
W kalderze jawajskiego wulkanu Ijen znajduje się jezioro siarki o głębokości 200 metrów. Wyziewy (fumarole) emitują toksyczne gazy. Siarka kondensuje w płynną czerwoną ciecz, po czym zasklepia się. Górnicy odcinają kawałki siarki za pomocą stalowych łomów (praktycznie bez zabezpieczenia) i ładują na siebie tyle, ile są w stanie unieść. Wędrują z tym bagażem kilka kilometrów w dół. Ładunki siarki ważą od 45 do 90 kg, pojedynczy górnik jest w stanie w ciągu dnia wykonać 2-3 wyprawy do kaldery wulkanu. Dniówka wynosi równowartość 5 dolarów. Siarka jest używana do wulkanizacji gumy, utleniania cukrów i innych procesów przemysłowych. Narażeni na obecność toksycznych gazów górnicy rzadko dożywają wieku 40 lat. Zdjęcia udostępniam za zgodą Sen Qu. Są rewelacyjne.
Po prostu wyzysk...
OdpowiedzUsuńSmutne. Dla nas to egzotyka, a dla tych ludzi chyba jedyny sposób na życie. Choć i u nas już biedaszybów coraz więcej :(
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń