niedziela, 31 grudnia 2017

Urbex: Z wizytą w wymarłym mieście Plymouth na Montserrat

Plymouth to dawna stolica karaibskiej wyspy Montserrat oddalona od wierzchołka wulkanu Soufriere Hills zaledwie o 4 kilometry na południowy zachód. Miasto wybudowano na relatywnie płaskich depozytach piroklastycznych z poprzednich erupcji Soufriere Hills, w tym z ostatniej około roku 1550. Już wcześniej (17 września 1989 roku) zostało w 90% zniszczone przez huragan Hugo, który pozbawił 11 000 z 12 000 mieszkańców Montserrat dachu nad głową. Pierwsze eksplozje freatyczne oznaczające przebudzenie karaibskiego wulkanu z długiej drzemki rozpoczęły się 18 lipca 1995 roku w English's Crater i trwały przez kilkanaście tygodni. Do pierwszej erupcji magmowej SH doszło 17 września 1996 roku. Zaczęła się formować andezytowa kopuła lawowa - opad popiołu z silniejszych erupcji wulkanu doprowadził do ewakuacji mieszkańców południa Montserrat już w sierpniu 1995 roku. Od tego czasu rozpoczęła się faza formowania i zapadania się kopuły lawowej, która całkowicie pokryła stary krater wulkanu. Ekstruzji kopuły lawowej towarzyszyły niszczące spływy piroklastyczne, lahary i emisje popiołu, miały miejsce eksplozywne erupcje Soufriere Hills oraz erupcje freatyczne tego wulkanu. Spływy piroklastyczne i lahary w 1997 roku pokryły Plymouth czyniąc ze stolicy Montserrat jedno z najciekawszych i najtrudniej dostępnych wymarłych miast na świecie. Przykładowo do lutego 2010 roku wszystkie widoczne struktury lotniska Bramble zostały nimi pokryte. Spływy piroklastyczne z Soufriere Hills docierały do wybrzeża i nie zatrzymywały się mknąc dalej po morzu. Opad popiołu, gorejące chmury i lahary przyczyniły się do pokrycia Plymouth oraz osad St. Patrick’s i Morris warstwą popiołu, materiału piroklastycznego i mułu sięgającą grubości 10 metrów. Warto przypomnieć że wulkan zabił 26 czerwca 1997 roku 19 osób i na lata całkowicie zdominował życie na małej karaibskiej wyspie. Powtórzyła się sytuacja z tragedią miasta Saint Pierre (Małego Paryża) na karaibskiej Martynice, które 8 maja 1902 roku (w dzień Wniebowstąpienia) zrównały z ziemią gorejące chmury z wulkanu Montagne Pelee, z tą różnicą że destrukcja Plymouth trwała przez długie lata, a Saint Pierre uległo zagładzie w ciągu dwóch straszliwych minut.

W opuszczonym obecnie Plymouth ongiś mieszkało 3000 osób. Obecnie to strefa wykluczenia, do której rzadko kto dociera. Do Plymouth dostał się jednak mój znajomy Tomasz z Katowic, który zanim odwiedził karaibskie wulkany na Gwadelupie, Montserrat i Martynice dotarł także w mijającym roku do wulkanów Reunion, Wysp Liparyjskich, Islandii i Vanuatu (np. Yasur, Ambrym i Lopevi). Do Montserrat nie można ot tak sobie wejść, Tomasz po długich negocjacjach uzyskał pozwolenie od lokalnego mieszkańca wyspy i wizytował ruiny miasta w asyście lokalnej policji. Górujący nad Plymouth wulkan Soufriere Hills jest po dziś dzień niedostępny dla wspinaczy i choć starannie monitorowany przez badaczy z Montserrat Volcano Observatory nadal może stwarzać potencjalne zagrożenie. Ciekawy przykład miejskiej eksploracji miejsca niedostępnego dla zwykłego śmiertelnika. Plymouth wciąż tkwi w pułapce strefy wykluczenia (zakazanej).

Wszystkie zdjęcia z Plymouth Tomasz Lepich (listopad 2017). Zdj. kopuły lawowej Soufriere Hills w dniu 28 stycznia 2010 roku Richard Roscoe.

Tomasz widział wiele ciekawych miejsc związanych z aktywnością wulkaniczną. To zapewne nie pierwsza (siłą rzeczy wybiórcza, bo zdjęć do wyboru miałem dziesiątki) galeria od niego, która zagości tutaj. Z racji tego że interesuję się zarówno wulkanami, jak i urbexem zdjęcia z Montserrat są dla mnie unikatowe. Podoba mi się botanika opuszczonych miejsc - jak prędko roślinność zdaje się pochłaniać zapomniane ruiny. Prawie jak w "Dniu Tryfidów" Johna Wyndhama. W zależności od strefy klimatycznej najpierw pojawiają się pnącza bluszczu, tudzież mchy, paprocie, wreszcie grzyby. Kolonizacja roślinna postępuje wraz z rozkładem.

Króciutko o Plymouth pisałem także tutaj:

http://wulkanyswiata.blogspot.com/2016/04/opuszczone-miejsca-i-wulkany.html

piątek, 29 grudnia 2017

Krótkie podsumowanie aktywności wulkanicznej 2017 roku

Mało wyróżniający się rok, jeśli chodzi o aktywność wulkaniczną (podobnie zresztą jak poprzedni). Najwięcej zamieszania w prasie wywołał balijski wulkan Agung, choć jego obecna aktywność erupcyjna jest bardzo umiarkowana (małe eksplozje i uformowanie kopuły lawowej w kraterze). Gdy rozpoczęły się jego erupcje w listopadzie 2017 roku ewakuowano ponad 100 000 ludzi i prewencyjnie odwołano wiele lotów pasażerskich. Obawiano się powtórki z erupcji tego wulkanu w latach 1963-64 - jednej z najpotężniejszych w XX wieku. Ciekawszą erupcję wulkanu Ambae na Vanuatu, w związku z którą ewakuowano całą populację wyspy przyćmił kryzys związany z Agung. Inna sprawa że prędzej polscy turyści dotrą na Bali niż na Vanuatu - Vanuatu gości w prasie znacznie rzadziej niż Indonezja. Na chwilę w mediach pojawił się islandzki wulkan Örœfajökull z powodu aktywności sejsmicznej, lecz do erupcji nie doszło. Silne erupcje targnęły kamczackimi wulkanami Szywiełucz i Bezymianny. Erupcje lawowe wulkanów tarczowych w 2017 roku to Kilauea (Big Hawaii), Piton de la Fouranise (Reunion), Erta Ale (Etiopia, pojawiło się tam trzecie jezioro lawy) oraz krótkotrwała Fernandina (Wyspy Galapagos). Największa niespodzianka 2017 roku to niespodziewana erupcja kamczackiego wulkanu Kambalny w marcu tego roku. Sporadyczne silne erupcje targały aleuckim wulkanem Bogoslof znacznie modyfikując morfologię wyspy.

Ciągłą aktywność erupcyjną wykazywały wulkany Fuego (Gwatemala, aktywność strombolijska, wylewy lawy, lahary), Sabancaya (Peru, erupcje eksplozywne) i Sinabung (Sumatra, Indonezja). Ten ostatni wulkan wykazuje aktywność erupcyjną od września 2013 roku generując w ciągu niemal 5 lat setki spływów piroklastycznych niszczących wioski i pola uprawne. Ile jeszcze potrwa aktywność erupcyjna Gunung Sinabung? Trudno powiedzieć. Sycylijska Etna (którą dwukrotnie wizytował w tym roku Grzegorz Gawlik) w 2017r. była dość spokojna (znacząca aktywność erupcyjna pod koniec lutego i w marcu 2017r. - 16 marca rannych 10 osób).

Wczoraj odwiedził mnie w Poznaniu Tomek z Katowic, który w tym roku wizytował wulkany na Reunion, Islandii, Wyspach Liparyjskich, Vanuatu i Karaibach (Gwadelupa, Martynika, Montserrat). Jako jeden z nielicznych dotarł do wymarłego miasta Plymouth na Montserrat. Post o tym pojawi się w najbliższych dniach, być może po Nowym Roku. Zabrałem Tomasza na obrzeża Poznania, by pokazać mu rezerwat meteorytowy Morasko. Szkoda że dość mocno padało (dzisiaj jak na złość pogoda jest niezła), ale zdjęcia z tego krótkiego wypadu poniżej:

http://volcanic-landscapes.blogspot.com/2017/12/morasko-meteorite-craters-28122017.html

Od Tomasza dostałem w prezencie bogato ilustrowaną książkę o historii i nagłej zagładzie miasta Saint Pierre na Martynice 8 maja 1902 roku zwanego Małym Paryżem. Masa archiwalnych zdjęć z Saint Pierre i erupcji wulkanu Montagne Pelee. Czyli coś co lubię (grzebanie się w archiwalnych zdjęciach).

Jednym z atutów pisania bloga o wulkanach jest możliwość poznania fajnych osób z ciekawymi pasjami, zainteresowaniami, projektami. Właśnie przyszła do mnie paczka od Grzegorza Gawlika z siarką z Vulcano, okruchami lawy i popiołem z Etny, 'otoczakiem' z Santorini i saligramami (amonitami) z Himalajów, Tybet. Pragnę też zarekomendować stronę Nogami do Góry założoną przez trzy sympatyczne dziewczyny z Krakowa. Pasją, która je połączyła jest bieganie oraz wspinaczka górska. Na 2018 rok przewidują dołączenie do grona zdobywców Korony Gór Polski. Jako że cenię osoby z pasją zamieszczam link do strony Nogami do Góry i zachęcam do odwiedzin:

http://nogamidogory.pl/

Na górnym zdj. BNPB duża erupcja piroklastyczna wulkanu Sinabung 27.12.2017.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Nowa bakteria odkryta w wysokogórskim jeziorze wulkanu Llullaillaco

Dzisiaj nietypowy nius, gdyż bardziej związany z mikrobiologią niż wulkanologią. Nową bakterię (typ Actinobacterium, promieniowce) odkryto w położonym na wysokości 6170 metrów wysokogórskim jeziorze andyjskiego wulkanu Llullaillaco. Nazwana została Subtercola vilae w hołdzie dla chilijskiej limnolog Irmy Vila, która badała ekologię i mikrobiologię chilijskich jezior z Altiplano i pustyni Atakama. Szczep DB165T tej bakterii wyizolowano z zimnych wód położonego na wysokości 6170 metrów jeziora zwanego Volcano Lake. Rodzina Microbacteriaceae, komórki Gram-dodatnie (barwiące się na fioletowo w barwieniu metodą Garma), formujące pałeczki o nieregularnej morfologii, kolonie bakteryjne są złotożółte i tworzą koliste wypukłości. To chemoheterotrofy wykorzystujące energię chemiczną w warunkach tlenowych.

Rodzaj bakterii Subtercola wcześniej obejmował trzy gatunki Subtercola boreus, Subtercola frigoramans oraz Subtercola lobariae: dwa pierwsze wyizolowano z wód gruntowych Finlandii, a trzeci z porostu Lobaria retigera. Zatem bakterie te występują w lodzie glacjalnym, borealnych wodach gruntowych i sedymentach Antarktydy. Szczep DB165T wyizolowano z próbki wody pobranej z wysokogórskiego jeziora wulkanu Llullaillaco 18 stycznia 2013 roku. Swoją drogą przypuszczałem że na tym andyjskim wulkanie są wysokogórskie jeziora i teraz mam na to potwierdzenie. Nie jestem specjalistą z biochemii, mikrobiologii, bakteriologii czy parazytologii, ale korzystałem z poniższej pracy naukowej:

https://link.springer.com/article/10.1007/s10482-017-0994-4

Doszły mnie także słuchy o poszukiwaniach ekstremofilów (ekstremofilnych mikroorganizmów) w gorących źródłach obszaru wulkanicznego Laguna der Maule w Chile.

24 grudnia (wigilijnie) o godzinie 10.05 lokalnego czasu balijski wulkan Agung wygenerował obłok popiołu o wysokości 2.5 km. Lotnisko Ngurah Rai na Bali działa normalnie.

Michał z traficantes.pl podesłał mi kilka fotek z wejścia na wulkan Semeru na Jawie. Zamieszczam je tutaj. Zdj. Michał Kowalski. Cieszy mnie to gdy ktoś z moich Czytelników podsyła mi fotki z czynnych i drzemiących wulkanów. Ten blog ma między innymi temu służyć: zachęcaniu ludzi do wypraw na polarne, tropikalne czy wyspowe wulkany i dzieleniu się wiedzą, informacjami, zdjęciami, promowaniu wybuchających gór oraz ciekawych inicjatyw, wyzwań, nietypowych pomysłów z nimi związanych.

Przy okazji życzenia świąteczne dla moich Czytelników. Zdrowia, spokoju, wielu chwil zachwytu, ciekawości, uśmiechu i zadumy, ciągłego poszerzania wiedzy z jak najróżniejszych dziedzin i eksplorowania/zdobywania drzemiących i czynnych wulkanów oraz różnorodnych miejsc aktywności wulkanicznej w bliższej lub dalszej przyszłości.

wtorek, 19 grudnia 2017

Potężna erupcja kamczackiego wulkanu Bezymianny

Zarówno Szywiełucz, jak i Bezymianny potrafią silnie wybuchnąć, co dzisiaj 20 grudnia o godzinie 03.55 czasu UTC udowodnił (tym razem) ten drugi wulkan generując obłok erupcyjny o maksymalnej wysokości 15 km. Kod awiacji czerwony. Chmura popiołu wyprodukowana przez erupcję powędrowała na odległość około 85 km na północny wschód od Bezimienny. Doszło do częściowego kolapsu obłoku erupcyjnego, który wygenerował spływy piroklastyczne. Czekam na kolejne detale. Zdj. z social media VKontakte i KG GS RAS.

To erupcja pliniańska, przynajmniej 4 w skali VEI, pierwsza zarejestrowana erupcja Bezymianny w 1955 roku miała 5 w skali VEI (konkretnie eksplozja z 30 marca 1956 roku z kolapsem wierzchołka, lawiną gruzu i obłokiem erupcyjnym o wysokości 45 km). Do ostatniej znaczącej erupcji Bezymianny doszło 9 marca 2017 roku - wówczas obłok erupcyjny nad wulkanem był mniejszy (6-7 km). Od 1956 roku w podkowiastym kraterze Bezymianny o szerokości 1.8 km rośnie aktywna kopuła lawowa zwana Novy. Do czasu tej erupcji Bezimienny uchodził za wulkan wygasły.

Krótki, acz zdecydowany pokaz siły kamczackiego wulkanu - zapewne eksplozja wulkaniańska. Obecnie (21 grudnia 2017 roku) trwa ekstruzja (wypływ) lepkiej lawy z Bezymianny. Erupcja uformowała nowy krater o średnicy 200-250 metrów.

piątek, 15 grudnia 2017

O erupcji wulkanu Agung w latach 1963-64

Jedną trzecią krateru wulkanu Agung na Bali wypełnia lawa. Wśród ekspertów toczy się obecnie dyskusja dotycząca znaczącego spowolnienia wypływu lawy do krateru, co może wskazywać na zmniejszenie się ciśnienia magmy i gazów pod przypominającą ciasto, tudzież naleśnik kopułą lawową (na zdjęciu fotografa, który wolał pozostać anonimowy) porównywaną z kopułą lawową innego indonezyjskiego aktywnego wulkanu Ibu. Tak czy owak wulkan nadal emituje obłoki sięgające wysokości 500 metrów-1.5 km, a jego krater w nocy żarzy się. 71 863 ewakuowanych wciąż przebywa w 239 obozach.

Przejdźmy teraz do tragicznej erupcji Gunung Agung w latach 1963-64 i omówmy ją bardziej szczegółowo. Zanim do jej doszło w styczniu 1963 roku mieszkańcy wioski Jehkuri na południowym zboczu Agung (6 km od jego krateru) odczuwali częste trzęsienia ziemi. Po południu 16 lutego 1963 roku trzęsienia ziemi odczuli mieszkańcy wioski Kubu znajdującej się u północnego podnóża wulkanu. Erupcja rozpoczęła się o godzinie 11 pm 18 lutego 1963 roku z krateru centralnego i początkowo nie była intensywna. Z czasem jednak zaczęła nabierać intensywności. 20 lutego 1963 roku po północnym zboczu Agung zaczyna płynąć lawa. Formują się pierwsze spływy piroklastyczne - jedna z gorejących chmur zabija pierwszą ofiarę w Sildigading. W połowie marca 1963 roku wylew andezytowej lawy osiąga długość 7.5 kilometrów.

15 marca 1963 roku ma miejsce silne trzęsienie ziemi. 17 marca dochodzi do pierwszego siedmiogodzinnego paroksyzmu erupcyjnego Gunung Agung. Szacunkowa wysokość pliniańskiej kolumny erupcyjnej 19-26 kilometrów ponad poziom morza. Opad popiołu ma miejsce w Dżakarcie i Bandung, zachodnia Jawa - w odległości 1000 km od wulkanu. Spływy piroklastyczne oraz gorące/zimne lahary z marcowego paroksyzmu niszczą wioski oraz zabijają ludzi i zwierzęta. W wyniku tego paroksyzmu odcięty zostaje dopływ lawy. Drugi silny paroksyzm erupcyjny wulkanu Agung rozpoczyna się 16 maja 1963 roku i trwa przez 4-5 godzin. Wówczas kolumna erupcyjna nad wulkanem sięga wysokości 10-20 km, a spływy piroklastyczne są rozleglejsze niż te z 15 marca. Zniszczeniu ulegają wioski u podnóża wulkanu. Oba te paroksyzmy erupcyjne wyrzuciły popiół i bogate w siarkę gazy aż do tropikalnej stratosfery. Spływy piroklastyczne i lahary (oraz w mniejszym stopniu trzęsienia ziemi) poczyniły znaczne lokalne szkody.

31 maja 1963 roku kolumna erupcyjna nad Agung sięga wysokości 9 km. Po obu paroksyzmach erupcyjnych Gunung Agung wykazuje już bardziej umiarkowaną aktywność erupcyjną do 17 stycznia 1964 roku. W listopadzie 1963 roku lahary dewastują doliny rzeczne i nisko położone tereny przyczyniając się do śmierci kolejnych osób. Bilans ofiar śmiertelnych erupcji wulkanu Agung w latach 1963-64 (5 w skali VEI) wynosi 1100-1500 ludzi.

Źródło: https://link.springer.com/article/10.1007/s00445-012-0615-z

sobota, 9 grudnia 2017

Agung, Kanlaon i wulkany Vanuatu

Garść informacji:

- Agung (Bali, Indonezja) - 8 grudnia kilka emisji popiołu o wysokości od 500 metrów do 2.1 km, w nocy krater balijskiego wulkanu się żarzy. 9 grudnia erupcja freatomagmowa Agung wygenerowała obłok gazu i popiołu o wysokości 2 km ponad krater. Opad popiołu miał miejsce w wiosce Temakung / Karangasem.

Obecne erupcje Gunung Agung są jednak krótkie i mało intensywne z szarymi obłokami o wysokości 1-2 km ponad krater, obecność naleśnikowej kopuły lawowej w jego kraterze. Lotniska na Bali i Lombok działają normalnie.

- Kanlaon (Filipiny) - Dzisiaj o godzinie 9:47 lokalnego czasu erupcja freatyczna tego wulkanu, która trwała przez 10 minut. Słabo widoczny obłok pary i popiołu. Opad luźnego popiołu odnotowano w Sitio Guintubdan, Brgy, Ara-al i Carlota City.

- Etna (Sycylia, Włochy) - 8 grudnia silna emisja gazu z krateru Bocca Nuova i emisja popiołu z 'puttusiddu' New SE Crater (na mapie-zdjęciu kraterów centralnych Etny autorstwa Gio Giusa).

W Vanuatu obniżenie stopnia alarmu na drugi dla wulkanu Ambae z powodu ustania aktywności erupcyjnej. Drugi stopień alarmu dla wulkanu Lopevi z powodu regularnej emisji gazu i pary.

- Öræfajökull (Islandia) - Kocioł w kalderze wulkanu pogłębił się o dwadzieścia metrów z powodu wzrostu geotermalnego ciepła, poszerzyły się także spękania. Wulkan jest aktywny sejsmicznie (niewielkie trzęsienia ziemi). Zdj. Iceland Monitor.

- Ebeko (Kuryle, Rosja) - 8 grudnia 2017 roku wulkan emituje obłok popiołu o wysokości 2 km, widoczny z Siewiero-Kurylska.

Przeczytałem artykuł o erupcji St. Helens w 1980 roku w najnowszym numerze Scientific American (Świat Nauki). Jeden z jego wniosków jest następujący: najgwałtowniej wybuchają wulkany produkujące lawy dacytowe (z dużą zawartością krzemionki) np. Krakatau, Santorini, Tambora, St. Helens. Lawa dacytowa jest lepka, potrafi więc zatkać komin wulkaniczny, wzrasta ciśnienie gazów, które zostały raptownie uwolnione, gdy 18 maja 1980 roku zapadła się północna flanka wulkanu. Doskonale widać to na słynnych zdjęciach Gary'ego Rosenquista - zbocze osuwa się, a w górę zostają raptownie uwolnione gazy.

wtorek, 5 grudnia 2017

Niemiecki turysta zastrzelony na wulkanie Erta Ale

3 grudnia 2017 roku niemiecki turysta 63-letni Walter Roepert został zastrzelony w okolicy jeziora lawy wulkanu Erta Ale w Etiopii, jego lokalny przewodnik został ciężko ranny. Obaj oddalili się od grupy turystów, by robić zdjęcia i wtedy zostali ostrzelani przez nieznanych napastników. Dla przypomnienia 16 stycznia 2012 roku doszło do morderczego ataku na wulkanie Erta Ale, do którego przyznali się rebelianci z Afar Revolutionary Democratic Unity Front (ARDUF) domagający się utworzenia niepodległego państwa Afar w skład którego wchodziły by fragmenty Dżibuti, Etiopii i Erytrei - w jego wyniku zginęło dwóch Niemców, dwóch Węgrów i Austriak. Pomimo ryzyka wulkan Erta Ale nadal jest często odwiedzany przez turystów z Europy pragnących zobaczyć jego aktywne jeziora lawy.

Według innych źródeł niemiecki turysta Walter Roepert podróżował na wulkan sam (bez uzbrojonej obstawy) tj. jedynie z lokalnym przewodnikiem. Nie udało mu się w porę ukryć (inne grupy turystów się zdołały schować) gdy doszło do ataku i wymiany ognia pomiędzy lokalną policją Afar a napastnikami z Erytrei. Walter Roepert był z zawodu lekarzem i często wizytował kraje wymagające pomocy humanitarnej np. Haiti.

Jezioro lawy Erta Ale w południowym kraterze centralnym pozostaje aktywne.

4 grudnia 2017 roku o godzinie 9 rano wulkan Szywiełucz (Kamczatka, Rosja) wygenerował obłok erupcyjny o wysokości 10 km. Niewielki spływ piroklastyczny po interakcji z pokrywą śnieżną uformował lahar. Zdj. Y.Demyanchuk / KVERT.

W Chile dwa wulkany są objęte żółtym stopniem alarmu: Nevados De Chillan (erupcje popiołu i pary wodnej generujące obłoki o wysokości 2 km takie jak z 4 grudnia 2017 roku) i Villarica (wulkaniczno-tektoniczne trzęsienia ziemi umiarkowanej energii, wulkaniczne drgania, anomalia termiczna, a co za tym idzie wzrost aktywności jeziora lawy).

EDIT: 6 grudnia podniesienie stopnia alarmu na żółty przez wulkanologów z AVO dla jednego z najpiękniejszych alaskańskich wulkanów (w skali globalnej też), czyli Shishaldin. Wulkan jest aktywny sejsmicznie i emituje obłok pary.

środa, 29 listopada 2017

Krótko o trwającej erupcji wulkanu Agung

29 listopada 2017 roku nadal trwa emisja popiołu i pary z wulkanu Agung (Bali, Indonezja). Warto w tym miejscu wspomnieć że 11-miesięczna erupcja tego wulkanu w latach 1963-64 (5 w skali VEI) była jedną z najsilniejszych i najbardziej niszczycielskich w historii Indonezji od czasów erupcji Krakatau w 1883 roku. Wówczas zginęło około 1500 osób, które zostały uśmiercone w dużej mierze przez lahary i spływy piroklastyczne. Gorejące chmury powstają m.in. na skutek zapadnięcia się (kolapsu) pionowej kolumny erupcyjnej. Owa zapadająca się kolumna formuje szybko przemieszczające się i bardzo niebezpieczne obłoki gorących gazów, popiołu i skał, które spływają w dół po zboczach wulkanu. Czy spływy piroklastyczne pojawią się w trakcie aktualnej erupcji Agung? Trudno powiedzieć. Czas pokaże. W trakcie erupcji Agung w latach 1963-64 wylew andezytowej lawy (lepkiej, bardzo powolnej i szybko krzepnącej) płynął północnym zboczem wulkanu. Ulewne deszcze spowodowały powstanie przemieszczających się dolinami i rzekami niszczycielskich laharów.

Opad popiołu niszczył i zanieczyszczał uprawy, zawalał dachy budynków, powodował problemy z oddychaniem i intensywny kaszel. Jak wiadomo koncentracja popiołu w powietrzu w trakcie obecnej erupcji indonezyjskiego wulkanu spowodowała zamknięcie międzynarodowych lotnisk na Bali i Lombok (obecnie oba porty lotnicze działają, lotnisko w Denpasar zostanie otwarte dzisiaj), co bez wątpienia negatywnie wpłynie na lokalne zyski z turystyki.

Z racji tego że wulkan Agung (podobnie jak dawniej Krakatau [obecnie Anak Krakatau], Pinatubo czy Tambora) znajduje się relatywnie blisko równika jego dłuższa erupcja (jeśli/o ile potrwa miesiącami) może wpłynąć na globalny klimat. Wszystko zależy od magnitudy erupcji, wysokości kolumny erupcyjnej, koncentracji SO2 w wyższych partiach atmosfery i lokalizacji erupcji. Na razie erupcja Agung jest umiarkowana, choć niewątpliwie medialna. Przykładowo 16 maja 1963 roku kolumna erupcyjna nad wulkanem Agung sięgnęła wysokości 20 km. Obecnie nie ma tak wysokiej kolumny erupcyjnej (jej wysokość oscyluje wokół 2-4 km).

Zdj. Indonesia Out.

Inne wulkany:

28 listopada obłok piroklastyczny z wulkanu Sinabung (Sumatra, Indonezja) sięgnął wysokości 3 km. Nadal nie należy bagatelizować także tego wulkanu. Zdj. Endro Lewa.

Wzrost aktywności sejsmicznej i emisji SO2 wulkanu Kuchinoerabujima (Japonia, Wyspy Riuku). 28 listopada 2017 roku obłok pary nad kraterem Shindake sięgnął wysokości 700 metrów. Pamiętna erupcja Kuchinoerabujima w dniu 29 maja 2015 roku wygenerowała spływ piroklastyczny, który dotarł aż do wybrzeża wyspy i doprowadziła do ewakuacji wszystkich jej mieszkańców.

Wylew lawy pojawił się na północno-zachodnim zboczu wulkanu Pacaya w Gwatemali. Wypływa ze szczeliny erupcyjnej z 2010 roku w kierunku Cerro Chino i osiąga szacowaną długość 30 metrów. Wulkanem targają umiarkowane eksplozje strombolijskie.

EDIT: Od 30 listopada 2017 roku pauza w aktywności erupcyjnej wulkanu Agung na Bali (nad wulkanem unosi się jedynie obłok pary i gazu). Jak długo ona potrwa?

Na pewno w kraterze centralnym Gunung Agung trwa spokojna efuzja lawy.

wtorek, 28 listopada 2017

Kontynuacja erupcji wulkanu Agung

28 listopada 2017 roku ma miejsce kontynuacja erupcji wulkanu Gunung Agung na Bali. Wysokość chmury erupcyjnej oscyluje pomiędzy 2.5 a 4 km. Obłok erupcyjny wędruje na południowy zachód przyciągany przez cyklon tropikalny Cempaka na południe od Jawy. Silne deszcze zwiększają ryzyko laharów (potoków błota) i osuwisk. Lahary już zeszły ze zboczy wulkanu, ale na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych. Lotnisko na Lombok zostało już otwarte, do 29 listopada wydłużono natomiast zamknięcie portu lotniczego Ngurah Rai w Denpasar na Bali. Naukowcy z PVMBG wskazują na możliwość silniejszych erupcji eksplozywnych balijskiego wulkanu. W strefie zagrożenia o średnicy 8-10 km znajdują się 22 wioski (dom około 100 000 osób). Nie wszyscy mieszkańcy chcą jednak opuścić swojego dobytku (np. bydła) i odmawiają ewakuacji.

