Garść niusów wulkanicznych, bo obrodziło w ciągu tych kilku dni w niewielkie/umiarkowane erupcje wulkaniczne:
20 września br. przebudził się kurylski wulkan Czikuraczki (Chikurachki) na wyspie Paramuszyr emitując obłok popiołu sięgający wysokości 4.5 km. Także i dziś (21 września) miały miejsce emisje popiołu z kurylskiego wulkanu. Zdj. Alexander Kulyukov.
Czikuraczki wybuchł po raz ostatni w lutym 2023 roku.
Także 20 września br. obłok popiołu o wysokości około 2.5 km wyemitował wulkan Sangay w Ekwadorze. Sangay to obok Reventador najaktywniejszy wulkan Ekwadoru.
Z kolei 18 września br. niewielki obłok popiołu z krateru Nicanor wyemitował wulkan Nevados de Chillan w Chile. To była trzecia erupcja tego wulkanu w bieżącym roku.
19 września br. doszło do erupcji wulkanu tarczowego Ambrym (Vanuatu) z obłokiem popiołu sięgającym wysokości 3 km. To wulkan, który jeszcze kilka lat temu posiadał aktywne jeziora lawy w kraterach Marum i Benbow. Czerwona łuna erupcji była doskonale widoczna z licznych miejscowości na wyspie Ambrym. Do ostatniej dobrze udokumentowanej erupcji Ambrym doszło w styczniu 2024 roku z krateru Benbow.
Kolejny wpis na blogu dziś wieczorem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz