynie w ich kierunku.

Erupcja jest doskonale widoczna z wielu miasteczek na Islandii m.in. z Keflavik, Akranes czy z centrum Reykjaviku. Dostałem mnóstwo materiałów zdjęciowych i filmowych od rodaków z Islandii, za które serdecznie dziękuję, gdyż są one dla mnie przydatne. Lawa wydostała się na powierzchnię w Hagafell, na północ od Grindavik. Być może w ciągu najbliższych dni erupcja szczelinowa znacznie osłabnie, ale na razie jeszcze jest całkiem intensywna.

Ten wpis będzie dzisiaj aktualizowany. Dziękuję za wszelkie kawowe wsparcie, które dzisiaj od Was otrzymałem. Jedziemy z tematem. 

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

Zdjęcia: Łukasz Kliś, Kamil Cichy, Magda Sad, Almannavardelid rikislogreglustjora. 

Warto jeszcze na sam koniec dodać, że to druga erupcja szczelinowa na Islandii w bieżącym roku (po erupcji Litli Hrutur w lipcu 2023 r.)

Napisał do mnie mój imiennik Bartłomiej, którego relację pozwolę sobie tutaj zacytować:

"Cześć 

Pracuję w Lagunie. Wczoraj był mój pierwszy dzień w pracy po pięciu tygodniach przerwy. Skończyliśmy wcześniej zgodnie z nowymi zasadami. Bus zgarnął nas o 20:45, około 22 byłem w domu w Reykjaviku. Nawet nie zdążyłem się rozebrać, kiedy się zaczęło. W ciągu dnia dużo rozmawialiśmy o tym, że czeka nas stresik w oczekiwaniu na kolejną aktywność, nikt oczywiście nie miał pojęcia, że sprawa rozwiąże się jeszcze tego samego dnia. To było kompletne zaskoczenie, co się wydarzyło i gdyby zaczęło się półtorej godziny wcześniej, mielibyśmy ewakuację. Tym razem nie w ramach ćwiczeń, które mieliśmy w ostatni piątek.
Ruszyłem jeszcze w stronę Keflaviku, żeby przyjrzeć się temu co się dzieje. Widok apokaliptyczny."
 
Blue Lagoon zostaje zamknięta do 27 grudnia, ale lotnisko w Keflavik według mojej wiedzy działa na razie normalnie. Wszystkie drogi prowadzące do Grindavik także pozostają zamknięte. 

Obecnie fontanny lawy osiągają wysokość 50-100 metrów. Typowe dla erupcji szczelinowych, które z czasem tracą swoją inicjalną intensywność.

EDIT: 19 grudnia w rzeczy samej erupcja znacznie osłabła. Fontanny lawy sięgają już tylko 30 metrów wysokości. Aktywne pozostaje centrum szczeliny erupcyjnej o długości 300-500 metrów. Tam też zapewne zacznie się formować aktywny stożek. Nie ma zagrożenia dla Grindavik, Blue Lagoon i Svartsengi. Aktywnych pozostaje pięć punktów erupcyjnych wzdłuż szczeliny.

niedziela, 3 grudnia 2023

Nagła erupcja sumatrzańskiego wulkanu Marapi

                                                                              
3 grudnia o godzinie 14.54 lokalnego czasu doszło do nagłej erupcji (prawdopodobnie freatycznej, hydrotermalnej) sumatrzańskiego wulkanu Marapi, która wyemitowała gęsty obłok popiołu o wysokości 3 km (inne dane z VAAC to aż 15.2 km). Powstał rozcieńczony spływ piroklastyczny, który dotarł na odległość 3 km. W owym czasie na wulkan wspinało się 75 osób, na razie ewakuowano 28 wspinaczy. Erupcja nastąpiła nagle, bez wyraźnych prekursorów sejsmicznych. O 18.12 Marapi targnęła druga eksplozja. Opad popiołu miał miejsce na obszarze Nagasi Lasi. Viralem stało się nagranie pokrytej popiołem 19-letniej studentki z Padang Zhafirah Zahrim Febrina znajdującej się gdzieś na wulkanie. Na razie nie dotarłem do informacji czy dziewczyna została uratowana (została!)

Wulkan został natychmiast zamknięty dla wspinaczy. W czerwcu 2017 roku Marapi także zaskoczył wielu wspinaczy nagłą erupcją, ale wówczas obyło się bez ofiar śmiertelnych. Może i tym razem tak będzie?

EDIT 4 grudnia: Niestety niespodziewana erupcja Marapi pochłonęła ofiary śmiertelne. Wskutek poparzeń zmarło 11 wspinaczy, troje przeżyło, 12 osób nadal jest poszukiwanych. Akcja ratownicza była wielokrotnie przerywana z powodu erupcji sumatrzańskiego wulkanu, które miały miejsce także rankiem 4 grudnia. 

To najtragiczniejsza erupcja wulkaniczna w tym roku i zarazem póki co jedyna, która zabiła ludzi. Napędzane przez parę wodną erupcje freatyczne, tudzież freatomagmowe obejmują gwałtowną interakcję magmy z wodą powierzchniową/podziemną i zazwyczaj następują nagle, bez poprzedzającej aktywności sejsmicznej. Indonezyjscy wulkanolodzy zostali zaskoczeni. Marapi okazał się niebezpiecznym i nieprzewidywalnym wulkanem (nie mylić z równie groźnym jawajskim Merapi). 

Bilans ofiar śmiertelnych wczorajszej erupcji może niestety wzrosnąć. I 5 grudnia wzrósł do 13 ofiar śmiertelnych, 18 osób wciąż uchodzi za zaginione. Póki co wszystkie ofiary śmiertelne niedzielnej erupcji Marapi zidentyfikowano. 

Z dniem 6 grudnia oficjalny bilans ofiar śmiertelnych to 23 osoby zabite, 16 jak dotąd zidentyfikowano. Emisje popiołu z Marapi wciąż trwają. Akcja ratownicza została już zakończona.

4 grudnia z kopuły lawowej jawajskiego wulkanu Merapi zszedł masywny spływ piroklastyczny. 

Wulkan Anak Krakatau sporadycznie emituje popiół na wysokość dochodzącą do 2.1 km. Czasem mają miejsce z jego stożka krótkie fontanny lawy.

sobota, 2 grudnia 2023

Czwarty paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna w 2023 r.

Aktywność strombolijska w New SE Crater wulkanu Etna trwała od trzech tygodni. Jej kulminacją był wieczorno-nocny paroksyzm erupcyjny, który miał miejsce 1 grudnia i obejmował sięgające setek metrów fontanny lawy i wyciek lawy w kierunku podstawy krateru. Obłok popiołu nad SE Crater sięgnął wysokości 9.1 km. Zdj. via Twitter.

Erupcja była doskonale widoczna z okolic wulkanu, a nawet z Katanii (np. z portu). 

Trwa intensywna aktywność lawowa w południowym i północnym kraterze wulkanu tarczowego Erta Ale w Etiopii. Lawa wypływa z dwóch aktywnych stożków hornito.

poniedziałek, 20 listopada 2023

Silna erupcja wulkanu Ulawun w Papui Nowej Gwinei

20 listopada 2023 roku rozpoczęła się erupcja eksplozywna wulkanu Ulawun (Nowa Brytania, Papua Nowa Gwinea). Kolumna popiołu sięgnęła wysokości 15 km (inny szacunek: 9.1 km), na północnym i południowo-wschodnim zboczu zarejestrowane zostały niewielkie spływy piroklastyczne. Wulkan został objęty czerwonym kodem awiacji. Do ostatnich erupcji tego aktywnego wulkanu dochodziło w latach 2019 (4 w skali VEI) i 2022. 

21 listopada Ulawun dalej emituje gęste obłoki popiołu, choć erupcja uległa już zredukowaniu. Chmura popiołu rozciąga się na odległość dziesiątki km na północny zachód od wulkanu.Opad popiołu ma miejsce na pobliskie plantacje palmy oleistej.

Od 12 listopada aktywność sejsmiczna w Grindavik i okolicach jest zredukowana. Nikt nie jest w stanie powiedzieć co się wydarzy. Od miesiąca słyszymy, że erupcja może się wydarzyć. Być może dojdzie do erupcji w północnej części rzędu kraterów Sundhnukar, gdyż występuje deformacja gruntu wokół Svartsengi. Tak czy owak, zwracam uwagę, że wszelkie prognozowanie obecnie jest trudne, a mieszkańcy Grindavik wciąż nie wiedzą czy prędko powrócą do swoich domów. 

Wymiary najmłodszej wyspy wulkanicznej koło wyspy wulkanicznej Iwojima wynoszą obecnie 450 x 200 metrów. Wysepka się powiększa wskutek eksplozji hydrotermalnych.

piątek, 10 listopada 2023

Stan wyjątkowy i ewakuacja miasteczka Grindavik

                                                             

Z powodu dzisiejszego intensywnego roju trzęsień ziemi około 3 km na północny wschód od Grindavik ogłoszono zapobiegawczą ewakuację miasteczka Grindavik oraz stan wyjątkowy. Od godziny trzeciej po południu trwał intensywny rój trzęsień ziemi. Wskutek aktywności sejsmicznej uszkodzona została droga Grindavikkurvegur, którą islandzka służba cywilna zamknęła. Być może do wycieku lawy dojdzie tym razem na północ od Sundhnukar, ale póki co (w chwili gdy piszę te słowa) erupcji brak. Sytuacja jest jednak na tyle poważna, że trwa budowa umocnień (wałów ochronnych) wokół elektrowni geotermalnej Svartsengi i miasteczka Grindavik. Mieszkańcy powoli ewakuują się z miasteczka Grindavik. Pytanie czy, kiedy i gdzie dojdzie do wypływu lawy. Czy jest to kwestia najbliższych godzin, a może dni?  

Dajka magmy może formować się centralnie pod miasteczkiem. Jej oszacowana długość to 4-7 km. W chwili gdy piszę te słowa aktywność sejsmiczna uległa redukcji. Rankiem 11 listopada znowu wzrosła jej intensywność.

Ten wpis będzie aktualizowany. Zdjęcia Blue Lagoon i latarni morskiej w Grindaviku mojego autorstwa, lipiec 2021 roku. Populacja Grindavik liczy 3600 mieszkańców. Mam nadzieję, że wszyscy ewakuowani znaleźli już bezpieczne schronienie. W Grindavik pozostali jedynie ratownicy, którzy i tak potem zostali wycofani. Obecnie Grindavik jest opuszczonym miasteczkiem.

EDIT: Warto dodać, że aktywność wykazuje obecnie system wulkaniczny Reykjanes, a nie Fagradalsfjall, jak piszą w wielu artykułach w rodzimej i zagranicznej prasie. Dajka (intruzja magmy) osiąga już długość 15 km i przecina Grindavik kończąć się w morzu. Magma znajduje się obecnie na minimalnej głębokości 800 metrów, a nawet płytszej. Nie można wykluczyć, że szczelina erupcyjna otworzy się w centrum Grindavik, tudzież na północ od miasteczka bądź dojdzie do erupcji eksplozywnej z emisją pary i popiołu w morzu (mniej prawdopodobne, aczkolwiek nie można na razie takiej opcji w pełni wykluczyć). 

12 listopada zezwolono mieszkańcom jednej dzielnicy Grindavik na zabranie części dobytku i domowych zwierząt. Mieli na to 5 minut. Intruzja magmy spowodowała otwarcie się rozpadlin w i wokół Grindavik. Uszkodzone zostały niektóre domy, drogi i infrastruktura. W najbliższym czasie mieszkańcy miasteczka nie będą mogli do niego wrócić. Część miasta pozbawiona jest bieżącej wody i prądu. Wciąż w Grindavik pozostaje wiele zwierząt domowych i hodowlanych nie zabranych przez ich właścicieli.

Także 12 listopada miał miejsce trzeci w tym roku paroksyzm erupcyjny wulkanu Etna na Sycylii z fontannami lawy z SE Crater i obłokiem popiołu o wysokości 4.5 km. Opad popiołu odnotowano m.in. w Riposto i Zafferana Etnea.

Dziękuję wszystkim moim Donatorom i Donatorkom za kawowe wsparcie i Patronat na Patronite. Dalej będę monitorował sytuację, bo ewakuacja miasteczka Grindavik to pierwsza taka sytuacja od czasu erupcji wulkanu Eldfell na Heimaey w 1973 roku. Minęło zatem 50 lat.

https://buycoffee.to/wulkanyswiata

https://patronite.pl/wulkanyswiata 

EDIT: 17 listopada prawdopodobnie miały miejsce emisje pary i popiołu z kolumbijskiego wulkanu Purace.

Grindavik, Islandia, 17 listopada 2023 roku - Nadal brak erupcji. Kontynuacja ciągłej, acz już zredukowanej pod kątem intensywności aktywności sejsmicznej, a także inflacji gruntu. Nadal może dojść do erupcji lawowej w ciągu najbliższych dni, konkretnie na zachód od Hagafell. Magma przemieszcza się na oszacowanej głębokości 500 metrów.

Natomiast 14 listopada mieliśmy 60-letnią rocznicę powstania islandzkiej wyspy wulkanicznej Surtsey w wyniku erupcji w latach 1963-67.

sobota, 4 listopada 2023

Erupcja blisko wybrzeża wyspy wulkanicznej Iwojima

                                                        

Przynajmniej od 25 października trwa erupcja wulkaniczna w pobliżu wyspy Iwojima (Wyspy Ogasawara, Japonia). Eksplozje wulkaniańskie formują niewielki aktywny krater (stożek żużlowy). Powstaje najmłodsza wysepka wulkaniczna, która być może z czasem połączy się ze 'starą' Iwo Jimą. Erupcja nabrała charakteru ciągłego, zatem być może wkrótce dojdzie do wypływu lawy, dzięki któremu wysepka stanie się trwalsza. Nadal jednak nie wiadomo czy obecna erupcja będzie długotrwała. Zdj. Kotaro Ehara.

Długość wysepki wynosi około 200 metrów. 

EDIT: 10 listopada aktywność erupcyjna tej maleńkiej wysepki ustała. Szkoda, bo miałem nadzieję, że nowa wysepka wytrzyma dłużej.

Od 1889 roku na wyspie Iwojima o wymiarach 8 x 4 km naliczono ponad 40 erupcji freatycznych i jedną magmową (w lipcu 2022 roku, ostatnie erupcje magmy na wyspie miały miejsce około 1300 lat temu, wówczas uformował się stożek piroklastyczny Suribachi). Główne struktury topograficzne na wyspie to stożek Suribachi (170 m. wysokości), płaskowyż Motoyama (115 metrów, wschodnia strona wyspy) oraz piaszczysta mierzeja Chidorigahara. Na wyspie od wieków trwa gwałtowna deformacja gruntu. W ciągu roku grunt podnosi się na Iwojima przeciętnie o 15-20 cm. Przykładowo od 1952 do 1968 roku płaskowyż Motoyama podniósł się o około 9 metrów, a a poprzecinana aktywnymi uskokami mierzeja Chidorigahara w latach 1977-2002 podniosła się o 4 metry. Wyspą targają liczne małe erupcje freatyczne (np. z krateru zwanego Million Dollar Hole), które są częste i mogą się w zasadzie wydarzyć wszędzie. Oprócz nich ma miejsce aktywność sejsmiczna oraz wspomniana intensywna deformacja gruntu. Grunt na wyspie jest ciepły, oprócz tego na Iwojima znajdują się liczne fumarole. O erupcjach freatycznych na wyspie można przeczytać w poniższym linku:

https://earth-planets-space.springeropen.com/articles/10.1186/s40623-018-0811-y

Około 100 000 lat temu potężna erupcja uformowała podmorską kalderę, której fragmentem jest Iwojima. Do kolejnej silnej erupcji generującej potoki lawy i podmorskie spływy piroklastyczne doszło około 2700 lat temu. 

Iwojima nie jest trwale zamieszkana, ale stacjonuje na niej około 300 żołnierzy Japońskich Sił Samoobrony (SDF). 

Dzisiaj aktywność sejsmiczna w Svartsengi (Islandia) jest zredukowana, ale deformacja gruntu wciąż trwa, co wskazuje na akumulację magmy. Do erupcji może dojść w Illahraun (pole lawowe i rząd kraterów) - w tym miejscu znajdują się elektrownia geotermalna Svartsengi i Blue Lagoon. Istnieje już plan ewakuacyjny dla mieszkańców miasteczka Grindavik.