Ze strefy zagrożenia wokół wulkanu (8-10 km) ewakuowano do tej pory 38 678 ludzi, których umieszczono w 225 uchodźczych punktach. Zaczyna brakować masek, urządzeń sanitarnych, koców, wody pitnej, jedzenia itd. Podobny kryzys ewakuacyjny mieliśmy całkiem niedawno w związku z erupcją wulkanu Ambae na Vanuatu. Wówczas jednak ewakuowano "tylko" 12 000 osób.

Naukowcy z PVMBG otrzymali raport o deszczu gorących kamieni (niektóre wielkości pięści), który opadł na wioskę Kubu, dystrykt Kubu, Karangasem, Bali. Temperatura owych kamieni 500 stopni Celsjusza. To północna strona wulkanu Agung.

Apel do rodaków przebywających na Bali: jeśli możecie to przysyłajcie mi zdjęcia z tej erupcji oraz relacje z pierwszej ręki - na adres krawczykbart@yahoo.com. Odwdzięczę się umieszczeniem ich tutaj.

EDIT: Międzynarodowe lotnisko I Gusti Ngurah Rai w Denpasar pozostanie zamknięte do 30 listopada 2017 do godziny 07.00 czasu WITA. Może być zamknięte jeszcze dłużej.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Kryzys lotniczy związany z erupcją wulkanu Agung na Bali

Nie po raz pierwszy zdarza mi się pisać o erupcji wulkanicznej z dużym opóźnieniem, ale wyjechałem do Warszawy, gdzie z grupą znajomych w niedzielę eksplorowaliśmy duży opuszczony zakład przemysłowy na Woli. Stwierdziłem że nie będę brał laptopa ze sobą, a tu balijski Agung spowodował w sobotę niemałą niespodziankę.

Do erupcji freatycznej Gunung Agung doszło 25 listopada 2017 roku o godzinie 17.30 czasu WITA. Szaro-czarny obłok popiołu sięgnął wysokości 1.5 km ponad krater. Tego dnia wulkan nadal był objęty trzecim stopniem alarmu (Siaga). Loty pasażerskie anulowały m.in. linie Jetstar, KLM, Quantas i Virgin Air (łącznie 8 międzynarodowych przylotów i trzynaście międzynarodowych odlotów, 2087 pasażerów ugrzęzło na lotnisku). Opad popiołu miał miejsce w wioskach Besakih, Pempatan i Temukus. W nocy krater wulkanu żarzył się wskazując na magmowy charakter erupcji.

26 listopada erupcja została uznana przez wulkanologów za magmową. Ciemno-szary obłok erupcyjny nad Agung sięgnął wysokości 2-3.3 km. Chmura popiołu skierowała się w kierunku południowo-wschodnim, czyli nad Bali i w kierunku wyspy Lombok. Sejsmiczność wulkanu jest charakteryzowana przez trzęsienia ziemi niskiej częstotliwości. Szacunkowa emisja SO2 rankiem 26.11 to 1000-2000 ton. Jedno ze zdjęć pokazuje dwa obłoki erupcyjne (być może z dwóch otworów erupcyjnych) - jeden przede wszystkim pary, drugi ciemnego popiołu. Warstwa popiołu w wiosce Simbetan osiągnęła grubość 5 mm, opad popiołu zarejestrowano na Lombok, Sumbawie i Nusa Penida. W nocy 26 listopada zarejestrowano dwie eksplozje wulkanu oraz następujące po nich wulkaniczne błyskawice.

27 listopada czyli dzisiaj stopień alarmu dla wulkanu Agung czerwony (Awas, czyli najwyższy). Strefa zagrożenia została rozciągnięta do średnicy 8-10 km i obejmuje wioski Ban, Dukuh, Baturinggit, Sukadana, Kubu, Tulamben, Datah, Nawakerti, Pidpid, Buanagiri, Bebandem, Jungutan, Duda Utara, Amerta Buana, Sebudi i Besakih dan Pempatan.

Do ranka 28 listopada lotnisko Ngurah Rai zostaje zamknięte. Opad popiołu ma miejsce w wioskach Duda Timur, North Duda, Pempetan, Besakih, Sideman, Tirta Abang, Sebudi, Amerta Bhuana w dystrykcie Klungkung i w wioskach Gianyar. Od wtorku ewakuowanych zostało 25 000 ludzi. Na dobę zostaje zamknięte lotnisko w Denpasar. Pomiędzy sobotą a niedzielą anulowanych zostaje 57 międzynarodowych i 39 lokalnych lotów. Zamknięcie lotniska utrudniło życie tysiącom turystów i pasażerów, którzy zostali uziemieni.

Do chwili gdy piszę tego posta anulowanych zostało 445 lotów z i na Bali, 60 000 pasażerów koczowało na lotniskach i poza nimi. Z portu Gilimanuk można jednak dopłynąć do Banyuwangi na Jawie i stamtąd dostać się samochodem, pociągiem czy samolotem do Jakarty. Organizowane są autobusy by zabierać podróżujących do miast portowych na promy. Niektóre hotele oferują turystom poszkodowanym przez wybuch wulkanu darmowe noclegi.

Nikt nie wie jaka będzie sytuacja dalej. Nowe epizody erupcyjne? Silna erupcja eksplozywna obejmująca spływy piroklastyczne i lahary jak ta z 1963 roku? Co będzie dalej? Na razie erupcja Agung jest umiarkowana i niewątpliwie malownicza. Na pewno nie jest intensywna na tyle, by opad popiołu z niej niszczył dachy i zawalał budynki. Agung wybuchał w czasach historycznych niewiele razy, brakuje danych monitoringu geofizycznego o tych erupcjach.

27 listopada system satelitarny Mirova (za pośrednictwem satelity Modis) wykrył obecność anomalii termicznej w kraterze Agung, co może wskazywać na obecność lawy na powierzchni. Przybycie nowej magmy do krateru centralnego nie wróży nic dobrego.

Przeczytałem kilka artykułów po polsku i angielsku o erupcji Agung na Bali i widzę wciąż te same merytoryczne błędy. Lahar jest określany jako 'zimna lawa' (cold lava), choć szybko przemieszczający się potok błota (luźnej, nieskonsolidowanej tefry) z lawą nie ma nic wspólnego. Wulkany nie dymią, gdyż nie zachodzi związany z utlenianiem proces spalania. Owszem, kiedyś wulkany kojarzyły się ludziom z dymem, płomieniami, żarem, ale mamy XXI wiek i na taki błąd nie powinno być w rzetelnym artykule miejsca. Ale sformułowanie wulkan 'dymił' widziałem także u dziennikarzy popularyzujących nauki o Ziemi w czasopismach popularnonaukowych czy u znanych meteorologów, więc już mnie nic nie zdziwi.

EDIT: Wydłużeniu ulega zamknięcie lotniska międzynarodowego I Gusti Ngurah Rai do 29 listopada 2017 roku do godziny 07.00 czasu WITA (Centralny Czas Indonezyjski). Lotnisko międzynarodowe na Lombok zostanie ponownie otwarte 28 listopada o godzinie 06.00 czasu WITA. Agung wciąż wybucha. Obłok erupcyjny sięga wysokości 2.5-3 km ponad krater. Wierzchołek wulkanu żarzy się w nocy, popiół przemieszcza się na południowy zachód.

Zdj. Tribune Bali, BNPB.

wtorek, 21 listopada 2017

Niewielka erupcja freatyczna wulkanu Agung

Spodziewałem się że wulkan Agung na Bali zapadnie w sen, ale jednak nie. Dzisiaj o godzinie 17.02 lokalnego czasu doszło do jego niewielkiej (napędzanej przez parę) erupcji freatycznej z obłokiem erupcyjnym o wysokości 700 metrów. Dla przypomnienia do erupcji freatycznych dochodzi gdy woda pod ziemią zostaje podgrzana przez napływającą magmę (bądź podgrzaną skałę) i dochodzi do gwałtownej przemiany tej podgrzanej wody w parę wodną. Skutkuje to eksplozją blokowego popiołu. Takie erupcje freatyczne następują nagle, zazwyczaj bez aktywności sejsmicznej, a co za tym idzie są bardzo trudne do przewidzenia. Czy zatem może nastąpić przyszła erupcja magmowa Gunung Agung? Nie da się tego wykluczyć, choć aktywność sejsmiczna wulkanu (w porównaniu do tej we wrześniu i październiku) zmalała. Wbrew twierdzeniom clickbaitowej prasy Indonezyjczycy są spokojni, nie ma oznak paniki. Nie został nawet podniesiony poziom alarmu dla Agung. Strefa zagrożenia wokół balijskiego wulkanu wciąż wynosi 7.5 km, ewakuowanych pozostaje około 30 000 ludzi. Tak czy owak trzeba monitorować wszelkie sygnały ostrzegawcze podchodzące od Gunung Agung. Zdj. BNPB Indonesia.

19 listopada obłok pary o wysokości 300 metrów emitował aleucki wulkan Great Sitkin. W ostatnich miesiącach wzrosła także aktywność sejsmiczna tego wulkanu. W związku z tym Great Sitkin został objęty przez AVO żółtym kodem awiacji. Ostatnia erupcja tego wulkanu w 1974 roku obejmowała obłok erupcyjny o wysokości 7.6 km i wylew lawy. Zdj. Alain Beauparlant.